niedziela, 18 marca 2012

Recenzja: Lakiery Holograficzne Golden Rose

Cześć, dziewczyny!

     Być może wspominałam Wam w przeszłości, że w temacie lakierów do paznokci bywało ze mną różnie. O ile dobrze pamiętam, pierwszy lakier jaki kiedykolwiek sobie kupiłam wyprodukowała firma Ados. Kosztował grosze, zamknięty był w niebrzydkim szklanym opakowaniu w spiralne falki i... miał najbardziej absurdalny kolor neonowej cytryny jaki można sobie wyobrazić! Dodam, że miałam wtedy jakieś 13-14 lat i zerowe pojęcie o tym co i jak wygląda. Zainteresowanie takimi "bzdurami" jak ubrania, wygląd, jakikolwiek styl noszenia się przyszło dopiero rok później. 
     Kiedy już przyszło rozwijało się spokojnie, by osiągnąć apogeum na początku szkoły średniej. Na ten okres przypada również zdecydowany szczyt mojego zainteresowania lakierami. Miałam ich MNÓSTWO. Codziennie malowałam paznokcie na inny, najczęściej ciemny kolor. Same paznokcie nosiłam długie i wypielęgnowane, przez co wiele osób było święcie przekonanych że są one sztuczne. 
     Potem stopniowo lakierowe szaleństwo słabło, by w końcu ustabilizować się na względnie znośnym poziomie obejmującym zaledwie kilka buteleczek w kolorach łatwych do zestawienia z większością strojów w mojej szafie. A potem poznałam kilka wspaniałych dziewczyn z Trójmiasta i okolic, które na nowo wywaliły mój lakierowy świat do góry nogami.

     W efekcie moja niewielka kolekcja w ciągu ostatnich miesięcy znowu się powiększyła. Co więcej, zaczęłam przyglądać się wykończeniom lakierów. Dla wielu z Was to, cytując za klasykiem, oczywista oczywistość jednak nie dla mnie. Przeglądając przepastne lakierowe zbiory koleżanek wyodrębniłam z nich kilka typów, które spodobały mi się najbardziej. Dzisiaj będzie o jednym z nich.


Panie i... Panie, przedstawiam Wam lakiery holograficzne marki Golden Rose!




      Firm produkujących lakiery holograficzne jest na polskim rynku stosunkowo niewiele, nad czym bardzo ubolewam! Jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam że muszę je wypróbować, ponieważ efekt jaki dają jest zjawiskowy. Jakaż była moja radość, gdy dowiedziałam się że firma Golden Rose ma w swojej ofercie kilkanaście różnych odcieni lakierów holograficznych! Kupiłam sobie cztery z nich.

Oto co mogę powiedzieć na ich temat po kilku miesiącach używania:

Dostępność - Sklepy Golden Rose. Swoje lakiery nabyłam w Carrefourze (Gdańsk Morena).

Cena - 5,90zł

Pojemność - 5,5ml

Czas schnięcia – W normie, zależy od ilości nałożonych warstw.

Poziom krycia - Producent obiecuje, że wystarczy już jedna warstwa, by uzyskać optymalny poziom krycia, jednak moim zdaniem lepiej jest nałożyć dwie. Spośród czterech kolorów które mam, tylko najciemniejszy róż wygląda dobrze nałożony jedną warstwą.

Trwałość - W moim przypadku 4 dni. Termin ważności lakieru to 8 miesięcy od otwarcia.

Pędzelek - Tradycyjny, jak u większości lakierów.

Wykończenie lakieru - holograficzne

Zmywanie – Bezproblemowe! Lakier usuwa się szybko, nie brudząc skórek, nie odbarwiając płytki paznokcia.




