sobota, 19 maja 2012

Recenzja: Soczewki Kontaktowe ZEISS

Witam wszystkich bardzo serdecznie!


     Dzisiejsza notka będzie różniła się od innych, które robiłam do tej pory. Jak widzicie po tytule, tematem tego wpisu są soczewki kontaktowe ZEISS.
     Jakiś czas temu, na swoją youtubową skrzynkę mailową dostałam wiadomość, w której przedstawiciel firmy, złożył mi propozycję przetestowania soczewek kontaktowych. Nie powiem, propozycja była tak samo interesująca jak nieoczekiwana. Zgodziłam się, choć nie bez wahania. Oczy są w końcu o wiele ważniejszą sprawą niż "jakieś tam kosmetyki". 
     Mam wadę wzroku na poziomie -2,5 w prawym i -3 w lewym oku. Soczewki zaczęłam nosić w liceum, czyli mam za sobą kilkanaście lat praktyki. Przetestowałam kilka rodzajów szkieł i po wielu próbach i porównaniach udało mi się wypracować odpowiedni dla mnie system. Jak na tym tle wypadają soczewki ZEISS? 

     Są to produkty łatwo dostępne.  Można je kupić w wielu sklepach internetowych. Ceny są różne, jednak z tego co widziałam kształtują się na poziomie stu kilkunastu złotych za 6 sztuk w przypadku soczewek 30 dniowych oraz 60-70 zł za 30 sztuk soczewek jednodniowych.




     Tak wygląda paczka, którą otrzymałam. Jak widzicie mieści w sobie całkiem sporo różności. Oto pełna lista:
- jedna para 30 dniowych soczewek CONTACT 30 DAY air spheric
- pięć par 1 dniowych soczewek CONTACT 1 DAY Easy Wear
- płyn do soczewek CONTACT Care Disposable All In One Advance
- pudełeczko na soczewki
- książeczkę użytkownika
- bonus - niespodziankę

     Owa niespodzianka była czymś, czego żadną miarą nie jestem w stanie powiązać z soczewkami jako takimi, nie mniej jednak z pewnością zrobię z niej dobry użytek na sylwestra:

Pudełko...

... a w pudełku zimne ognie i firmowe zapałki.

     Zanim przejdę do recenzji, ważne jest, bym opisała Wam jaki tryb życia prowadzę i jakie trudności dla moich oczu są z tym związane. 
✓ Wstaję o 5:20 rano, kładę się ponad 15h później - przez większość tego czasu mam na oczach soczewki
✓ Pracuję przy komputerze i jest to - dosłownie - 8h intensywnego wpatrywania się w monitor
✓ Także poza godzinami pracy spędzam dużo czasu przed komputerem - to w znacznym stopniu obciąża mój wzrok
✓ Moje oczy są praktycznie przez cały dzień mocno obciążone, zmęczone z niewyspania, często towarzyszy im uczucie suchości


CONTACT 30 DAY air spheric

     Mimo, że nie minęło pełnych 30 dni od kiedy je założyłam, myślę że moje dotychczasowe spostrzeżenia wystarczają do spisania wiarygodnej opinii. 




Producent obiecuje, że:
     "Soczewka Contact Air Spheric została wyprodukowana z unikalnego materiału, silikono-hydrożelu, który stanowi unikalne połączenie elastycznego polimeru z wodą. Soczewka składa się z 69% z wody, co gwarantuje maksymalne nawilżenie oka bez ryzyka podrażnień. Aerofilcon A ®, innowacyjny materiał, przepuszcza do 3,5 razy więcej tlenu do oka niż inne soczewki dzięki czemu twoje oczy mniej się męczą .
     Nowa soczewka to również unikalna konstrukcja, wielopłaszczyznowe zakończenie krawędzi stosowane tylko w soczewkach ZEISS, wymusza wymianę filmu łzowego, a oko jest jeszcze bardziej dotlenione".
 




Moja opinia:
     
     Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwróciłam uwagę było opakowanie. Bardzo mi się spodobało to, że plastikowe pudełeczko w którym zamknięto soczewki jest nie tylko bezpieczne, ale także łatwo się je otwiera. 
     Same soczewki są bardzo delikatne, miękkie, powiedziałabym że plastyczne. Po nałożeniu na oczy, w zasadzie niewyczuwalne. Dla jednych ich plastyczność będzie plusem, dla innych może okazać się kłopotliwa. Wynika to stąd, że przy nakładaniu makijażu, wymuszają daleko posuniętą ostrożność. Jeśli naciśniemy powiekę mocniej, możemy niechcący przesunąć soczewkę. Podobnie może się zdarzyć gdy zapomnimy się w ciągu dnia i mocniej przesuniemy dłonią po oczach. Raz zdarzyło mi się, że soczewka "uciekła" mi wgłąb oka i musiałam wydobywać ją spod powieki. 
     Warto też wspomnieć, że soczewki nie są barwione. Z mojego punktu widzenia nie jest to przeszkodą, jednak spotkałam się z opinią, że delikatny kolor ułatwiłby zlokalizowanie "kontaktów" w pudełeczku podczas ich porannego zakładania.
     Komfort noszenia, jak wspomniałam, jest wysoki. Przez pierwsze dwa tygodnie czułam się naprawdę wygodnie, mimo mojego "długiego dnia" i znacznego obciążenia oczu. Uczucie suchości oka było minimalne, lub nie występowało wcale. Zmieniło się to nieco po upływie dwóch tygodni od założenia soczewek. Zaczęłam wtedy co jakiś czas odczuwać dyskomfort spowodowany wysuszeniem oczu, jednak jak wspomniałam, mój typowy dzień obciąża wzrok w znacznym stopniu. 

     Mam jednak zastrzeżenia co do terminu przydatności soczewek. Opisane są jako trzydziestodniowe, tymczasem w połowie trzeciego tygodnia noszenia nagle okazało się, że moje oczy stają się podrażnione w ciągu dnia. Raz mniej, raz bardziej, jednak fakt pozostawał faktem, że przeszkadzało mi to. Okazało się też, że jedna z soczewek wyszczerbiła się w dwóch miejscach - jak sądzę właśnie to było bezpośrednią przyczyną podrażnień.




     Nie ukrywam, że byłam tym bardzo zaskoczona. Zdarzyło mi się to pierwszy raz odkąd noszę soczewki. Poza tym mimo że noszę je przez długie godziny, dbam o nie, nie ciągnę ich, ani nie szarpię. 

Reasumując:
     Osobiście sklasyfikowałabym powyższe soczewki jako dwu - max trzytygodniowe, ponieważ w tym czasie dają naprawdę imponujący komfort noszenia. Dają oczom oddychać, nie podrażniają ich, są niewyczuwalne, nie męczą wzroku. Niestety w trzecim tygodniu ów komfort stopniowo się obniża. 


CONTACT 1 DAY Easy Wear

     "Lekkie, jasnoniebieskie zabarwienie materiału ułatwia ich zakładanie początkującym pacjentom.
Soczewki są wykonane z wysokiej jakości materiału o nazwie Methafilcon A zawierającego 55% wody. Materiał ten został przystosowany także do używania przez alergików. Soczewki zachowują dobrą ruchomość oraz centralizację na oku, nawet w trakcie długiego noszenia. Wyposażone zostały w filtr UV chroniący oczy przed szkodliwym promieniowaniem".


     Z tymi soczewkami bardzo się polubiłam! Noszą się bardzo wygodnie, mimo że nie są tak plastyczne jak poprzednie. Dla mnie akurat nie stanowi to żadnego problemu. Oczy są dotlenione, niepodrażnione, wyglądają świeżo nawet pod koniec dnia. Ponieważ soczewki są jednodniowe, nie wymagają w zasadzie jakichkolwiek środków konserwujących. To świetna opcja dla tych, którzy chcą przetestować reakcję swoich oczu na szkła, albo potrzebują czegoś na jednorazowy wypad. To naprawdę świetna i wygodna propozycja! Czego chcieć więcej? Ja jestem jak najbardziej na tak!




     Także i tutaj opakowanie jest bardzo wygodne w obsłudze. Wewnątrz kartonowej otoczki mamy 5 "brzuszków" z soczewkami oraz ulotkę z dokładną instrukcją obsługi. Mimo, że są to produkty jednodniowe, pokusiłam się o mały test - wykonany na własne ryzyko i w żadnym razie nie zachęcam do podobnych praktyk, po prostu chce dać Wam znać, że w razie czego taki cheat może się udać - nosiłam je przez trzy dni z rzędu i dopiero pod koniec trzeciego dnia odczułam drobną różnicę w komforcie noszenia. Reasumując: cud, miód, malina!


     Do paczki, jak już wspomniałam dołączony był płyn - przeznaczony specjalnie do miękkich soczewek. Dostałam wygodną, poręczną butelkę o pojemności 100ml. Jest na tyle duża, że wystarczy na całkiem długi okres użytkowania, jednak na tyle mała i lekka, że spokojnie można zabrać ją w podróż. W komplecie było też dołączone opakowanie na soczewki.



     Do przesyłki dołączono mnóstwo ulotek, torebkę promocyjną oraz książeczkę użytkownika zawierającą masę instrukcji i sugestii przydatnych dla osób noszącym szkła kontaktowe. Także odnoszące się do makijażu ;)

     Na koniec mały dodatek ode mnie, czyli oko ubrane jedynie w soczewkę, abyście zobaczyli, że... naprawdę ich nie widać. Jak sądzę to spory plus dla wielu osób, w końcu nie każdy z nas chce, aby reszta świata była świadoma tego, że nosimy kontakty.



