piątek, 18 listopada 2011

ASTOR Fash'n Studio

Hej, Misiaki!

     Na wielu blogach obserwuję ogromną fascynację tematem lakierów do paznokci. W moim przypadku o szaleństwie nie ma mowy - ten etap przerabiałam w szkole średniej, kiedy potrafiłam malować paznokcie każdego dnia na inny kolor. Dosłownie. Miałam sporą jak na owe czasy kolekcję odcieni, przeważnie ciemnych. Jednak z biegiem czasu moja fascynacja się ulotniła. Na ten moment mam raptem kilka kolorów, które w zupełności mi wystarczają. Nie są to barwy z gatunku szalonych, czy neonowych. Ten, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć jest chyba najbardziej udziwnionym jaki mam.


     To turkusowy lakier marki ASTOR z serii Fash'n Studio. Nie wiem, niestety, jak nazywa się  ten odcień, bo na buteleczce znajduje się mnóstwo numerków - nie wiem który z nich opisuje mój kolor. Zazwyczaj unikam lakierów w odcieniach błękitu, zieleni i pochodnych (wyjątek stanowią bardzo ciemne kolory). W przeszłości testowałam rozmaite ich warianty i nigdy do końca nie podobało mi się to jak wyglądają na moich dłoniach, dlatego zdecydowałam się postawić na nich krzyżyk. I powiem Wam szczerze, że ten turkus też mi jakoś specjalnie nie leży. Kupiłam go wyłącznie dlatego, by mieć taki kolor lakieru, który pasowałby mi do tych kolczyków:


Kilka słów na temat lakieru. 
Dostępność - znajdziecie go w każdej drogerii, w internecie i w większości sklepów rozprowadzających kosmetyki marki ASTOR.
Cena - 12,99zł
Pojemność - 6ml
Czas schnięcia - około 10 minut / warstwa
Poziom krycia - słaby. Potrzeba minimum dwóch warstw, aby efekt był znośny. Dla najlepszego rezultatu należy zastosować albo kryjący base coat, albo nałożyć 3 warstwy lakieru.
Trwałość - jak dla mnie bardzo dobra! Na moich paznokciach wytrzymał 5 dni bez odpryskiwania. Po tym czasie znudził mi się i go zmyłam. Przy czym warto tutaj wspomnieć, że malując paznokcie zawsze używam zarówno lakieru podkładowego jak i wierzchniego.
Pędzelek - ma kształt typowy dla większości lakierów.
Formuła lakieru - dość płynna, raczej rzadka. Nie pozostawia smug na paznokciach.
Zmywanie - bezproblemowe. Lakier schodzi łatwo i nie barwi skóry wokół paznokcia.

      Reasumując, nie jest to produkt z gatunku "cud, miód i orzeszki", jednak reprezentuje sobą całkiem przyzwoity poziom. Ogromnym jego plusem jest trwałość. Zasadniczym minusem - ilość warstw koniecznych do całkowitego pokrycia płytki paznokcia. Jeśli jesteście w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, myślę, że będziecie z tego lakieru zadowolone.

Pozdrawiam serdecznie :)

12 komentarzy:

  1. Szału nie ma, ale do kolczyków jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i właśnie - mam takie samo zdanie na jego temat :D

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor. Mam podobny z inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kolczykami tworzy zgrany duet:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dario, ciesze się, że Ci się podoba :)

    Simply_a_woman, zdecydowanie bardziej letni, albo imprezowy. Taka lazurowa landrynka ;)

    Paulus6c, dzięki :)

    Basiu, podejrzewam, że będę go nosiła tylko wespół z tymi kolczykami ;) Na paznokciach rzadko kiedy noszę tego typu kolory.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie takie kolory:) i niestety u mnie lakierow nigdy dosc...od zawsze tak mialam tylko z biegiem czasu sie to nasililo;)))Szczegolnie kiedy ma sie faze na konkretne odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubię takie dziwne kolory. są ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przesliczny. Podoba mi się ten kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.