niedziela, 12 września 2010

Imprezowe Smoky Eye

Hej Misiaki!

     Dzisiejszy wpis poświęcony będzie makijażowi wyjściowemu. Wzięłam udział w kolejnym konkursie - jego tematem był makijaż na imprezę Moje makijaże imprezowe są przeważnie mocne. Najczęściej sięgam wtedy po nieśmiertelne smoky eye. Zazwyczaj jak widzę tego typu makeupy, ich ogólny kształt jest podobny, to znaczy wyciągnięty na zewnątrz, dlatego własnie postanowiłam zrobić na odwrót - moje smoky w wewnętrznym kąciku niemal sięga brwi. Myślę, że nie miałabym absolutnie żadnych problemów, by wyjść w ten sposób na miasto - czy to na imprezę, czy to do pubu, do kina, gdziekolwiek! Plusem mocno podkreślonych oczu i bladych ust jest to, że nie musimy się martwić tym, że "zjemy" pomadkę w trakcie wieczoru, a nanieść kolejną warstwę jasnej szminki można nawet bez lusterka - nie wymaga ona super dokładności.



No dobrze, w takim razie zapraszam serdecznie do oglądania i komentowania! Pozdrawiam cieplutko!

1. Podkreślam delikatnie brwi i nakładam bazę na powieki. Następnie sięgam po żurawinowy cień i nakładam go na wewnętrzną część ruchomej powieki przeciągając go nieco powyżej zagłębienia.



2. Następnie sięgam po matową czerń i nanoszę ją na zewnętrznej połowie powieki. Dokładnie rozcieram ze sobą oba kolory. Dodatkowo nabieram na mały pędzel kulkę odrobinę czerni i rozcieram ją wzdłuż zagłębienia powieki.



3.  Kolejny kolor, jakiego użyłam to czerwonawa rdza. Użyłam jej na granicy czerni roztartej w załamaniu, aby podnieść kolor jeszcze wyżej i rozetrzeć go w wewnętrznej części aż po brew.



4.  Sięgam po jasny, beżowy cień, zbliżony kolorystycznie do mojej skóry i nanoszę go na łuk brwiowy oraz poniżej rdzy w wewnętrznym kąciku oka. Dzięki temu rozświetlę odrobinę spojrzenie, a jednocześnie złagodzę ostre krawędzi ciemnych cieni.



5.  Raz jeszcze sięgam po matowy czarny cień i tym razem nakładam go wzdłuż dolnej linii rzęs - przeciągając niemal do samego wewnętrznego kącika. Dokładnie rozcieram kolor. Dokładam go też odrobinę w załamaniu aby pogłębić efekt.



6.  Czarną wodoodporną kredką przyciemniam linię wodną oczu. Żelowym linerem rysuję wyrazistą kreskę wzdłuż górnych rzęs. Na koniec nakładam duuużo maskary i makijaż oczu jest gotowy.








Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- puder British Continental Trading Make Up Kit
- puder rozświetlający Virtual Magic Shine z drobinkami złota #50
- rdzawy róż British Continental Trading Make Up Kit
- ołówek do brwi Essence #02 Brown
- czarna kredka MUFE Aqua Eyes #0L
- baza pod cienie: cień w kremie luminelle Yves Rocher #54 Corail Dore
- cienie: żurawina Manhattan #90, czerń Manhattan #50, cielisty Sephora #08, pomarańcz Astor #940, bordo Sensique paletka #105
- czarny żelowy eyeliner Inglot AMC #77
- konturówka do ust Couleurs Nature #06 Nude Rose, Yves Rocher
- tusz L’Oreal Extra Volume Collagene (wodoodporny)
- szminka Astor Shine Deluxe #030 Nudie




5 komentarzy:

  1. fajny! Bardzo mi się podoba zestawienie kolorów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Już dawno nosiłam się z zamiarem sięgnięcia po te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, wypróbuję na sobie:)
    Mam pytanie: jakim jesteś typem urody wg 4 pór roku? Mam podobny kolor oczu i włosów. Życzę wygranej w konkursie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio usłyszałam od profesjonalnej wizażystki że w obecnej wersji najbliżej mi do Lata, z tym że moje włosy są zbyt ciepłego koloru - zbyt "żółte".

    OdpowiedzUsuń
  5. Imprezowo zdecydowanie. Wykonanie pierwszorzędne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.