     A Wy macie jakieś doświadczenia z soczewkami, którymi chcielibyście podzielić się z innymi?

Pozdrawiam serdecznie, 
Katalina

26 komentarzy:

  1. Ja nie mam, ale już widzę swoją minę, gdybym dostała taką przesyłkę.
    Sztuczne ognie, really?

    WTF?!?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś zobaczyła moją minę padłabyś ze śmiechu :D Takiego zaskoczenia dawno nie doświadczyłam, but hey, jak napisałam - przydadzą się na Sylwestra :D

      Usuń
  2. Bardzo ciekawie napisana recenzja. Super! Mnie zainteresowała i przeczytałam z chęcią:) Sama niestety nie mogę nosić soczewek wiec mogę sobie jedynie pooglądać...i zostają tradycyjne okulary.

    Bonus bardzo pomysłowy;)))

    Uważam, ze decyzja odnośnie takiego testowania jest jak najbardziej dobrym krokiem. Nie samymi kosmetykami człowiek żyje ;) a jeżeli pojawia się okazja by poznać produkt, który leży w kręgu Naszych potrzeb oraz zainteresowań to...dlaczego nie?:) Druga sprawa jest to, ze wole tego typu recenzje przeczytać ze strony lubianej przeze mnie blogerki, do której mam zaufanie niż zdawanie się na anonimowe opinie użytkowników w ogole;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo ucieszyłam, kiedy zaproponowano mi te testy. Soczewki to dla mnie bardzo ważna sprawa. Szkoda, że sama nie możesz ich nosić. Zimą są zbawienne, bo nie zaparują jak okulary :) A co do opinii, to wiadomo, że znajomy zawsze jest w pewnym sensie bardziej namacalnym źródłem informacji :) Chociaż przyznaję, że zanim się zgodziłam na testy przewertowałam masę for w poszukiwaniu wieści o tych produktach :D Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam, Słonko! :***

      Usuń
  3. ja za czasów soczewkowych najbardziej lubiłam bausch&lomb (tak to się pisze? bo już nie pamiętam...)

    soczewki nosiłam przez 6 lat, ale z kilkumiesięcznymi przerwami, ponieważ mimo iż nosiłam je tylko po kilka godzin dziennie i używałam kropelek nawilżających, miałam nie nie nietolerancję, wg lekarza powodowały u mnie niedotlenienie rogówki

    pamiętam, że też raz mi się soczewka postrzępiła, o matko co to był za dyskomfort

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ich używałam na jakimś etapie, ale to było dawno ;). Potem przerzuciłam się na inne które bardzo polubiłam i do których z pewnością wrócę :) Też miałam nie raz sytuację, gdy musiałam wspomagać się kropelkami, bo oczy dawały mi do wiwatu...
      A podrażnione oczy to masakra. Robią się suche na wiór i zwyczajne bolą. Taka prawda...

      Usuń
  4. Ja ostatnio mam jakiś kryzys soczewkowy, od kilku miesięcy nosiłam z powodzeniem Air Optix, a teraz jakoś pieką mnie oczy po ich założeniu. Myślałam, że to zmiana płynu ale niestety, płyn zmieniłam, soczewki nadal zachowują się dziwnie. Wróciłam więc do B&L, ale nie dają takiego komfortu jaki kiedyś dawały mi szkła Air Optix :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Air Optix używałam długie lata. Nigdy nie zdarzyło mi się uczucie pieczenia oczu po ich założeniu. Może zmienił się Twój tryb życia i ma to wpływ na komfort noszenia soczewek? Miałam taki czas, że Air Optixy nie były dla mnie dość oddychające i zmieniłam wtedy na inne a jakiś miesiąc później wróciłam do Air Optixów.

      Usuń
  5. Ja używam Horien - chyba najtańsze z obecnie dostępnych, ale jedyne, które mi pasują idealnie.
    Wypróbowałam większość firm (o tej z recenzji w ogóle nie słyszałam szczerze mówiąc) i tylko te nie dają mi żadnego dyskomfortu ani przy noszeniu ani przy zakładaniu i ściąganiu.
    Jak miałam niedopasowaną soczewkę to właśnie w tych aspektach miałam problem :)

    Recenzja bardzo fajna, a gratis ... zaskakujący :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam B&L, Air Optix, Oasys Johnsson & Johnsson i jeszcze jakieś inne. O ZEISS dowiedziałam się przy okazji tych testów. Horien nie znam niestety.
      Komfort noszenia to w przypadku soczewek kluczowa sprawa! U mnie akurat zazwyczaj dba o to mój lekarz okulista :)
      Gratis w pierwszej chwili zbił mnie z tropu. Nie spodziewałabym się takiej kombinacji.

