poniedziałek, 26 grudnia 2011

TAG: 5 Noworocznych Postanowień Kosmetycznych

Hej, Kochani!

     Dzisiejszy wpis dedykuję przewspaniałej Sabbath, która zaprosiła mnie do zabawy. Jeśli jeszcze jakimś cudem (co wydaje mi się doprawdy niepojęte) nie trafiliście na jej bloga, koniecznie nadróbcie zaległości, bo Sabbath jak nikt potrafi czarować słowem. Jej opowieści z krainy zapachów przenoszą czytelnika do piękniejszego świata!

  
Zasady taga:
1. Napisz kto Cię oTAGował.
2. Wymień 5 postanowień noworocznych dotyczących kosmetyków.
3. Nominuj min.5 kolejnych bloggerek i daj im znać.

     Na wstępie muszę wyznać, że nie jestem typem osoby, która podejmuje się takich czy innych postanowień z okazji Nowego Roku. Kiedyś się w to bawiłam, jednak lata praktyki utwierdziły mnie w przekonaniu, że czego bym nie obiecywała, jakoś to z biegiem tygodni i miesięcy blednie i w końcu ginie w niebycie. Inna sprawa, że zazwyczaj moje "postanowienia" dotyczyły dwóch konkretnych rzeczy, których tu nie wymienię :P A ostatnio naszło mnie mocne postanowienie poprawy w wielu rozmaitych dziedzinach życia, jest zatem nadzieja, że "jakoś to będzie". Ok, w takim razie co takiego chciałabym ulepszyć w odniesieniu do kosmetyków w nadchodzącym roku?

     Z całą pewnością nie będę obiecywać, że zacznę regularnie i długo sypiać, bo to raczej nigdy nie doczeka się realizacji. Podobnie w przypadku ograniczenia spożycia kofeiny, ponieważ jestem nieuleczalnym kawożłopem i zwyczajnie nie wyobrażam sobie nie wypić co najmniej tych 3-4 filiżanek dziennie.

1. Zobowiązuję się wytrwać w intensywnej pielęgnacji włosów! Widzę, że kilkumiesięczne olejowanie i aplikowanie rozmaitych specyfików, przy jednoczesnej rezygnacji z farbowania przyniosło zadziwiająco pozytywne skutki, zamierzam zatem trzymać fason. Wyhodować jakieś nowe włosiaki, zagęścić i zapuścić je, mając w pamięci cudowną grzywę Niny Dobrew, mojego niedoścignionego wzorca.

2. Schodzić konsekwentnie z ilości kosmetyków kolorowych. Już kiedyś podjęłam decyzję, że o ile to możliwe, nie będę kupowała nowych produktów do makijażu. Po pierwsze dlatego, że mam ich naprawdę wiele, a używam tylko na sobie. Po drugie dlatego, że mój gust od pewnego czasu ewoluuje i nie odczuwam już palącej potrzeby nakładania intensywnego makijażu, jaki był do tej pory moim "znakiem firmowym". Stąd właśnie pomysł, by zużywać zapasy, a jeśli już miałabym czymś je wspomagać, to w sposób przemyślany, z głową. No chyba że kopnie mnie zaszczyt i zostanę nagle odkryta przez jakąś gwiazdę wizażu i zaproszona do współpracy - wówczas z miłą chęcią pomnożę swoje zbiory do niebotycznych rozmiarów ;)

3. W ramach kosmetyki wewnętrznej, zamierzam pić więcej wody i herbaty. Z kawy, jak już wspomniałam, nie zrezygnuję. Nie mniej jednak odpowiednia ilość płynów w organizmie naprawdę wpływa mega pozytywnie na to jak się czujemy i jak wyglądamy. Wiem, bo był taki czas, gdy przykładałam naprawdę dużo uwagi do tego co jem i piję. Prowadziłam dość zdrowy tryb życia i pomijając nieustające ciągoty do czekolady, której sobie odmawiałam, czułam się fantastycznie.

4. Regularnie używać balsamów do ciała. To jest moja pięta achillesowa. Jak sądzę ten punkt będzie najtrudniejszy do utrzymania. Wieczorami mam takiego lenia, że kompletnie nie chce mi się tańcować z butelką mazidła. Potrzebna mi konkretna motywacja, by co wieczór spędzać tych kilka minut na wcieranie w ciało mleczka, masła lub balsamu. Z drugiej strony widzę, że skóra potrafi pięknie odpłacić za regularną pielęgnację. Tak więc balsamy każdego dnia!

5. Gruntownie i troskliwie zajmę się swoimi stopami. Zima i lato to dwie pory roku, które bardzo negatywnie odbijają się na moich stopach. Mam tego pecha, że moje szanowne są nadwrażliwe, przez co szybko się przesuszają. W dodatku muszę mieć bardzo wygodne buty, inaczej jestem zmuszona liczyć się z leczeniem efektów ubocznych w postaci odgniotków i tym podobnych. A jeśli dodać do tego fakt, że uwielbiam buty na obcasie i większość mojego obuwia ma wysoką szpilkę, lub słupek, wówczas intensywna pielęgnacja stóp staje się absolutną koniecznością.

     Wymieniłam swoich pięć postanowień, a teraz zgodnie z zasadami, przekazuję pałeczkę dalej. Oto pięć wytypowanych przeze mnie osób: Agnieszka, Siulka, Cammie, Agnieszka-Inez, Grzee.
     Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do zabawy!

10 komentarzy:

  1. Dziękuję za zaproszenie :) Odpowiem w Nowy Rok :)
    Ja też powinnam ograniczyć zakupy kolorówki ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha! Kat, pękłam od razu na początku czytania. Pójdź w me ramiona, Siostro! :)))
    Punkt 1 konsekwentnie realizuję. Ale włosy i tak lecą jak wściekłe.
    2 mnie nie dotyczy, o 3 już pisałam, 4 i 5 w sumie... bez stresu. Staram się. :)
    Ściskam Cię naj naj najserdeczniej. I dziękuję za miłe słowa. Nie wiem, czy zasługuję, ale wiem, ze bardzo cieszy mnie, kiedy do mnie zaglądasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D Hehehe. Odściskuję równie serdecznie! A na słowa zasłużyłaś jak mało kto! Twój blog jest jednym z pierwszych, które zasubskrybowałam na blogspocie i jako jeden z niewielu nie tylko trzyma poziom, ale konsekwentnie go podnosi! Z resztą co ja mam Ci pisać, wiesz doskonale, że uwielbiam do Ciebie zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też jestem kawożłopem, nie ma dnia bez pysznej kawusi :)

    gorąco życzę Ci zauważenia Ciebie przez kogoś ze świata wizażu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kingo, przeczytałam kiedyś fajną rzecz: rano trzeba napić się kawki, żeby mieć energię by wypić jeszcze więcej kawki :D Popieram! Dziękuję pięknie za życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Punkt 4 - jakbyś pisała o mnie... ^^"

    OdpowiedzUsuń
  7. dobre, zgadzam się z tym stwierdzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko fajnie, tylko jeszcze trzeba wywiązać się z tej obietnicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki!
    Myślę, że postanowienie numer 2 wiele z nas powinno sobie przysposobić. Dziękuję za ten głos rozsądku. :) I gorąco życzę zaproszenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby jeszcze dało się dotrzymać słowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.