wtorek, 10 sierpnia 2010

Makijaż inspirowany: Freyja


Hej wszystkim!


     Szukając weny dla kolejnego makijażu, myślałam o czymś magicznym, wyjątkowym i ulotnym. Mój wybór padł na elfy i boginki. Jako że interesuję się mitologią nordycką, poszperałam tu i ówdzie i... oto co z tego wyszło.
     Moją inspiracją stała się Freyja, nordycka bogini miłości, płodności, magii, jak również patronka wojny, uważana za najpiękniejszą spośród bogiń zamieszkujących Asgard. Jej obecność miała zwiastować szczęście, obfitość i dobrobyt.





    
Użyte kosmetyki:
- podkład Revlon ColorStay (#150 Buff)
- podkład matujący w kamieniu Sephora (#D10)
- korektor Inglot Perfect Concealer (#43)
- cień w kremie Ives Rocher Luminelle (#54 Corail Dore)
- róż Vipera (#401)
- żelowy eyeliner Inglot (#90 Brąz)
- kredka do brwi Manhattan (#108T)
- kredka do oczu Max Factor (#090 Natural Glaze)
- cień Sephora (#08 universal beige)
- cienie z paletki W7 (#38, 65, 75)
- pomarańczowe cienie: Astor (#940) i Inglot (freedom system)
- cienie Manhattan: mono (#50 Black), duo (#90 Brown Temptation)
- cień Virtual Lava (#307)
- maskara L'Oreal Lash Architect Carbon Gloss
- konturówka do ust Ives Rocher Couleurs Nature (#01 Rose)
- szminka Astor Shine Deluxe (#022 Caribbean)


Pozdrawiam serdecznie,
Katalina

2 komentarze:

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.