niedziela, 20 lutego 2011

Błękitne Iskierki

Hej, Kochani!

     Po krótkim przerywniku powracam do Was z kolejnym makijażem - tym razem będzie pełna instrukcja :). Wykonałam ten makijaż jakiś miesiąc temu, jednak dopiero teraz mogłam na spokojnie go przygotować i opisać. Utrzymany jest w chłodnej, błękitno-białej tonacji. Do jego wykonania użyłam głównie paletki cieni Jean Attitude z Sephory.






1. Nakładam bazę na powieki. Granatową kredką podkreślam linię załamania powieki. Rozcieram ją delikatnie.



2. Na łuk brwiowy nanoszę biały matowy cień.



3. Opalizującym, jasnobłękitnym cieniem podkreślam ruchomą część powieki.



4. Roziskrzonym białym cieniem akcentuję wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka. Dzięki temu makijaż stanie się bardziej wyrazisty i świeży.



5. Utrwalam roztartą w załamaniu kredkę cieniem w podobnym kolorze. Stosuję go oszczędnie.



6. Najciemniejszym z cieni, czarno-granatowym, podkreślam ponownie załamanie powieki, aby pogłębić efekt i bardziej podkreślić oczy. Nakładam go również wzdłuż dolnej linii rzęs. Górne rzęsy podkreślam kobaltową kreską.



7. Linię wodną rozjaśniam białą kredką. Na zakończenie tuszuję rzęsy.






Użyte produkty:
Twarz
- podkład Revlon ColorStay #150 Buff
- MUFE HD puder sypki
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- róż Sephora Bush me twice #1
- rozświetlacz Sephora #I20 pink
Oczy
- ołówek do brwi Yves Rocher Couleurs Nature #02 Cendre
- baza pod cienie Sephora
- cień w kremie Yves Rocher Luminelle #54 Corail Dore
- granatowa kredka do oczu Essence
- biały matowy cień Kobo #101
- cienie z palety Sephora Jean attitude #02
- granatowy żelowy eyeliner Inglot #83
- biała kredka do oczu Manhattan 11A
- tusz Max Factor False Lash Effect
Usta
- błyszczyk L’Oreal Glam Shine #04 Moon Crystal 


Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i oczywiście jak zawsze zachęcam do komentowania :)

13 komentarzy:

  1. Dla mnie zdecydowanie za niebiesko :) No ale ja mam zupełnie inny typ urody, przede wszystkim nie za bardzo współgrającą z błękitami zieloną tęczówkę :))) Ale tobie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze możesz zmienić błękit na inny, bardziej pasujący do Ciebie kolor :) Ja akurat nie miałam jak poszaleć w tym przypadku, bo był to makijaż konkursowy, w którym trzeba było sportretować zimę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny!myślę że dla dziewczyny o brązowych tęczówkach był by idealny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :) Też myślę, że przy ciemnych oczach takie kolory wyglądałyby najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafnie oddałaś zimę w tym makijażu i ładnie ci w chłodnych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć kochana :) A ja lubię twoje makijaże :) Podoba mi się że graficznie podchodzisz do tematu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję serdecznie, Kobietki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba. nie moje kolory kompletnie, dlatego podziwiam. zawsze ciężko mi osiągnąć tak ładne cieniowanie w kolorach, których kompletnie nie czuję... super! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję :) Ja podchodzę do tego w taki sposób, że w każdym kolorze można wyglądać znośnie pod warunkiem że jest w określonym odcieniu i tonacji. Można też dodać do niego inny kolor, który uczyni całość bardziej przyjazną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bede na nie cierpliwie czekac :*

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczny! bardzo efektownie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny róz, jaki to dokładnie odcień?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak jak napisałam w spisie produktów, jest to róż marki Sephora z serii "Blush Me Twice" o numerze 1. Odcień średniego różu. W opakowaniu są dwa produkty - róż i bronzer.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.