poniedziałek, 21 listopada 2011

Makijaż w kolorze burgunda

Hej, Misiaki!

     Moja mantra ostatnich tygodni brzmi "gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce". Staram się walczyć z tą słabością. Ostatnio pomogła mi Hexxana, która zastrzeliła mnie paczką :). DZIĘKUJĘ! :*** Pomyślałam sobie, że w ramach "terapii" podzielę się z Wami moim ulubionym makijażem jesiennym. Malowałam się tak w tym sezonie już kilka razy, a ponieważ zazwyczaj się podobało... Tak właśnie byłam umalowana na niedawnym spotkaniu trójmiejskich bloggerek. W roli głównej mój ulubiony kolor pigmentu: boski burgund!
Zapraszam!





1. Zaczęłam jak zawsze od nałożenia bazy. Na całą ruchomą powiekę naniosłam pigment w kolorze czerwonej, opalizującej rdzy (Crimson od Spectrum Cosmetics). Czystym pędzelkiem kulką roztarłam granicę cienia. Ma on tę właściwość, że w miarę rozcierania przybiera nieco fioletowy odcień.



2. Beżowym cieniem dopasowanym do karnacji pokryłam całą nieruchomą powiekę. Aby kolor był bardziej trójwymiarowy, na środek powieki nałożyłam pigment dający złotą poświatę.



3. Zewnętrzną połowę dolnej linii rzęs podkreśliłam fioletową kredką, następnie utrwaliłam rdzawym pigmentem.



4. W wewnętrznym kąciku dodałam matowy beż. Dolną linię wodną rozjaśniłam cielistą kredką, zaś wzdłuż górnej linii rzęs narysowałam kreskę żelowym linerem.



5. Na koniec wytuszowałam rzęsy.






Ściskam Was wszystkich i pozdrawiam serdecznie! :***




13 komentarzy:

  1. Ależ mi się podoba ten makijaż :) kolory bardzo, bardzo na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. makijaż jest piękny, zrobił na mnie ogromne wrażenie na naszym spotkaniu <3 tego węża na szyi też pamiętam :)

    pomadka z Inglota ma fantastyczny kolor :) wydaje mi się, że jeszcze lepiej pasuje do tego makijażu niż Astor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. makijaż bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo, dziewczyny! :***

    simply_a_woman ten wąż to jeden z moich ulubionych elementów biżuterii :). Co do szminek, obawiałam się, że z ciemniejszymi ustami będzie już "za bardzo", dlatego wybrałam jaśniejszą opcję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw pomyślałam: Bogowie, ale równo! O.o
    Potem dopiero, że bardzo lubię yakie lśniące jesienne barwy. Na przykład świeże kasztany. Świeże kasztany mają piękną barwę i piękny połysk. tak mi się skojarzyło... A to bardzo dobre skojarzenie jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stri, to jedna z moich ulubionych :)

    Sabbath, ale że co jest równe? O! Kasztany! Masz rację - czarują kolorem i połyskiem :) Mnie kojarzą się z dzieciństwem - miałam kilka wiaderek wypełnionych kasztanami - robiłam z nich ludziki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny! Uwielbiam Cie w takich kolorach:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekny makijaz! i ciesze sie, ze czesciowo przyczynilam sie do motywacji;)Wiedzialam, ze zawartosc dobrze bedzie sluzyc:)

    Prezentujesz sie zjawiskowo ale o tym juz wiesz:) bo masz niesamowity urok i kazdy Twoj makijaz przyciaga moja uwage na dlugi czas.
    Waz jest hipnotyzujacy a calosc wspaniale ze soba wspolgra.

    Bardzo mi sie spodobala szminka z Astora, pomimo ze jestem blyszczykolubna to z checia bym przygarnela taki odcien:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brunetko, pięknie dziękuję :***

    Hex, bardzo się przyczyniłaś! Żebyś Ty widziała moją minę jak odpakowywałam paczkę ^__^ Ta linia Astora, z której pochodzi wskazana szminka, o ile wiem, przestała być produkowana :( A szkoda, bo te szminki były świetne jakościowo!!! Miałam chyba 4 i wszystkie były super.

    OdpowiedzUsuń
  10. No no, na żywo prezentuje się równie imponująco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.