piątek, 18 maja 2012

Jak się szybko skompromitować, czyli nowa "zabawa" Golden Rose

Hej, Misiaki!

     Miałam zignorować cała sprawę, bo w sumie jest ona dość słabego kalibru, ale Jamapi napisała świetny tekst, który i mnie zainspirował. Nie będę się jakoś szeroko rozpisywała, bo w zasadzie mogłabym podpisać się pod każdym słowem ze wspomnianego wpisu Jamapi.

     Jak zapewne mnóstwo z Was otrzymałam dzisiaj maila z zaproszeniem do "zabawy" zorganizowanej przez GR ponieważ wyraziłam chęć wzięcia udziału w niedawnej ich akcji mającej na celu wyłonienie ambasadorek/testerek marki. 
     Aby streścić historię, napiszę tylko, że również do tamtej akcji zostałam mailowo zaproszona przez przedstawicielkę firmy GR. W sumie nie wiem po co, ponieważ z tego co widziałam ich targetem były blogi, których liczba subskrybentów zaczynała się od bodajże 600 wzwyż. Niezależnie od wszystkiego udział wzięłam, wybrana nie zostałam, zrobiło mi się przykro, jednak uczucie to minęło jak ręką odjął kiedy zobaczyłam zawartość paczek jakie otrzymały wybrane testerki. Nic mnie tam nie urzekło, nie zaimponowało, nie rozbudziło chęci posiadania. W dodatku próbnik czterech szminek i tak już mam, bo dostałam go w gratisie kupując lakier w sklepie stacjonarnym GR.
    
     W każdym razie, akcję testerek zakończono, a aktualna promocja, konkurs, zabawa, czy jakkolwiek by tego nie nazwać w skrócie polega na tym, że mamy zamieścić u siebie tago-podobny wpis, oczywiście zdjęcie promowanego produktu, i zastosować się do czterech wypunktowanych wymogów. Jak to zrobimy, to będziemy miały szansę zostać wylosowane i wygrać promowany kosmetyk. 

     Fajne to? Niefajne? Po mojemu to nic innego jak zmyślnie, choć nieco topornie skonstruowana akcja reklamowa firmy. I powiem Wam tylko tyle, że bardzo mi się nie spodobało to, że zostałam potraktowana jak źródło taniej reklamy. Nie po to prowadzę bloga. Tak więc, dziękuję, ale tym razem postoję. Nie przypuszczałam, że firma Golden Rose wpadnie na podobny pomysł. Uważam go za nieporozumienie. Spodziewałabym się czegoś takiego raczej po początkującej, nikomu nieznanej marce, pragnącej przebić się i zaistnieć ze swoimi produktami, nie zaś po firmie o bądź co bądź ugruntowanej pozycji na rynku. Pozycji, którą zdobyła w dużej mierze dzięki przychylnym recenzjom blogerek właśnie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie chcę nikogo urazić czy dotknąć moim wpisem. Jest to wyłącznie moja prywatna opinia. Niestety z wielką przykrością muszę stwierdzić, że zawiodłam się na firmie GR.

54 komentarze:

  1. Kat, Ty wiesz. Ja nawet nie będę pisać więcej niż, że zgadzam się zarówno z Tobą jak i z Jamapi i ubolewam tylko nad tym jak bardzo można nie myśleć i nie być świadomym.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak można. Rynek reklamowy jest rynkiem bardzo delikatnym i szalenie łatwo jest strzelić tam gafę. I tutaj mamy właśnie sztandarowy przykład gafy ;) Ciekawe kto był pomysłodawcą tej akcji.

      Usuń
  2. a mnie dziwi/smuci nie tyle pomysl i strategia firmy, tylko to, ze sa bloggerki, ktore wziely w tym udzial....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiły jak uważały. Może dla nich to właśnie taka "fajna zabawa"? Mnie w każdym razie podobne atrakcje nie kręcą.

      Usuń
    2. tytul Twojego posta brzmi: jak sie szybko skompromitowac - naprawde uwazasz, ze to firma sie skompromitowala? :)

      Usuń
    3. Przecież mój tytuł nie precyzuje jasno że mam na myśli tylko firmę ;) Po prostu nie chcę piętnować blogerek, bo nie czuję się do tego upoważniona. Każda z nich ma własną wolę. Jeśli chce robić komuś reklamę za kilka wątpliwych groszy, to mnie nic do tego ;)

      Usuń
    4. niemniej jednak beauty blogers są wrzucane do jednego worka i ja bym nie chciała być w takim worku

      Usuń
    5. Są wrzucane do jednego worka przez dyletantów. Blogerki są ogromną społecznością i mają rozmaite style pisania. Są mniej lub bardziej wiarygodne, lubiane, cenione. Jesteśmy grupą, ale niejednolita grupą. Każda z nas jest inna. Każda podejmuje własne decyzje.

