poniedziałek, 18 października 2010

Makijaż Inspirowany: Slipknot

Cześć, Misiaki!!!

     Ufff... od czego by tu zacząć? Główną inspiratorką powstania tego mojego "potworka" była Sabbath, która zaproponowała mi kontynuowanie tematyki makijaży rockowych i prześwietlenie wokalistów. Pomyślałam sobie "czemu nie", w końcu Halloween za pasem. Fakt, że to bynajmniej nie polskie święto, które u nas dopiero raczkuje, co więcej, przez wiele osób na naszym gruncie jest tragicznie wykoślawione. Nie mniej coraz częściej organizowane są z tej okazji różne imprezy tematyczne, więc może akurat komuś na coś się ta moja malowanka przyda.

źródło
Kiedy zabrałam się za ten makijaż, myślałam tylko o jednym: "Niech tylko nie pojawi się tu nagle żaden listonosz, sąsiadka, albo ktokolwiek inny!!!" Wiadomo, że gdyby ktoś z zewnątrz ujrzał mnie w "tym stanie" w najlepszym razie uznałby mnie za osobę niespełna rozumu ;). A już kilka razy w przeszłości miałam takie krępujące sytuacje, że kogoś naszło na odwiedziny, podczas gdy potworzyłam... Cóż, na szczęście tym razem nic takiego nie miało miejsca.

Makijaż powstawał długo, bo jakieś 45 minut... Zmywałam go dobry kwadrans, zużywając do tego tonę mleczka do demakijażu i wacików. Szorowałam jak opętana, a dziadostwo nie chciało schodzić - tak to jest jak się używa kosmetyków typu long lasting... Moja skóra mnie nienawidzi, ale przynajmniej jest czysta...






     Na początku wpisu macie moją inspirację. Wszelkie skojarzenia ze Slipknotem są jak najbardziej uzasadnione ;). Sabbath wymieniła wśród wykonawców zespół King Diamond oraz Alice'a Coopera, jednak po dokładnej analizie obu wizerunków uznałam, że chcę zrobić coś nieco innego, choć w tym samym klimacie. Alice Cooper nosił makijaż, który do złudzenia przypomina charakteryzację z filmu "Kruk", a ten makijaż robiłam już w przeszłości. King Diamond z kolei... cóż, przy całej kreatywności jego wizerunku, nie przemawia do mnie w takim stopniu jak inne. Tutaj pojawia się powyższa maska. Klimatycznie i, nazwijmy to, wokalnie wpisuje się w styl, jaki chciałam podjąć. W dodatku jak tylko zobaczyłam ten wzór, nie mogłam oderwać od niego oczu. 




     Plusem tego makijażu jest fakt, iż mogą go z powodzeniem nosić i kobiety i mężczyźni. Reasumując, rzućcie okiem, może akurat komuś z Was się spodoba ;)




Pozdrawiam serdecznie!

13 komentarzy:

  1. Katalino, ta estetyka jest mi zupełnie obca, ale jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, Cammie, że osobiście chyba też bym nie zaryzykowała takiego wizerunku, nawet na Halloween ;) ale co tam - raz się żyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. na Halloween bomba :D ale nie tylko, przecież to świetny motyw do sesji zdjęciowej, ja jestem pod wrażeniem :)

    ps. jakim kosmetykiem tak rozjaśniłaś twarz ??

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki ;) Co do kosmetyków, to użyłam bardzo kryjącego podkładu Revlon ColorStay w dość jasnym odcieniu 150 Buff, następnie utrwaliłam go przy użyciu sypkiego pudru Make Up For Ever HD. Teoretycznie jest transparentny, ale w praktyce dość konkretnie "wybiela" twarz.

    OdpowiedzUsuń
  5. REWELACJA!!!!Uwielbiam takie klimaty i przyznam,ze swietna propozycja nie tylko na Halloween ale takze na roznego rodzaju imprezy undergroundowe.
    Czekam na wiecej:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny!
    I piszę to z pełną odpowiedzialnością. Jest upiorny i piękny jednocześnie. Inny, niż maska z wzoru, mnie osobiście podoba się bardziej, także przez to niedomówienie - nie wiadomo, czy te znaki to spękana skóra, ślady po pazurach, tatuaż jak u Dartha Maula czy piętno.
    Nie wspominam nawet o tym, że przemawia do mnie znacznie bardziej, niż karykaturalna, żałosna estetyka Kinga Diamonda (którego nie lubię chronicznie, szczególnie od kiedy odszedł z Mercyful Fate), czy glamrockowe idiotyzmy Kissów.
    Pierwsze, co pomyślałam po zobaczeniu Twojej dzisiejszej stylizacji to to, że marzę, żeby mi ktos kiedyś coś takiego na twarzy zrobił. Wyglądałabym pewnie znacznie bardziej upiornie, bo mam bardzo szczupła twarz, ale naprawdę chciałabym tak wystąpić.
    Cudo!
    Dziękuję pięknie, sprawiłaś mi wielką frajdę. W życiu nie oglądałam żadnego makijażowego bloga z taką radością, jak Twojego. Słowo!

    OdpowiedzUsuń
  7. I'd love to feature you on my blog! I developed the idea for "Featured Followers by Elle© " & this is how I promote my followers. But it helps them increase traffic to their blog & allows other followers to learn more about the blogs that I feature. If you're interested my blog is at www.edkdolce.blogspot.com.
    ♥ Elle

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Cieszę się bardzo, że przyjęłyście moją propozycje z aż takim entuzjazmem ^__^ Szczerze mówiąc obawiałam się, że będzie on... już za bardzo osadzony w horrorowej stylistyce. Na szczęście myliłam się ;) Dziękuję Wam za tak cieplutkie przyjęcie :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Te usta są tak cholernie precyzyjne i tak pięknie wyrysowane! W ogóle całość mi się podoba, ja zamierzam na Halloween pomalować się na zombie, mam nadzieję wszystkich straszyć ;)
    Bardzo podoba mi się, że wykonałaś coś takiego. Niektórzy traktują makijaż tak śmiertelnie poważnie, przecież zawsze można to zmyć. Makijaż to też sztuka, ekspresja, zabawa.
    Weronika.

    OdpowiedzUsuń
  10. That's very good make-up! It looks better than the inspiration.. Nice job!

    OdpowiedzUsuń
  11. barwy.wojenne: Fajny pomysł z tym zombie :) Mam nadzieję, że zarówno charakteryzacja, jak i sama impreza będą udane :) A co do makijażu i traktowania go zbyt serio, masz świętą rację!!! Mam dokładnie takie samo zdanie i mnie również denerwuje kiedy różni ludzie podchodzą do tego jak do kwestii życia i śmierci... No ale nikt z nas nie może odpowiadać za reakcje innych.

    Toni: Thank you very much for the kind words :) I'm glad you like it!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Bawienie się makijazem jest bardzo wazne. Wlasnie przy takim makijazu halloweenowym mozna wyrazic siebie i swoja pasje a takze kreatywnosc :) Brawo

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Zabawa makijazem jest bardzo wazna. Ten makijaz wyraza pasje i kreatywnosc:) Brawo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.