poniedziałek, 24 października 2011

Makijaż na Halloween - Lydia Deetz

     Witam serdecznie w pierwszym w tym roku i - jeśli się wyrobię czasowo - nie ostatnim makijażu halloweenowym! Postanowiłam zacząć dość łagodnie, od propozycji dla tych z Was, które być może nie mają pomysłu, czasu lub funduszy na przebranie, a mimo to chcą postraszyć ;).

źródło

     Postać, w którą się dziś wcieliłam wymaga jedynie czarnego, najlepiej nawiązującego do gotyckiej stylizacji stroju. Może być gorset, jakaś pajęcza narzutka, czarne koronki - co zechcecie! Panie i panowie, przedstawiam Wam Lydię Deetz! To bardzo wyjątkowa nastolatka. Mimo niewątpliwej błyskotliwości i wielkich pokładów wyobraźni, nie może odnaleźć się w otaczającym ją świecie. Właśnie dlatego ucieka myślami do krainy Neitherworld, gdzie towarzyszy jej zadziwiający osobnik - Żukosoczek (lub Sok z Żuka, jak kto woli). Żukosoczek to wyjątkowo złośliwa bestia, lubująca się w czarnym humorze, obdarzona pewnymi magicznymi mocami, które wykorzystuje zazwyczaj w celu zapewnienia sobie rozrywki kosztem innych... 
     Jeśli jesteście ciekawi jak przy niewielkim wysiłku stać się nastoletnią gotką o anemicznym wyglądzie, zapraszam ;)





1. Najpierw wypełniam brwi przy pomocy czarnego cienia do powiek. Następnie nanoszę na całą powiekę bazę pod cienie oraz podkreślam linię rzęs czarną kredką. Perłowym liliowym cieniem pokrywam całą ruchomą powiekę. Nieco chłodniejszym odcieniem fioletu cieniuję nieruchomą część powieki - od załamania ku brwi. Cienie dokładnie rozcieram.



2. Aby całość nie wydawała się tak płaska, pod sama brwią dodaję jasny fiolet. Załamanie powieki i zewnętrzne V oka cieniuję przy pomocy czerni.



3. Dolną powiekę cieniuję użytymi wcześniej fioletami - od najjaśniejszego, do najciemniejszego. Używam także tej mieszanki aby stworzyć iluzję podkrążonych oczu. Wracam do czarnego cienia i używam go zamiast linera do podkreślenia górnej i dolnej linii rzęs.



4. Na zakończenie przyciemniam linię wodną czarną kredką, tuszuję rzęsy i makijaż oczu jest gotowy. Twarz konturuję użytymi wcześniej matowymi fioletami. Usta najpierw obrysowałam czarną kredką, nieco zmieniając ich kształt. Na to nałożyłam fioletowy błyszczyk.







Użyte produkty:
Twarz:
- Lioele Triple The Solution BB Cream
- puder Inglot YSM #Y15
- biały cień Kobo #101
- konturowanie: fioletowe cienie z palety Sephora
Oczy:
- brwi – czarny matowy cień Sleek
- czarna kredka z Elfa
- cienie :
* Sleek #571 Curious paletce: fiolet i czerń
* paleta Sephora: jasny i ciemny fiolet
- tusz Helena Rubinstein Lash Queen Mascara #Feline Blacks
Usta:
- czarna kredka do oczu ELF
- beżowa kredka do oczu Max Factor 090 Natural Glaze
- MAC lipglass #Magnetique


A zatem, Beetlejuice, Beetlejuice, Beetlejuice! I do następnego ;)

14 komentarzy:

  1. !!!!!!!!!:)

    oprócz Lydii widzę tu tez makijaż z pokazu Diora sprzed 2 lat bodajże:)
    a taki look to i na zwykła imprezę w mieście mozna mieć (tylko trzeba jechac taksówka;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Barwy.wojenne, imprezowo jak najbardziej, byle bez sztucznych "sińców" ;) A z tym Diorem to całkiem możliwe. Nie kojarzę co prawda konkretnego, ale wiem, że Dior słynie z rozmaitych ekstrawagancji ;)

    Simply_a_woman, Basiu, dziękuję serdecznie! :***

    Dario, sama byłam zaskoczona jaki fajny efekt dała zwykła kredka i błyszczyk :) Ściskam, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Beetlejuice, Beetlejuice, Beatlejuice!
    Świetny pomysł i wykonanie genialne (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mam ochotę iść na jakąś imprezę i postraszyć;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny :)

    Pani la mome, chęci to już połowa sukcesu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :) Bardzo mi się podoba tym bardziej, że luubię film ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, co jest najlepsze w Twoich makijażach? To, ze wyglądają na to, co zapowiadasz. :)
    Zwykle gdy oglądam makijaże robione przez dziewczyny na blogach mam wrażenie, ze są wszystkie do siebie podobne - jak któraś ma jakiś styl "robienia twarzy" to nie potrafi wyjśc poza niego. Ty tworzysz żywe obrazy - na temat i kompletne. Naprawde powinnaś rozwijać ten talent, bo talent masz niewątpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Katsuumi, dzięki ;)

    Greatdee, cieszę się :)

    Sabbath, dzięki serdeczne! Ten obraz o którym wspomniałaś to coś, do czego uparcie dążę. Myślę, że każda osoba, która coś robi - niezależnie czy na twarzy, czy np na papierze, w którymś momencie wyrabia sobie własny styl, który jednocześnie ją definiuje, ale i ogranicza. Stąd też gdy się za coś zabieram, staram się "wyłączyć" własne odruchy i naleciałości, co i tak nie zawsze mi się udaje ;) Amatorsko "po-tworzę" cały czas, zaś czy będzie mi dane to rozwijać? Chciałabym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.