     Mówiąc w telegraficznym skrócie, jestem tymi lakierami oczarowana! Z mojego punktu widzenia są bezproblemowe. Łatwo się nakładają, szybko wysychają, dają piękną bardzo błyszczącą taflę na paznokciach, długo się noszą i zmywają bez żadnych kłopotów. A przy tym są bardzo tanie! Nie bez znaczenia jest również szeroka skala kolorów - za to duży plus! Sam holo-efekt jest raczej rozproszony - iskierki pojawiają się na całej powierzchni płytki. Nie uzyskacie tym lakierem klasycznego skupionego na środku paznokcia tęczowego rozbłysku. Jeśli więc miałabym się czegoś koniecznie uczepić, to tylko tego. Cała reszta jest rewelacyjna.
Jak dla mnie: +4/5

Tutaj macie każdy z czterech lakierów pokazany osobno, wraz z numerem.



Tak wygląda każdy z kolorów na paznokciach: z fleszem i bez flesza:


     Dla porównania pokażę Wam jak wyglądał najciemniejszy róż na moich paznokciach, kiedy były jeszcze długie, ponieważ myślę, że lakiery holograficzne najpiękniej wyglądają na dłuższej płytce. Widać wtedy każdy refleks i każdą barwną iskierkę.

Na paznokciach kolor #120



     Lubicie lakiery holograficzne? Macie z nimi jakieś doświadczenia? A może znacie inną firmę produkującą lakiery holograficzne, dostępną na polskim rynku i godną polecenia?

Pozdrawiam serdecznie!
Katalina

39 komentarzy:

  1. 119 wygląda przepiękne. Ja mam 3 holo z Eveline, ale na te z GR też się czaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline miałam okazję wypróbować u koleżanki. Daje fajny efekt, ale ciężko jest upolować ten lakier. Pewnie gdybym na niego trafiła, to bym kupiła :)

      Usuń
  2. Gooooolden Rose. Dobra, już wszyscy wiedzą, że mogłabym zamieszkać w tym gdańskim sklepie, więc nie będę piała po raz kolejny.
    Śliczniaste są te lakiery, ale jakoś żadnego u siebie nie mam. Najchętniej spróbowałabym 114.

    Ale tak w ogóle to mam chrapkę na prawdziwe, prawdziwe holo. Takie jak nalepki na płytach CD czy kasetach. Takie jak Nfu-Oh, takie jak Joko
    http://www.spookynails.com/2012/02/joko-holographic-192.html

    Właśnie, nienawidzę Joko za to, że wycofało te lakiery. Foch z przyklaskiem.

    Ale się napaliłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, wiemy :D I w sumie nic dziwnego! GR ma przeboskie rzeczy u siebie! #114 to mój ulubieniec! Tylko też trochę mi szkoda braku tej "tęczy" jak z płyt cd. A ten holo z Joko u Spooky Nails po prostu mnie powalił. Właśnie o coś takiego chodzi! Tylko skąd to brać? Ech... Joko wycofało swoje lakiery, a te z Nfu-Oh znam tylko z blogów. Cen nie mogę nigdzie znaleźć no i kolorystyka na ichniej stronie troszkę uboga.
      Ale efekt jak z bajki!

      Usuń
  3. Z tego wszystkiego zapomniłam napisać, że masz cudne paznokcie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale już nie mam ;) Połamałam na kręglach xD

      Usuń
  4. chcę ten czarny! chcę, chcę, chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny, to prawda :) Z tym że odcieniem bardziej podchodzi pod stalowość - pewnie przez iskierki.

      Usuń
  5. Ja mam z Golden Rose. W zasadzie to nie przepadam za hologramami na swoich paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię :) Ale nic straconego, lakierów jest tyle i dają tak różne efekty, że każdy znajdzie coś fajnego dla siebie :)

      Usuń
  6. wszystkie wyglądają cudnie! pojęcia nie mam na który bym się zdecydowała gdybym miała wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz pomyśl co by było gdybyś stała przed półką z kilkunastoma różnymi odcieniami ;) Można dostać oczopląsu!

