sobota, 11 lutego 2012

Walentynkowa Tęcza

Hej, dziewczyny!

     Zbliżają się walentynki i bez względu na to jak jesteście nastawione do tego święta, nic nie stoi na przeszkodzie by tego dnia wyglądać wyjątkowo. Czy to dla ukochanej osoby, czy też po prostu dla samej siebie. Makijaż, który chciałabym Wam dzisiaj pokazać jest kolorowy i radosny, jednak na tyle delikatny, by móc spokojnie nosić go za dnia. Bez zbędnych analiz, zapraszam Was na instruktaż, mam nadzieję, że się Wam spodoba.





1. Zaczynam od podkreślenia brwi oraz nałożenia bazy na powieki. Następnie rysuję falistą linię wzdłuż załamania powieki i delikatnie ją rozcieram.



2. Pora na zabawę kolorami. Wyciągnęłam kilka kolorów i nałożyłam je kolejno na linii zagłębienia rozcierając ku górze. I tak, mamy tu: żółć, pomarańcze...



3. ...róże i fiolety.



4. Matowym białym cieniem rozświetliłam łuk brwiowy. Perłowy brzoskwiniowym cieniem pokryłam ruchomą część powieki. Dolną powiekę wycieniowałam kolorami brzoskwiniowym i różowym. Aby urozmaicić całość, narysowałam bardzo wyrazistą kreskę czarnym eyelinerem, wywijając ją w zewnętrznym kąciku oka.



5. Linię wodną odświeżyłam cielistą kredką, a rzęsy dokładnie wytuszowałam. Usta obrysowałam różową konturówką, następnie wykończyłam błyszczykiem w podobnym odcieniu.






Użyte produkty:
Twarz:
- Lioele Triple The Solution BB Cream
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- Puder Perłowy BU
- bronzer Mariza Selective Fuzja Koloru
- róż z palety Kiss Beauty
Oczy:
- brwi – cień z palety Sephora,
- korektor do brwi Delia Onyx
- baza – Revlon Beyond Natura cream to powder eye shadow #520 Spice
- pomarańczowy #410P, żółty #474DS cień Inglot
- czarna kredka Inglot AMC #101
- brzoskwiniowy, żyłowy i fioletowy cień paleta Mariza Selective Fuzja Koloru
- beżowy perłowy pigment (no name)
- beżowa kredka Max Factor #090 Natural Glaze
- czarny żelowy liner Inglot AMC #77
- tusz Multi Lash Black, Make Up Store
Usta:
- konturówka Yves Rocher Couleurs Nature #01 Rose
- błyszczyk Max Factor Vibrat Curie Effect #09 Sophisticated


Pozdrawiam serdecznie!
Katalina :*

36 komentarzy:

  1. Łoo, jaka fajna muza :D
    (No co ja mam pisać o makijażu, no co, przecież wiadomo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, fajna muza, a najlepsze w niej jest to, że ... jest za friko :D I legalna ! Woohoo!

      Usuń
  2. jaka śliczna kreska. Och och. Westchnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczny! Ta kreska jest cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. boski makijaż, co za precyzja wykonania :)

    jednakowoż użyłabym czegoś ciemniejszego do dolnej powieki :)

    PS. oglądam Hex, póki co bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Jasne, można by przyciemnić czymś dolną powiekę, ale ja chciałam dla odmiany zrobić coś w miarę delikatnego. Pomyślałam sobie jak bym się sama wymalowała idąc np na kolację, albo coś w tym stylu. W końcu chyba żadna dziewczyna nie chciałaby wystraszyć swojego mężczyzny nadmiarem wszystkiego ;)


      A HEX podobał mi się przez cały pierwszy sezon. Ale koniec sezonu po prostu wszystko rozwalił a drugi okazał się kompletnie odrębną całością - bez polotu, bez konsekwencji. Drugi sezon był strasznie słaby!

      Usuń
    2. wszystko się wali po śmierci Cassie, to już nie jest to samo :(

      Usuń
    3. Prawda? Czytałam trochę o serialu i dowiedziałam się, że producenci naoglądali się "Buffy" i stwierdzili że Cassie jest za mało "ostra" i wtedy wyszedł ten pomysł by ją zabić i zastąpić tą rudą. I jak dla mnie całą akcję w tym momencie diabli wzięli. Azazel poszedł w odstawkę i w zasadzie cała reszta serii kręci się wokół rudej i Malachi'a. :(

      Usuń
    4. Azazel, lol :D To imię niezmiennie mnie bawi.

      Usuń
    5. Aj tam imię jak imię, ale CO ZA FACET!!! Mrrr normalnie :)

      Usuń
    6. Jeśli to kolejny Damon, to ja robię pas. :P

      Usuń
    7. Damon jest tylko jeden :P A co do Azazeala to w serialu jest upadłym aniołem, który musi spłodzić syna, aby ów mógł otworzyć wrota piekieł i wypuścić stamtąd zastęp jakichś stworów których nazwy nie pamiętam. A fizycznie - zgoogluj sobie Michaela Fassbendera.

      Usuń
    8. "Przyzwoicie" to duże niedomówienie ;)

      Usuń
    9. Spod moich palców to komplement.

      Usuń
    10. Jak byś nie zauważyła, droczę się z Tobą :P

      Usuń
    11. Si :P Oczywiście, gdyby rozmowa dotyczyła Iana, to bym zaczęła gryźć i drapać, aaaale że rozmawiamy o Fassbenderze, to wiesz ;)

      Usuń
    12. Cassie była miliard razy lepsza od Rudej i jej dylematów. OMG, ale mnie Ruda drażniła; to samo z Azazealem i Malachi'em - ten pierwszy powinien był zostać

      tak, właśnie skończyłam oglądać serial

      i tak, Fassbender to przystojniak, nie da się zaprzeczyć :)

      Usuń
    13. To chyba jedyny serial jaki oglądałam, w którym główna bohaterka ginie i jest "wymieniona" na inną. Tak się po prostu nie robi :( Para jaką Cassie tworzyła z Azazealem była tak magnetyzująca, że az ekran iskrzył... Zmarnowali potencjał. A Fassbender gra w tym filmie, na który chcę Was wyciągnąć ;) Podobno jakaś kobieta zemdlała w kinie z wrażenia :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. jestem fanką swetrów ręki Twojej mamy :)

      Usuń
    2. Gdybym potrafiła zrobić połowę tego co Ona to bym była cała happy ;)

      Usuń
  6. Cudowny! Masz fantastyczne oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. prześliczny i bardzo uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Słonko! I ściskam cieplutko! :*

      Usuń
  8. Makijaz i muza-mrauuu:-) z checia oddalabym sie w Twoje rece po taka tecze:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Delikatna i świetlista. Naprawdę tęcza. :)
    Czegoś takiego trzeba mi w te paskudne, zimowe dni. Śliczny makijaż. Śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sab :) Ja również mam serdecznie dosyć tej zimy - mimo że tej prawdziwie zimowej było stosunkowo niewiele. Niezależnie od wszystkiego przesyłam wirtualnie pokrzepiające uściski :)

      Usuń
  10. Wow, jestem pod wrażeniem, boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Ciesze się, ze Ci się spodobał :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.