wtorek, 10 stycznia 2012

Recenzja: Kiss Beauty 14-Color Maximum Shinning and Elegance Baked Blusher

Witajcie!

     Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć co nieco na temat kolejnego produktu, który otrzymałam do przetestowania dzięki uprzejmości sklepu KKcenterHK. I mam nadzieję, że nie muszę Was przekonywać, iż fakt otrzymania tego kosmetyku za darmo nie miał wpływu na moją opinię - jest ona w 100% szczera.

     Tym razem otrzymałam paletę zawierającą 14 wypiekanych róży do policzków firmy Kiss Beauty.

Pojemność: Paleta zawiera 14 kolorów i łącznie waży 60g.

Wielkość: 186mm x 186mm x 32mm

Cena: USD$20.58

Trwałość: Określiłabym ją jako średnią. Jest w pewnym stopniu uzależniona od tego w jaki sposób zaaplikujemy róż na twarz. Na wstępnie przypudrowanej, matowej skórze kolor utrzyma się około 4h, jednak jeśli nałożymy go bezpośrednio na podkład, wytrzyma do 6h. Warto w tym miejscu wspomnieć, że efekt rozświetlenia utrzymuje się dłużej niż sam kolor (nawet do 8h).

Dostępność: Sklep internetowy KKcenterHK.

Opakowanie: Tutaj mam spore zastrzeżenia. Pudełko wykonane jest z plastiku o niezbyt imponującej trwałości i wygląda dość tanio. Wszystko jest dobrze dopóki trzymamy je w domu, jednak podróżowanie z tą paletą może zakończyć się nieprzyjemną niespodzianką. Sklep przysłał mi ją bardzo starannie zapakowaną. Widać było, że bardzo im zależało na tym, by przesyłka dotarła do mnie w jak najlepszym stanie - opatulona była w aż trzy duże płachty folii bąbelkowej! Niestety mimo tych środków bezpieczeństwa jeden z róży (niestety jeden z ładniejszych kolorów) uległ uszkodzeniu. Było to spowodowane tym, że tacka, na której znajdują się róże nie była odpowiednio przytwierdzona do reszty opakowania i obijała się o wieczko w czasie transportu. 
     Podkleiłam ją sobie we własnym zakresie i teraz wszystko jest tak jak należy. Nie mniej jednak odradzam zabierania tej palety na wycieczki. Jak wspomniałam, plastik jest kiepskiej jakości, w dodatku zapięcie nie działa ;).
     Spodobało mi się za to - i to bardzo - tekturowe pudełko, w którym była paleta. Przedstawia prześliczną dziewczynę o nieco bollywoodzkim typie urody. Tak śliczną, że aż mnie lekko zazdrość dziabie jak na nią patrzę.



Konsystencja: wypiekany puder.

Wykończenie i pigmentacja: perłowe z dość znacznym efektem rozświetlenia. Pigmentację odkreśliłabym jako średnią, pół transparentną. W moim przypadku średnia pigmentacja różu jest atutem, ponieważ taki kosmetyk jest łatwiejszy w obsłudze i nie daje nam efektu Matrioszki.

Zapach: słodkawy, lekko chemiczny.

Aplikacja: Zazwyczaj do nakładania różu używam pędzli, jednak zdarzało mi się nakładać go również palcami. Produkt ten jest dość łatwy w aplikacji, miły w dotyku, lekko jedwabisty, jednak w przypadku nabierania różu na pędzel, pyli.

Skład: Talcum Powder, Mica Powder, Calcium Carbonate, Kleit, Zinc Oxide, Zinc Stearate, Titanium Dioxide, PP, MP, BHA, 2EHP, Silicon Oil, NO 26 White Mineral Oil. - Nie mam bladego pojęcia co i jak, ale podejrzewam, że te z Was, które interesują się składami będą widziały jak zabrać się za bestię.

     Ok, tyle tytułem wstępu. Co jeszcze mogłabym powiedzieć na temat tych róży? Przede wszystkim to, że nieco gryzie mi się zestawienie napisów na opakowaniu. W nazwie "Kiss Beauty Paris France", w dodatku ze źle umiejscowionym apostrofem, a kilka pięter niżej "made in China". Kolejna rzecz to zdanie "make up professional" pojawiające się w kilku miejscach na opakowaniu. Z całym szacunkiem, ale uważam, że profesjonalny wizażysta sięgnąłby raczej po coś innego. Te róże jakością odpowiadają raczej kosmetykom drogeryjnym niż tym profesjonalnym z górnej półki.
     Co nie zmienia faktu, że nawet mi się podobają. Nie należą, co prawda, do najtrwalszych jednak mają bardzo interesujące kolory. Jest jednak pewna rzecz, która może części z Was się nie spodobać, mianowicie wykończenie jakie dają te róże - są wypiekane, a tym samym na skórze stają się perłowe. Ja używam ich jako swojego rodzaju 2w1 róż i rozświetlacz.