      Usuń
  3. oho, kolejna kiepska prowa zagrywka, lece do jamapi przeczytac o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo kiepska! Polecam tekst Jamapi, idealnie oddała to co mi w głowie siedzi.

      Usuń
  4. Podejście GR to jedna sprawa, ale liczba dziewczyn, które biorą udział w zabawie dopiero przytłacza... Po co GR ma wykosztowywać się na reklamę, jak mogą ją zrobić za 10zł na blogach? masakra :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie za 10 zł tylko za darmo. jeszcze nic nie rozdali, a reklamę mają, że hej

      Usuń
    2. Wiesz, jeśli kogoś urządza branie udziału w takiej akcji, niech się bawi. Dla mnie pomysł jest chybiony i na dłuższą metę może blogerce bardziej zaszkodzić niż pomóc. To niemal jak wyjątkowo tani sponsoring ;)

      Usuń
  5. Właśnie przeczytałam o tej całej akcji. Delikatnie żenujący jest ten konkurs, w których do wygrania jest eyeliner... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest. Ale jak widać nawet takie żenady dają odzew w blogosferze.

      Usuń
  6. Moja pierwsza myśl po przeczytaniu maila:
    ktoś tu chyba nie odrobił lekcji z PR-u.
    Jest mi przykro, bo ja bardzo lubię ich lakiery. Chwalę i chwalę, a oni oprócz palca, to całą rękę by chcieli.
    Przykro, przykro.
    W ogóle dzisiaj jest przykro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dziś piątek - weekendu początek, to nie powinno być przykro ;)

      Usuń
    2. No i właśnie, Słomcia - zajumali by rękę aż po łokieć. A widzisz jaki ten piątek dziwny. Tobie przykro, mi nerwowo. Ale za to jutro sobota :)

      Jamapi i tylko weekend ratuje ten dzień ;)

      Usuń
    3. Zagrywka GR jest słaba, no ale każdy orze, jak może :D

      Usuń
    4. Jak tak będzie dalej orać to się zaorze ;) A szkoda by było lakierów. Ale tak serio, to powinni zmienić PRowca bo ta akcja była wyjątkowo żałosna.

      Usuń
  7. w końcu reklama jest dźwignią handlu, ale w ten sposób tylko zrażą do siebie grono bloggerek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do siebie to jeszcze pół biedy. Obawiam się, że rykoszetem oberwą tez niektóre z blogerek które zdecydowały się wejść w tę akcję.

      Usuń
  8. Blogerki jeszcze nie przyzwyczaiły się do tego, że to one robią przysługę firmom, których produkty zechcą przetestować, a nie odwrotnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to sie na szczęście powoli zmienia :)

      Usuń
  9. dlatego tez omijam wszelkie wspolprace szerokim lukiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie przykład jak NIE myśleć - tak jak nie wszystkie blogerki są takie same, tak nie każda współpraca jest zła. Najważniejsze to zachować ten margines chłodnego osądu. Wiadomo, że każda współpraca jest formą marketingu, ale niektóre z nich są naprawdę dobrze i konkretnie przemyślane. Dają korzyści wszystkim zaangażowanym stronom. W tym przypadku niestety nie ma o czymś takim mowy. Tu blogerki są przekaźnikiem, "tanią siłą roboczą". To mi właśnie najbardziej przeszkadza - takie przedmiotowe traktowanie dziewcząt przez niektóre firmy. A do tego dochodzą nieprzemyślane decyzje niektórych blogerek, przez co potem kolejne firmy idą na łatwiznę.

      Usuń
    2. Przedmiotowe traktowanie blogerek to kwestia, która i mnie mierzi. Bardziej jednak drażnią mnie blogerki, które piszą do każdej firmy i testują wszystko, jak leci- od papieru toaletowego po kiełbasę zwyczajną.

      Usuń
    3. No bo widzisz, jednym zależy na wyrobieniu sobie dobrej opinii i zgrupowaniu wokół siebie grona wiernych czytelników, a innym na dostawaniu darmowych produktów. Jakichkolwiek, byle za friko.

