niedziela, 11 grudnia 2011

Sztuczne rzęsy w wersji naturalnej: Cosmos CN 09

Witajcie!

     W dzisiejszej notce chciałabym Wam opowiedzieć co nieco na temat kolejnego typu sztucznych rzęs, które otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu KKcenterHK - tym razem są to rzęsy marki Cosmos #CN09. Oczywiście, jak zawsze zapewniam Was, że fakt otrzymania tego produktu gratis nie wpłynął w żaden sposób na obiektywność tejże recenzji.

      Ten konkretny model dostępny jest w cenie $14.00 za pięć par. Rzęsy są ręcznie robione, wykonane z syntetycznych włókien osadzonych na cienkiej, przezroczystej taśmie.
     To co momentalnie przyciągnęło do nich moją uwagę, to ich kształt - na pierwszy rzut oka wydawać się może, że mamy do czynienia nie z rzęsami na pasku, a z różnorodnymi kępkami ułożonymi w kompozycję. Poszczególne włoski mają różną długość, co dodatkowo podkreśla wrażenie naturalności. Wszystko to razem sprawia, że rzęsy po nałożeniu, mimo że są gęste i ładnie wywinięte, wciąż wyglądają naturalnie. Efekt przyrównałabym do pociągnięcia naszych naturalnych rzęs bardzo dobrym pogrubiająco-wydłużającym tuszem. Otrzymamy zauważalny tuning, jednak bardziej w typie porcelanowej lalki, niż plastikowej Barbie.

Powiększ zdjęcie by zobaczyć detale


     Rzęsy jak wspomniałam pakowane są po pięć par. Sama przezroczysta taśma nie jest klejąca - jedynie jej krańce przytwierdzone są do plastikowej tacki. Każdą parę przed nałożeniem należy najpierw przyłożyć do oka i zmierzyć długość, a następnie w razie potrzeby przyciąć. W przypadku tego modelu przycięcie brzegów jest nieuniknione, gdyż pasek jest dość długi. 

      Ponieważ wykonany jest z przezroczystego i dość giętkiego tworzywa, jest również delikatniejszy od tradycyjnych modeli, a przez to łatwiej go uszkodzić, a same rzęsy zdeformować. Zalecam zatem, byście w razie czego delikatnie się z nimi obchodziły, nie ciągnęły, a będziecie mogły użyć ich kilka razy (obstawiam, że jedną parę można by wykorzystać około pięciu razy). Ta sama zasada dotyczy ściągania rzęs - ja za pierwszym razem zrobiłam to zbyt gwałtownie i wyrwałam jedną z kępek, także słowo klucz w przypadku tej pary to delikatność.
      Na odwrocie opakowania znajdziecie instrukcję użycia, jednak niestety wszystkie napisy są "krzaczkowane" ;) zatem pozostaje nam tylko historyjka obrazkowa. Opakowanie nie zawiera kleju do rzęs.

     Jak zatem widzicie, są to rzęsy droższe od tych z podstawowej oferty sklepu, nie mniej jednak moim zdaniem warto po nie sięgnąć jeśli szukacie czegoś, co wygląda lżej i bardziej naturalnie od tradycyjnych sztucznych rzęs. Liczcie się z tym, że zużyją się szybciej niż tradycyjne. Nie polecam ich początkującym dziewczynom, ponieważ z racji cienkiego i giętkiego paseczka mogą być kłopotliwe w obsłudze. Gorąco polecam je osobom, które poszukują naturalnie wyglądających rzęs, przy pomocy których mogłyby dodać wyrazu swoim własnym.


     Pozdrawiam Was serdecznie, a jednocześnie przypominam zainteresowanym, że jeśli macie ochotę skorzystać z oferty sklepu KKcenterHK, to dokonując zakupów do 28.02.2012r. dostaniecie 10% zniżki na Wasze zamówienie korzystając z tego kodu: BLGB93KA10.

     Trzymajcie się ciepło!

8 komentarzy:

  1. bardzo podoba mi się ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na początku myślałam, że to kępki, ale zwykle kępki są pakowane tak jedna obok drugiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, to jedne z bardziej naturalnych rzęs jakie mam.

    Stri-lingo, to jest w nich najlepsze, że wyglądają jak kępki. A na upartego można je porozcinać :D. Pewnie zrobię tak z jedną z par ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne rzęsy :) dają naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne sa musz etakie miec:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.