piątek, 20 stycznia 2012

Recenzja: ACNE CAMOUFLAGE - Leczniczy korektor na trądzik od ISM-KOSMETIK

Hej, Misiaki!

     Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć co nieco na temat kosmetyku, który bardzo mnie zaciekawił, jak tylko trafił w moje ręce. Mówię o korektorze leczniczym Acne Camouflage wyprodukowanym przez ISM-KOSMETIK.


Oto co na temat kosmetyku mówi producent:

     Acne Camouflage to profesjonalny korektor leczniczy do skóry trądzikowej. Wyjątkowo skuteczna mieszanka roślinnych składników antybakteryjnych przyspiesza gojenie niedoskonałości, a dodatkowe właściwości kryjące pozwalają znacznie poprawić wygląd cery. Kosmetyk nie zatyka porów i w żaden sposób nie przyczynia się do zaostrzenia zmian. 
     Polecany dla: wszystkich, którzy cierpią na trądzik i chcieliby połączyć działanie lecznicze z makijażem kamuflującym.

Sposób użycia: niewielką ilość kosmetyku nanieść na zmiany trądzikowe, delikatnie wklepać i rozetrzeć granicę między zmianami a zdrową skórą.
Pojemność: 8 ml
Dodatkowe uwagi: można stosować pod makijaż.

Moje spostrzeżenia:

Cena: Aktualnie można go kupić w ciao.pl za 19,90zł (cena regularna 34,90zł)

Trwałość: 6 miesięcy od otwarcia

Dostępność: ciao.pl

Opakowanie: Wygodne białe pudełeczko z dobrej jakości plastiku. Swoje dostałam w bardzo ładnym przezroczystym woreczku z organtyny, do którego dołączono kartonik ze wszystkimi niezbędnymi informacjami na temat produktu.


Konsystencja: miękka, kremowa, lekko tłustawa


Zapach: Bardzo intensywny, charakterystyczny, mnie osobiście kojarzy się z pastą do podłogi.

Aplikacja: Nieco kłopotliwa, ponieważ trzeba wydłubywać produkt z pudełeczka. Można sobie z tym jednak poradzić używając szpatułki lub pędzelka.

Działanie: Produkt ten reklamowany jest jako maść lecznicza na trądzik o właściwościach kamuflujących. Ja co prawda nie mam trądziku, nie mniej jednak często pojawiają się na mojej skórze mniej lub bardziej uciążliwe wypryski, które niestety są dosyć widoczne, ponieważ mam bardzo jasną karnację. Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy po otwarciu opakowania był bardzo ciemny kolor korektora. Obawiałam się, że z racji koloru nie będę w stanie swobodnie z niego korzystać, jednak okazało się, że po jakimś czasie produkt dopasowuje się odrobinę do koloru skóry. Mimo wszystko, nawet jeśli dokładnie go rozsmaruję i pokryję podkładem (ostrożnie, by nie zetrzeć korektora), wciąż jest dla mnie zbyt ciemny i nieco odznacza się na tle mojej jasnej karnacji. 
     Krycie określiłabym jako średnie. Produkt kamufluje niedoskonałości w jakichś 70-80%. Dla przykładu, poniższe zdjęcie przedstawia wypryski podepilacyjne na mojej ręce, które przykryłam korektorem i delikatnie przypudrowałam.


      To, co zaskoczyło mnie najbardziej, to fakt, że... korektor naprawdę działa! Próbowałam go na kilku rodzajach wyprysków w różnym stadium rozwoju i rezultat zawsze był taki sam. Korektor nałożony na głębokie i masywne wypryski, wydobywa je spod skóry, przyśpiesza ich rozwój, dzięki czemu szybciej się "obierają" i zaleczają. W przypadku mniejszych zmian wygładza je i niweluje, tak że nie tylko nie rosną, ale wręcz znikają zanim zdążą się rozwinąć.

Skład:


Reasumując:
     Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem! Spodziewałam się zwykłego korektora w właściwościach lekko antybakteryjnych, tymczasem otrzymałam specjalistyczną maść leczniczą, która choć nie zapewnia idealnego krycia, leczy szybko i skutecznie. Do tego stopnia, że jestem skłonna przymknąć oko na nieco zbyt ciemny kolor i lżejsze krycie. To nie tyle kosmetyk co lek, w dodatku wyjątkowo efektywny. Zdecydowanie polecam!

Więcej informacji na temat Acne Camouflage znajdziecie TUTAJ.



     Produkt otrzymałam w celach testowych z drogerii internetowej ciao.pl, dzięki uprzejmości portalu Uroda i Zdrowie. Nie miało to wpływu na obiektywność niniejszej recenzji.

12 komentarzy:

  1. czyli gdyby był jaśniejszy, byłby idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był jaśniejszy i bardziej kryjący - byłoby cudo nad cudami :)

      Usuń
  2. Tak, tak i jeszcze raz Tak - to działa i maskuje :) Podpisuję się pod wszystkim :) U mnie recenzja dopiero jutro - brakuje mi kilku zdjęć - ale już od wczoraj wychwalam go pod niebiosa. Jak skończę to opakowanie, zamawiam następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, bo ten produkt jest zdecydowanie wart swojej ceny! W dodatku niskiej :)

      Usuń
  3. przydało by mi sie takie cos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze kojarzę jedynym dystrybutorem tej marki na Polskę jest właśnie ciao.pl. Akurat mają promocję na ten korektor :)

      Usuń
  4. Zabrzmiało interesująco. Chociaż chyba chciałabym coś z większym kryciem na te moje poczekoladowe syfole :(

    Kurde, w ogóle nie uaktualniasz mi się w blogrollu i ciągle przegapiam Twoje wpisy :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie mogłoby być lepsze, ale z drugiej strony zawsze można na to wszystko nałożyć coś dodatkowego o właściwościach bardziej kamuflujących :) A co do wpisów... Nie wiem czemu tak się dzieje - trudno mi powiedzieć gdzie tkwi przyczyna.

      Usuń
    2. Sprawdź w zarządzaniu w pulpicie nawigacyjnym ile blogów obserwujesz - powyżej 300 nie dodasz nowego do obserwowanych (mimo, że wyświetla się komunikat że dodałaś). Posprawdzaj blogi - ja skasowałam ok. 50 nieaktywnych (ostatnie wpisy pół roku temu, albo w ogóle skasowane) i w końcu mogłam dodać nowe osoby i pokazywało mi ich notki.

      Usuń
    3. O! Słyszysz, Słomka? Może w tym tkwi problem. Dzięki, Fiolko!

      Usuń
    4. Fiolko, ślicznie dziękuję za porady, to miłe :) Na pewno będą cenne, tylko jeszcze nie teraz, bo ja aż tylu blogów nie obserwuję. Kat czasem mi się pokazuje, a czasem nie. I chyba problemy z blogrollem nie należą do rzadkości - dziewczyny już o tym pisały.

      Usuń
    5. Hmmm a spróbuj usunąć w zarządzaniu i dodać ponownie ale w pulpicie nawigacyjnym przez "Dodaj". Ostatnio jakiś blog dodawałam 3 razy i po ponownym włączeniu strony w końcu się naprawiło :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.