czwartek, 27 października 2011

Makijaż Halloweenowy: Martwa Dziewczyna / Rozbita Lalka

Hej Misiaki

     Bałam się, że nie zdążę z tym makijażem przed terminem. Ostatnie dni, a raczej tygodnie były dla mnie kompletnie rozregulowane i jakby wyjęte żywcem z innej, równoległej rzeczywistości. Stąd też istniała realna groźba, że nie dam rady opublikować wszystkiego, co chciałam - wciąż mam w zanadrzu kilka rzeczy, które chciałabym Wam opisać - niekoniecznie związanych z makijażem. Ale wszystko w swoim czasie! Dzisiejszy wpis jest kontynuacją wątku nadchodzącego święta Halloween, które u nas wciąż jest bardzo kontrowersyjne. Ma ono w Polsce zarówno zagorzałych przeciwników, jak i zwolenników. Ja plasuję się gdzieś pośrodku...
     Niezależnie od wszystkiego, ponieważ - także u nas - coraz popularniejsze stają się imprezy przebierane z okazji Halloween, zdecydowałam się dodać swoje trzy grosze do ogólnoświatowej puli makijażowych tutoriali. Jeśli jesteście zainteresowani, mam na swoim blogu kilka innych propozycji, które można by wykorzystać. Zainteresowanych odsyłam tutaj: Tytania i Krwawa Mary, artystyczny eteryczny elf, maska Danse Macabre, Kleopatra w wersji light, demon o twarzy lalki. Jest też oczywiście Lydia Deetz z ostatniego posta. Jeśli jednak nie znaleźliście tam niczego dla siebie, mam dla Was kolejną propozycję.




     Jak zobaczycie, jest to makijaż wielorakiego użytku. Podstawę stanowi moja autorska wersja makijażu a la topielica aka martwe dziewczę. Ten typ makijażu jest tak uniwersalny że po odpowiednim podrasowaniu może być wykorzystany do najróżniejszych przebrań: wampirów, zombie, upiorów, topielców itd. W późniejszej części instrukcji pokazałam jak można przekształcić ten makijaż i poprzez dodanie kilku elementów zostać "Rozbitą Lalką".




     Może akurat komuś z Was przyda się ta propozycja :). 

1. Podstawową sprawą jest nadanie twarzy jak najbledszego odcienia. Bladego, ale nie białego. Aby osiągnąć taki efekt, naniosłam na twarz bardzo jasny podkład i utrwaliłam go odrobiną białego matowego cienia (zamiast niego można też użyć pudru transparentnego). Następnie zmieszałam dwa szarawe odcienie i użyłam ich w celu wykonturowania twarzy i nosa. Użyłam tych właśnie kolorów, ponieważ wyglądają na skórze bardziej naturalnie niż szary czy fioletowy, co więcej, pomagają uzyskać nieco "chory" i zmęczony efekt. Najlepsze w tym makijażu jest to, że nie musimy używać korektora w celu zamaskowania zmęczenia - im bardziej podkrążone oczy, tym lepiej!



2. Raz jeszcze mieszam wspomniane odcienie szarości i nakładam je na całą powiekę. Dodatkowo w zewnętrzną połowę ruchomej części powieki wklepuję czarny matowy cień.



3. Rozcieram brzegi czerni, aby stopić kolory razem. Najciemniejszym odcieniem szarości cieniuję zagłębienie powieki i przeciągam je ku górze, w kierunku brwi. Dzięki temu oczy wydadzą się głębiej osadzone.



4. Aby podkreślić to jeszcze bardziej, dokładam w tym samym miejscu nieco czerni. Na łuk brwiowy nanoszę nieznacznie perłowy beżowy cień.



5. Na całą dolną powiekę nanoszę ciemną szarość, następnie rozdymiam ją ku dołowi jaśniejszym cieniem. Tym samym jasnoszarym cieniem cieniuję dość intensywnie naturalne cienie pod oczami, aby uzyskać efekt wycieńczenia - w końcu mamy wyglądać martwo ;)



6. Aby nadać brwiom charakteru, podkreśliłam je odrobiną brązowego cienia. To, co najbardziej wpłynie na ogólny odbiór tego makijażu to eyeliner. Obrysowałam górną linię rzęs, przeciągając kreskę w zewnętrznym kąciku ku dołowi.