      Usuń
    2. Mi okulista oczywiście polecał Oasys Johnsson & Johnsson. Były fajne, jednak Horien bardziej mi pasują.

      Usuń
    3. Mnie Oasys zabiły ceną :P Stwierdziłam, że skoro znam tańsze i równie dobre, a starczają na dłużej, to nie będę przepłacała ;)

      Usuń
  6. No proszę, te jednodniowe są ciekawe :) Włanie na jakis biwak, czy cos gdzie nie mamy wystarczajacych warunkow:)


    Ja noszę już kilka lat BIOFINITY :) Air optixy byly ok,ale po pewnym czasie wysuszaly w ciagu dnia,
    te sa lepsze o niebo;) a nosze je podobnie jak ty po 15=16h :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Tych też nie znam, a zauważam po Air Optixach wysuszenie. Będę musiała zrobić mały research zanim kupię sobie kolejne :) Dzięki za info!

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że Zeiss ma soczewki kontaktowe, do tej pory kojarzyłam tą firmę tylko z wysokiej jakości soczewkami do okularów, aparatów foto., profesjonalnych sprzętów itd.

    Widzę, że tryb życia mamy posobny - ja wstaję o 5.05, soczewki zakładam ok. 5.20 i mam je na oczach do godziny 22-23. Na razie jestem wierna soczewkom Acuvue, aczkolwiek chętnie wypróbowałabym coś innego. Nigdy nie miałam też soczewek jednodniowych.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwszy kontakt, zarówno z tą firmą jak i z soczewkami jednodniowymi. Dotąd próbowałam 2tygodniowych i miesięcznych. A raz na jakiś czas myslę, czy by nie kupić sobie barwionych ;) Np fioletowe byłyby ciekawe :D

      Usuń
  8. też mam wadę wzroku ale jeszcze piszę sie na okulary bo powiedzmy że jeszcze widze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam i to i to. Okulary noszę w domu, kiedy mam luźny dzień i zmęczone oczy. Ale na zewnatrz zdecydowanie wygodniej mi w soczewkach.

      Usuń
  9. xD Szuczne ognie mnie rozłożyły :)
    ale to zmroziło krew "soczewka "uciekła" mi wgłąb oka i musiałam wydobywać ją spod powieki" ...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem "uciekających soczewek" jest wbrew pozorom dość częsty ;) Ale nie ma tragedii - wystarczy pomrugać, poprzewracać oczami i jest ok ;)

      Usuń
  10. ja na razie nie potrzebuje ale strasznie podobaja mi sie kolorowe kiedys nad nimi myslalam jednak samo zalozenie mnie przeraza:) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też co jakiś czas zastanawiam się nad kupnem kolorowych :)

      Usuń
  11. hej :)

    nosze soczewki od wielu lat i mam z nimi tylko dobre doswiadczenia. jestem w SZOKU ze tak ci sie uszczerbila soczewka!! moze uszkodzilas ja paznokciem, przycielas opakowaniem? na prawde to dla mnie szok, nosze miesieczne soczewki i kazda pare zdarza mi sie przenosic o 1 czasami 2 tyg jak sie zapomne i zawsze odczuwam komfort. uzywam soczewek ciba vision i kupuje je na allegro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Tez byłam w szoku, gdy zobaczyłam szczerby, bo jak wspomniałam noszę soczewki od kilkunastu lat i nigdy żadna z par nie wyszczerbiła mi się. Uszkodzenia paznokciami są wykluczone, bo nigdy nie chwytam nimi soczewki. Jeśli o nie chodzi jestem zawsze mega ostrożna. Podobnie zawsze upewniam się przed zakręceniem pudełeczka że wszystko jest ok, tak więc uszkodzenia mechaniczne odpadają. Ale producent pisał o jakichś wielopłaszczyznowych brzegach soczewki - może w tym tkwi przyczyna? Ciężko mi to ocenić. Wiem tyle, że pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło.

      Usuń
  12. hymmm... a nie bałas sie ze krzywiznaj est zła.
    Podobno zawsze soczewkę na oku powinien obejrzeć okulista,
    ocenic jak leży,
    a uszkodzenia rogówki n ie widac "gołym" okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam podejrzliwa i to bardzo. Od lat używam określonych soczewek i lubię je. Te są dla mnie dużą odmianą, ale uznałam, że warto spróbować. A co do uszkodzeń rogówki, to chodzę regularnie do lekarza okulisty zatem jak tylko zaczęłoby się dziać coś złego, powiedziałby mi o tym.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.