     Tak wygląda przykładowy róż nałożony na kości policzkowe:

     Z racji perłowego wykończenia niektóre z kolorów w palecie uważam za chybione. Mam tu na myśli dwa ciemniejsze brązy (1 i 11) i najchłodniejszy róż z domieszką szarości (8). Brązy są zbyt ciemne aby używać ich jako klasycznych róży, zaś na bronzery są zbyt perłowe. Osobiście jestem przeciwniczką perłowych bronzerów, ponieważ w moim odczuciu nie spełniają swojej podstawowej funkcji - bronzer powinien rzeźbić rysy twarzy i odwracać uwagę od pewnych jej partii, tymczasem kosmetyk perłowy będzie działał odwrotnie. Co zaś się tyczy najchłodniejszego, szaro-różowego koloru, daje on nieco siny, niezdrowy odcień, przez co nie prezentuje się zbyt twarzowo. Innymi słowy, jeśli już miałabym używać któregoś z tych kolorów to raczej jako perłowego cienia do powiek niż różu sensu stricto. Pozostałe kolory sprawują się bez zarzutu.

A oto jak wygląda każdy z odcieni:
1.    ciemny brąz z niewielkimi złotawymi plamkami

2.    jasny, ciepły brąz z domieszką złocistego beżu

3.    neutralny róż z białymi żyłkami

4.    ciepły, brzoskwiniowy róż z domieszką bieli i kilkoma szarymi żyłkami

5.    chłodny róż z białymi i liliowymi żyłkami

6.    ciepły róż z domieszką bieli i złota

7.    średni, neutralny marmurkowy róż

8.    bardzo chłodny, liliowy róż z szarymi żyłkami

9.    ciepły, brzoskwiniowy marmurkowy róż z szarością

10.    ciepła brzoskwinia z domieszką złota

11.    ciepły, średni brąz z elementami bieli

12.    średni, chłodny róż z białymi żyłkami

13.    ciepły róż z białymi żyłkami

14.    ciepły, brzoskwiniowy marmurkowy róż z szarością i bielą




Tak przedstawia się matryca kolorów:


Wreszcie, oto swatche wszystkich kolorów, w świetle sztucznym i dziennym:

     Używałyście kiedyś wypiekanych róży? Co sądzicie na ich temat? Wolicie róże matowe, czy perłowe?

Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia niebawem :***

11 komentarzy:

  1. wygląda super, swatche też świetne, tylko tandeta opakowania mnie odstręcza:(
    co do "me up proffesional", to zakładam, że moga mieć rację z jednym - na sesji nawet najbardzioej badziewny kosmetyk bedzie na twarzy tylko kilak godzin i to ciagle poprawiany, wiec dałyby radę:)
    bo te kolory są super!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio wolę matowe. Bardzo mi się jednak podobają te, które dostałaś. Opakowanie musi być chyba sporych rozmiarów ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Barwy.wojenne, opakowanie to największa wada tych róży, ale z tymi sesjami to możesz mieć rację ;) Same kolory na twarzy wyglądaja naprawde ładnie. Aż byłam tym zaskoczona, bo spodziewałam się gorszej jakości.

    Materialistko, opakowanie ma mniej więcej 19 na 19 cm. Kolory w większości wyglądają bardzo twarzowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, że mi się spodobały:)! Lubię wszystko co wypiekane, a w różach perłowe wykończenie też nawet lubię, kolory bardzo przyjemne:) Szkoda, że się nie postarali z opakowaniem, bo myślę że dużo osob odstraszy swoim wyglądem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie to chyba największy minus tego zestawu i faktycznie wiele osób może to odstręczyć.

      Usuń
  5. oj tam, oj tam, pani na zdjęciu jest wyfotoszopowana, taka ładna dziewczyna jak Ty nie ma czego zazdrościć :*

    kosmetyki z tego sklepu jakoś mnie nie kręcą, ale chyba jestem spełniona kolorówkowo :) myślę jednak, że taka paletka daje szansę na sprawdzenie, które odcienie różu do nas pasują, a które nie :) kilka kolorów na pierwszy rzut oka mi się nie podoba i w życiu bym nie nałożyła ich na twarz - mówię o 1, 2, 8 i 11. no i wydaje mi się, że wykończenie jest jednak trochę zbyt perłowe... ja wolę róże matowe i satynowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehh, ja też jestem spełniona, a nawet przepełniona ;) Kosmetyków od nich póki co nie zamawiałam, bo i nie mam ochoty bawić się w PayPale, ale może akurat ktoś znajdzie tam coś ciekawego dla siebie :) Numery kolorów, które wymieniłaś są rzeczywiście niezbyt przemyślane biorąc pod uwagę wykończenie jakie dają. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  6. zanim zużyjesz pewnie mnie rok ;)
    nie chciałam az tak duzej alety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na 100% pewna, że tego nie zużyję, ale też nie będę korzystała ze wszystkich kolorów. Taka paleta przydaje sie kiedy pracujesz na kilku osobach i chcesz mieć więcej możliwości w doborze kolorów.

      Usuń
  7. Ciekawe kolorki.
    A tu u ciebie się ładnie tak zrobiło- chyba dawno nie zaglądałam, że te zmiany nie przykuły mojej uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że dawno, bo zmiany sa juz od pewnego czasu ;) Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.