poniedziałek, 19 grudnia 2011

Czuję Miętę!

Hej, Misiaki!

     W poprzedniej notce makijażowej pytałam Was jakiego rodzaju makijaż chcielibyście zobaczyć jako kolejny. Zadecydowaliście że ma to być coś graficznego, a zatem oto jest. Przyznaję, że zaskoczył mnie Wasz wybór. Spodziewałam się, że wygra dzienny zwyklaczek ;)



     Inspirowałam się czekoladą. Chciałam jednak uniknąć klasycznego skojarzenia z "nudnym brązem", dlatego idąc za moimi ulubionymi smakami sięgnęłam po drugą po mojej ulubionej czekoladzie kawowej, czekoladę miętową. Jest prosto, graficznie, bez zbędnego mieszania barw. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.




 1. Zaczynam jak zwykle od nałożenia bazy na powieki oraz od podkreślenia brwi. Następnie czarną kredką tworzę wstępny kontur makijażu - w przybliżeniu wygląda jak zmiękczone V w zewnętrznym kąciku. Kredkę rozcieram lekko do środka. Utrwalam ją matowym cieniem w kolorze gorzkiego brązu.



2. Zmieszałam ze sobą dwa błyszczące cienie by uzyskać odcień miętowej zieleni i miksturę tą nałożyłam na większą część ruchomej powieki. Ciemniejszą, nieco szmaragdową zieleń naniosłam na granicę mięty i brązu aby stworzyć przejście tonalne. Dokładnie wycieniowałam. Bardzo jasnym, morskim kolorem wycieniowałam sam wewnętrzny kącik oka.



3. Do dalszej części makijażu niezbędna będzie białą baza. Uzyskałam ją rozcierając na skórze białą kredkę. Użyłam cienia w kolorze średniego, ciepłego brązu pod wewnętrzną połową brwi - to stworzyło ciekawą iluzję i zmieniło optycznie kształt brwi.



4. Podkreśliłam dolną powiekę czarną kredką, na której roztarłam: ciemną zieleń na zewnętrznej i jasną na wewnętrznej połowie powieki. Mieszanką brązu i zieleni cieniuję zewnętrzną część łuku brwiowego - kolor naniosłam lekką ręką.



5. Pora na detale: tworzę wyraźną linię kończącą brązowo-zieloną plamę koloru. Pozostałą białą przestrzeń na powiece utrwalam jasnym miętowym cieniem. Na zakończenie podkreśliłam linię wodną oka białą kredką i wytuszowałam rzęsy. Opcjonalnie można dodać sztuczne rzęsy.



Usta obrysowałam brązową konturówką, roztarłam ją do wewnątrz a następnie całość pokryłam złocistym błyszczykiem.








Użyte produkty:
Twarz:
- Lioele Triple The Solution BB Cream
- puder Inglot YSM #Y15
- rozświetlacz Essence Sun Club #01 Summer Glow
- róż i bronzer z palety Sephora
Oczy:
- Essence eyebrow designer #03 Light Brown
- baza pod cienie Sephora
- Inglot AMC Eye Liner 101
- Manhattan Khol Kajal #11A
- cienie : Inglot #378M, jasny brąz i biel – NYX ESP10C02 Strike A Pose, paleta Coastal Scents 88 Ultra Shimmer
- tusz Clinique high impact mascara
- rzęsy Inglot #44S
Usta:
- Inglot AMC Eye Liner 102
- NYX Diamond Sparkle Lipgloss, Beige Sparkle


Pozdrawiam serdecznie,
Katalina :*

 

10 komentarzy:

  1. wooow super:)swietnie Ci to wyszlo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowicie :) Niczym z reklamy After Five ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mniam :) prześliczny makijaż

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje ślicznie! Bardzo się cieszę, że makijaż się Wam spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zachwyzający makijaż. podoba mi się zwłaszcza obrysowanie białą kredką, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Łaaa, ale Wawel ma teraz piękną reklamę :>
    I jakie apetyczne usta!

    OdpowiedzUsuń
  7. Simply_a_woman, biała kredka bardzo się przydaje :) W swoim czasie zużyłam połowę nawet nie zorientowawszy się ;)

    Słomko, dziękuję ;) Szkoda że Wedel nie odpalił mi za to żadnej kasy - nie protestowałabym ;) hehehe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.