      Usuń
  7. ja mam holo z AllePaznokcie :
    http://zycienaobcasach.blogspot.com/2012/03/allepaznokcie-998h.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam, rzeczywiście bardzo ładny dziewczęcy odcień :)

      Usuń
    2. O kurcze! A teraz zajrzałam na ich stronę - mają nieopodal mnie dystrybutora i świetny asortyment! Dzięki serdeczne za info!!! Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Teraz tak sobie pomyślałam, to nie mam żadnego holograficznego lakieru ;D Nigdy mnie do nich jakoś specjalnie nie ciągło. Może czas to zmienić? ;D Bo takiej recenzji się zastanowię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony gorąco polecam, bo mnie osobiście bardzo podoba się efekt :) A i sama firma Golden Rose ma w swojej ofercie mnóstwo lakierów o rozmaitych wykończeniach (polecam metaliczne i magnetyczne).

      Usuń
  9. lubię holoski, choć posiadam tylko jeden: Szarą migotkę :)

    120 z GR jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku, zaraz po tym jak kupiłam #120 to się zastanawiałam co mnie podkusiło, ale teraz bardzo go lubię :) A szare migotki są równie śliczne :)))

      Usuń
  10. Oj, 114 mógłby być mój <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to bardzo miły dla oka odcień ^__^

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  12. 102 boski!

    obserwuję i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają kilka podobnych odcieni, z czego każdy opalizuje na inna barwę. Jest z czego wybierać :)

      Usuń
  13. Mam różowy holo tej marki (nie pamiętam numerka :P), jeszcze go nie używałam (kupiłam kilka dni temu) :) Widząc Twoje zdjęcia i czytając recenzję wiem, że to był dobry zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :))) I oczywiście mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona ze swojego lakieru co ja z moich :) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. świetny efekt! jakim cudem zapuściłaś takie długie pazury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu przestałam je spiłowywać i tak sobie rosły. Ale potem złamałam jeden i obcięłam resztę. A jeszcze później poszłam na kręgle i już je do reszty połamałam. Teraz przez dłuższy czas będą krótkie ;)

      Usuń
  15. Bardzo ładny efekt :) Faktycznie na dłuższych paznokciach prezentują się bardziej okazale, ale i na krótkich dają radę. Muszę koniecznie spróbować :) W ogóle w końcu muszę kupić więcej lakierów GR i to chyba zrobię nawet zaraz ;p Ciągle gdzieś ktoś coś pokazuje, a ja nie mogę się już dłużej opierać =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A kupić te lakiery zdecydowanie warto. Nawet jeśli nie holo to jakiekolwiek inne - mają mnóstwo rodzajów wykończeń. Długo się opierałam przed wypróbowaniem czegokolwiek z GR (choć sama nie wiem czemu) a teraz im więcej próbuję, tym przychylniej jestem do nich nastawiona :)

      Usuń
    2. Nie pomagasz ;p To znaczy mnie tak, ale mojemu portfelowi nie hahaha :) Mam dwa lakiery GR te metaliczne, są śliczne! Ale mnie jest ciągle mało, zdecydowanie skuszę się na jakieś letnie kolorki :)

      Usuń
    3. Hehehe ;) Cóż... Koniecznie wypróbuj któryś z serii magnetycznej. Dają cudowny efekt na paznokciach!!!

      Usuń
  16. chętnie zobaczyłabym je u siebie :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, wiesz moze czy w gdańsku morena mają też lakiery miss selene? Tzn. czy moja tam duży wybór, bo np. na stoisku GR w manhattanie jest 5 kolorów na krzyż :/ Acha, i czy wiesz moze po ile je mają? W manhattanie widziałam je po 4.50 o.O, a wiem że mormalnie są po 2-3 zł. Chciałam kupić od razu większy zapas, bo do moreny mam strasznie daleko, ale jutro jadę :) Dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Kupowałam lakiery Miss Selene w Carrefourze na Morenie tak ze 2-3 miesiące temu i wtedy mieli duży wybór. Całą rynienkę. Sprzedawali je po 2zł z groszami, chyba 2,40zł. Nie wiem czy od tamtej pory cos się zmieniło, bo jak byłam tam ostatnio to patrzyłam tylko na kolekcję metaliczną. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo, dzięki za szybką odpowiedź :) Jutro wyjatkowo się wybieram w te okolice, więc się skuszę i zajadę jeszcze do tego Carrefoura :) dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.