      Usuń
    4. otóż to, otóż to; i jest to smutne i żenujące

      a najlepsze jest to, że ta druga grupa dziewczyn potrafi pisać maile do blogerek, które współpracują z różnymi firmami, prosząc o kontakt do PR-owców tych firm; kaman, mi to się w głowie nie mieści

      Usuń
    5. Mnie się kiedyś znajoma pytała jak działają takie współprace ;) Czy sama piszę do firm, co robię że dostaję produkty. Ale ona akurat pytała bardziej z ciekawości niż z pazerności. Ale wiem, ze jest wiele i takich o których piszesz.

      Usuń
  10. blogerki nie zdają sobie chyba sprawy jakim cennym nośnikiem reklamowym są blogi. nic tak precyzjnie nie trafia w target firmy.
    Lubię produkty GR. Nie podoba mi się ich polityka a akcja żenująca. Smutne, że tyle osób tak nisko się ceni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz sto procent racji! Tak to niestety wygląda :(

      Usuń
  11. czytałam o sprawie u Jamapi i Kokosowej-Panny i poczułam okropne zniesmaczenie (w stosunku do GR); potem natknęłam się na wpisy niektórych blogerek promujące ten "tag" i jakoś nie wiem... nie tyle, że nagle przestałam lubić te blogi, ale się zbulwersowałam, nie powiem

    ogólnie: kijowa sytuacja

    na szczęście nie dostałam tego maila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja im nawet na tego maila odpowiedziałam :P Hehehe nie byłabym sobą ;) Ciekawe czy będzie jakiś ciąg dalszy tej historii.

      Usuń
    2. oooo, ciekawe, koniecznie daj znać :)

      i mam nadzieję, że dałaś im do myślenia :*

      Usuń
    3. Po prostu w krótkich, ale w miarę uprzejmych słowach poinformowałam ich dlaczego NIE wezmę udziału tej ich zabawie oraz że uważam ją w pewnym sensie za nieuczciwą.

      Usuń
    4. Też odpisałam im na maila dlaczego mnie to nie kreci i co ja mysle o ich taniej sile roboczej... Zobaczymy co odpisza...

      Usuń
    5. Poczekamy, przekonamy się :)

      Usuń
  12. Racja! Ale wiecie co? Mamy swoj rozum, niech nawet mowia po chinsku, nie przekona nas reklama tylko jakosc. Testuje to co chce...i tego sie trzymajmy..a nie to co sie nawinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi! To jest właściwe podejście :)

      Usuń
  13. Jak zobaczyłam dzisiaj te wpisy, to mnie zatkało. Ja rozumiem chęć wygrania, ale moim zdaniem jest to robienie z siebie słupa ogłoszeniowego praktycznie za darmo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Tutaj ewidentnie proporcje zostały zachwiane.

      Usuń
  14. Czytam już któryś blog z kolei i widzę to samo wkurzenie na GR - niezłą sobie "reklamę" zrobili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego w jednym z poprzednich komentarzy napisałam, że powinni zmyć głowę swojemu PRowcowi, bo ewidentnie zawalił sprawę. Podejrzewam, że niejedna blogerka zrobiłaby lepsza i bardziej pomysłowa kampanię.

      Usuń
  15. Zgadzam się z tym, co piszesz Katalino w 100%! Pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również serdecznie pozdrawiam :***

      Usuń
  16. W pierwszym momencie pomyślałam, że to zabawa jakich dziesiątki na facebooku (z udostępnianiem zdjęć), ale po chwili namysłu ciężko mi się z Tobą nie zgodzić. Już się wycofałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zabawa, ale głównie dla działu PR firmy GR. My tutaj jesteśmy, jak ktoś zgrabnie zauważył słupem ogłoszeniowym. A przecież - jak z kolei zauważyła inna osoba - mamy jako społeczność ogromny potencjał i musimy sobie uświadomić jak dochodowym targetem jesteśmy dla wielu firm. Ściskam mocno, Cleo i gorąco pozdrawiam :***

      Usuń
  17. sama napisałam dość długi wywód na ten temat pod postem Jamapi. Nigdy nic od niech nie kupię ;/

    zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż z ciekawości poszłam przeczytać :D Ależ tam spór rozgorzał! A najwięcej krytyki jak zwykle płynie od odważnych anonimów ;) Heh. Dziękuję za zaproszenie!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.