7.Pociągnęłam linerem także zewnętrzną część dolnej powieki wykonując krótkie pociągnięcia. Zmieniłam w ten sposób kształt moich oczu. Nałożyłam na rzęsy odrobinę (nie za dużo) tuszu.



8. Nadałam ustom bladości nakładając na nie podkład i wklepując odrobinę sinawego cienia do powiek.



Tak oto stałam się... martwą dziewczyną.






Jeśli wolicie, aby Wasza umarła była nieco bardziej elegancka, zawsze możecie dodać sztuczne rzęsy ;)






9.Może nie wygląda to najciekawiej w takim kształcie, ale jeśli dodamy nieco różu na policzki...



10. ... i różowe, błyszczące usta, wówczas całość staje się bardziej spójna.



11. Kiedy dodamy w przypadkowych miejscach twarzy nieregularne pęknięcia - makijaż rozbitej lalki będzie gotowy.







Użyte produkty:
Twarz:
- MaxFactor Xperience Weightless Foundation #Fair Sugar Cane 55
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- puder: biały matowy cień Kobo #101
- róż z palety Sephora
- konturowanie: szaro-brązowe cienie z palety W7
Oczy:
- brwi – cień z palety W7
- baza - kremowy cień Revlon Beyond Natural Cream To Powder Eye Shadow #520 Spice
- cienie :
* brązy, szarości i beż – paleta W7,
* czerń – Sleek
- czzarny żelowy liner Inglot #77
- beżowa kredka do oczu Max Factor #090 Natural Glaze
- tusz Helena Rubinstein Lash Queen Mascara #Feline Blacks
- rzęsy Kkcenterhk #ES A500
Usta:
- beżowa kredka do oczu Max Factor #090 Natural Glaze
- konturówka Yves Rocher Couleurs Nature #01 Rose
- błyszczyk MAC lipglass #Magnetique


A Wy? Wybieracie się na imprezę z okazji Halloween? Przebieracie się? Jak zawsze bardzo serdecznie Was pozdrawiam! Do zobaczenia wkrótce! :***

15 komentarzy:

  1. Nie wiem co powiedzieć. Genialnie Ci wyszedł ten makijaż. Efekt jest taki realny- strach się bać. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję serdecznie! Bardzo się cieszę, bo starałam się jak mogłam ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widac , ile serca włożyłaś w ten makijaż. Chociaż nie wiem czy serce to dobre słowo przy makijażu helloween:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. makijaż rozbita lalka jest genialny! niesamowicie mi się podoba... ja halloween spędzę w samolocie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wyszło. rozbita lalka jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bombowo! Aaaa
    Jakbym szła na jakaś imprezkę to bym zgapiła od Ciebie ten "rozbity" makijaż! jest boski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie bomba!!!!Jestem twoja fanka:) uwielbiam ogladac Twoje propozycje i zawsze znajde cos dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Simply_a_woman, bo lecisz do nas, do Polski :)

    Elżbieto, Sylwiu, bardzo dziękuję! :***

    Hex, dziękuję z całego serduszka, Kochana! Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah, tak to ja wyglądam, kiedy patrzę w lustro przed 6 rano. :P A tak serio: świetnie to wygląda z pęknięciami.
    Halloween jednak nie świętuję. Zupełnie nie moje klimaty. Co najwyżej posiedzę sobie w domu i pooglądam te wszystkie zwariowane stylizacje, których pojawiło się ostatnio tyle, co grzybów po deszczu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki, ciesze się, że Ci się podoba :) A że się pojawiają, to norma - to TEN czas w roku. Na zachodzie ludzie mają totalnego świra na punkcie Halloweenowych stylizacji. A jak jeszcze się człowiek bawi makijażem i lubi popełnić na twarzy coś szalonego od czasu do czasu, to tym bardziej nie przepuści jedynej takiej okazji w roku, by "na legalu" stworzyć kompletnie inny niż zazwyczaj makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Wracam i proszę: zabawa makijażem, jakie lubię najbardziej. W wersji rozbitej lalki Cię nie poznałam! W wersji trupiej jest... Trupio. Bardzo trupio. Rewelacyjne stylizacje!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki :))) Nie poznałaś pewnie przez moją minę a la "bo zupa była za słona" ;) Miałam ochotę zrobić coś podobnego już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chylę czoła:) Na prawdę świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.