poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Tęcza światłem malowana...

Hej, Misiaki!

     Kontynuując temat makijażu i możliwości paletki Gold od Beauty Angel Cosmetics, postanowiłam przygotować kolejną propozycję, tym razem zawierającą pełny instruktaż krok po kroku, przy użyciu WYŁĄCZNIE tej jednej palety. Poniekąd sama sobie rzuciłam wyzwanie, ponieważ nie zwykłam używać w makijażu aż tak świetlistych, niemal brokatowych cieni bez jakiegokolwiek dodatku, czy pomocy cieni matowych. A jednak jak postanowiłam, tak też zrobiłam a efekt końcowy niniejszym przedstawiam Waszej ocenie :).

Buziaki i do zobaczenie wkrótce! :***


 

1. W pierwszej kolejności podkreślam linię zagłębienia brązową kredką, którą następnie dokładnie rozcieram aby zniwelować wszystkie ostre krawędzi.


2. Wymyśliłam sobie tęczę na ruchomej powiece, zatem nanoszę kolejno od środka na zewnątrz: srebrzystą biel, róż, liliowy i niebieski cień. Wszystkie kolory dokładnie ze sobą łączę.




3. Brzoskwiniowo-brązowym cieniem utrwalam roztartą w załamaniu kredkę. Efekt pogłębiam dodając ciemniejszy brąz w samym załamaniu powieki. Jasnym beżem rozświetlam łuk brwiowy i wewnętrzny kącik.



4. Dolną powiekę cieniuję przy pomocy srebrzysto białego i ciemnobrązowego cienia. Linię wodną rozjaśniam białą kredką, a górne rzęsy podkreślam fioletową kreską. Na koniec tuszuję rzęsy i makijaż gotowy.





Użyte produkty:
Twarz:
- Mattifying Compact powder foundation Sephora #D10 Light
- bronzer Inglot
- róż z palety Beauty Angel „Gold”
Oczy:
- Yves Rocher Couleurs Nature Eyebrow Pencil #02 Cendre
- baza pod cienie Artdeco
- Wet’n’Wild coloricon  #Copper
- biała kredka Manhattan 11A
- cienie z palety Beauty Angel „Gold”
- tusz Helena Rubinstein Lash Queen Mascara #Feline Blacks
- żelowy liner Essence #03 Berlin Rocks
Usta:
- Revlon Super Lustrous #Lilac Pastelle

10 komentarzy:

  1. Ładnie to wygląda, chociaż jestem zwolenniczką bardziej "żywych" kolorów. Makijaż kojarzy mi się z zimą, jest ładny i lodowy :) i nawet mini się jak śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie ma w sobie coś zimowego - to pewnie przez ten połysk :) Ja również wolę żywsze barwy, jednak tak jak napisałam w notce, chciałam pobawić się tą konkretną paletą a ona oferuje raczej pastele niż intensywne kolory. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. a dla mnie to taka pankowa wersja baby doll;)
    czyli wszystko, co bardzo, bardzo lubię...

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi się podoba! ja właśnie uwielbiam takie zimowe klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  5. no. no pięknie podkreśla oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, nie spodziewałam się, że aż tylu osobom się spodoba taki makijaż na wysoki połysk! Tym bardziej się cieszę ^__^ Ściskam Was wszystkie, Kochane! :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się kojarzy z Elfami, ale nie tymi tolkienowskimi, tylko tradycyjnymi, z podań i baśni ludowych. Jeszcze skrzydełek brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  8. O ja cię kręcę..... Przemaluj się spowrotem na ten ciemny kolor !! Wyglądasz w nim bossko. I ta wspaniała muzyka, która mi się tak podoba...

    OdpowiedzUsuń
  9. On jest bardzo trudny do utrzymania na moich włosach, ale generalnie od kilku miesięcy tak właśnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.