niedziela, 18 września 2011

Doskonały z Natury

Hej, Misiaki!

     Przy okazji ostatniego tutorialu z makijażem wspominałam Wam, że w kolejce do publikacji mam jeszcze jedną propozycję wykonaną przed kilkoma miesiącami. Sądziłam, że jej przygotowanie zajmie mi więcej czasu, jednak na szczęście udało mi się to stosunkowo szybko i bez większych kłopotów.
     Pierwotnie przygotowałam ten makijaż zainspirowana ciepłą i słoneczną pogodą towarzyszącą wiosenno-letniej aurze, jednak jak widać nieco mi się posypały terminy, przez co makijaż na otwarcie lata stał się makijażem na otwarcie jesieni - bynajmniej nie odpowiadającym wszechobecnym trendom na metaliczne cienie ;). 
     Niezależnie od wszystkiego jestem całkiem zadowolona z efektu, jaki tutaj uzyskałam, mimo że kolorystyka być może nie do końca odpowiada makijażom dziennym... Lubię takie z pozoru egzotyczne połączenia barw, które nie nasuwają oczywistych skojarzeń do wykorzystania ich razem - zwłaszcza w dziennym makijażu. Myślę jednak, że zieleń i róż komponują się ze sobą całkiem przyzwoicie.

      Mam nadzieję, że i Wam spodoba się moja propozycja. Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia wkrótce :)





 1. Na początek nakładam bazę na powieki. W tym przypadku jest to różowa jumbo kredka, którą dokładnie rozcieram na całej powiece. Pierwszym cieniem jakiego użyłam był bardzo jasny, połyskujący róż. Nałożyłam go w wewnętrznym kąciku, jak również pod łukiem brwiowym.



2. Kolejny cień jest dość wyjątkowy - to średni fiolet wymieszany ze złotymi iskrami. Nałożyłam go na całej dolnej połowie ruchomej powieki. Następnie sięgnęłam po matowy cień w kolorze pudrowego różu i nałożyłam go wzdłuż zagłębienia powieki. Całość dokładnie ze sobą roztarłam.



3. Na dolnej powiece wylądowały chłodne zielenie. Stworzyłam gradient od najjaśniejszego w wewnętrznym kąciku, do najciemniejszego w zewnętrznym.



4. Linię wodną rozjaśniłam białą kredką. Narysowałam wyrazistą zieloną kreskę wzdłuż górnych rzęs a na koniec nałożyłam maskarę.






Użyte produkty:
Twarz:
- MaxFactor Xperience Weightless Foundation #Fair Sugar Cane 55
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- Mattifying Compact powder foundation Sephora #D10 Light
- bronzer Sephora Bush Me Twice #01
- rozświetlacz Sephora #I20 Pink
- ciepło-różowy róż Yves Rocher #21 Teint Medium Abricote
Oczy:
- ołówek do brwi Yves Rocher Couleurs Nature #02 Cendre
- cienie z palety W7 Warpaint Cosmetics: #12, #39, #31, #53, #75
- kredka Rimmel Eyeful Eye Glister #100 Girls Only
- biała kredka do oczu Manhattan #11A
- fioletowo-złoty pigment Inglot AMC #22
- zielony eyeliner Sephora #07
- tusz MaxFactor Xperience Volumising Mascara
Usta:
- kredka Rimmel Eyeful Eye Glister #100 Girls Only

2 komentarze:

  1. Fajny :) Ja jakoś u siebie za różem na powiekach nie przepadam, ale u innych mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak nie lubię różu jako takiego, tak na oczach mnie nie odrzuca ;) Choć nieczęsto po niego sięgam. Ciesze się, że Ci się spodobało :) Buziole! :***

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.