sobota, 4 sierpnia 2012

Makijaż Wyjściowy: Fiolet

Hej, Misiaki!

     Witam ponownie po ponad tygodniowej przerwie. Nigdzie nie wyjechałam, po prostu musiałam zrobić sobie przerwę od blogowania. Chyba każda z nas tak czasem ma... Ale koniec przerwy, wracam z kolejnym makijażem, tym razem wykonanym na życzenie. Niedawno napisała do mnie pewna dziewczyna prosząc o makijaż w odcieniach fioletu z przeznaczeniem na jej studniówkę. Chciała żeby był wyrazisty, ale "ani za mocny, ani za lekki"... Trochę się nad tym nadumałam, bo każda z nas ma swoją definicję makijażu mocnego i lekkiego. Ostatecznie powstało coś takiego.
     Do studniówek może jeszcze daleko, ale myślę że tego typu makijaż można będzie wykorzystać na rozmaite wyjścia, mniejsze i większe. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, zapraszam!




1. Zaczynam od bazy - w tym przypadku użyłam Maybelline Color Tattoo #15 Endless Purple jako koloru bazowego  i rozsmarowałam go cieniutką warstwą na ruchomej części powieki. Także konturowanie zaczynam na etapie bazy - czarną miękką kredką zaznaczam umownie zewnętrzne V oka.
 


2. Następnie rozcieram kredkę zaokrąglonym pędzelkiem, aby złagodzić efekt. Rozpoczynam cieniowanie od nałożenia jasnego srebrzystego cienia w wewnętrznym kąciku.



3. Na resztę powieki nakładam liliowy cień o satynowym wykończeniu. Dzięki bazie z czarnej kredki uzyskam taki efekt, jakbym użyła dwóch różnych odcieni. Sięgam po ciepły matowy róż i nanoszę go w okolicy załamania powieki, wyciągając lekko ku górze.



4.  Sam łuk brwiowy podkreślam matowym beżowym cieniem. Ponieważ ma to być makijaż wyjściowy, chcę bardziej podkreślić oko. W tym celu sięgam po ciemny, fioletowo-szary matowy cień i nakładam go w samym załamaniu powieki. To pogłębi spojrzenie.



5. Podkreślam dolną linię rzęs i linię wodną czarną kredką, a na nią nakładam dwa odcienie fioletu: jaśniejszy na wewnętrznej, ciemniejszy na zewnętrznej połowie powieki.



6. Ponieważ efekt rozświetlenia "zgubił się" po drodze, ponownie sięgam po jasny, srebrzysty cień i nanoszę go w wewnętrznym kąciku oka.



7. Górne rzęsy przyciemniam czarną długotrwałą kredką, wytuszowałam rzęsy - makijaż oczu jest gotowy.





Użyte produkty:
Twarz:
- Bourjois Healthy Mix #51 Light Vanilla
- Korektor Roll-on Garnier
- Puder Healthy Balance #52 Vanille
- Róż Make Up Store – OK1 (?)
Oczy:
- Brwi: kredka Essence
- Maybelline Color Tattoo 24h #15 Endless Purple
- Kredka PUPA Multiplay #09
- Cienie: PUPA 4eyes Silver Obsession
- Cienie: NYX 10 Color Eyeshadow Palette #ESP10c01 Jazz Night
- KOBO #107, Inglot #352 matte
- AVON glimmerstick eye liner #blackest black
- Tusz Avon Super Shock
Usta:
- Carmex Moisture Plus (bezbarwna)


22 komentarze:

  1. Fajnie, chociaż ja bym zrezygnowała z tego różu w załamaniu. Ja sobie często taki robię i potwierdzam - genialny na każda okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat miałam taką koncepcję, ale Ty oczywiście możesz zrezygnować z różu jesli tak wolisz :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Bardzo ładny :) Pasuje do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Coś w tym jest, bo w fioletach zawsze czułam się bardzo dobrze :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. bardzo podoba mi sie jak podkreślasz sobie kości policzkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) A powiem Ci, że nigdy jakoś specjalnie nie zastanawiałam się nad techniką czy miejscem nakładania różu ;) Ot tak smarnięcie pędzla z lewej, z prawej i tyle :)

      Usuń
  4. PROTESTUJĘ !!! Za mało zdjęć ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało? ;) W tym szaleństwie jest metoda - jak wrzucę za dużo zdjęć, to nikt nie będzie chciał obejrzeć filmiku ;) Cmok! :***

      Usuń
  5. yay, wróciłaś! tęskniłam :)

    kocham fiolety, uwielbiam ten makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Skarbie :*** Nie publikowałam notek, ale tak czy inaczej codziennie wchodziłam na Wasze blogi :) Wiesz, czasami po prostu ciężko jest się zmobilizować do pisania, jakaś taka niemoc człowieka dopada.

      Usuń
    2. no wiem, wiem :) ja zazwyczaj robię tak, że jak mam "dobry dzień do pisania", piszę kilka notek na zapas, co by w dzień, kiedy mi się nie chce, tylko notkę wrzucić :)

      Usuń
    3. To też jest dobra metoda! Będę musiała ją sobie zapożyczyć, bo czasami po prostu nic, kompletnie nic mi sie nie chce ;)

      Usuń
  6. Ale tego Color Tattoo rzeczywiście dałaś cieniutką warstwę. :) Kusi mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tutaj miała to być tylko bariera między skórą a resztą kolorów ;) Normalnie nakładam go więcej - zwłaszcza w typowych makijażach dziennych. Paradoks co nie? A sam fiolecik jest super! Rozprowadza się równo, bez smug czy plam. I przede wszystkim pasuje do każdego koloru oczu :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Thank you :) I'm glad you like it :)

      Usuń
  8. Dla mnie za ciężki, ale wykonanie bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego napisałam, że to co dla jednej osoby będzie lekkie, dla innej będzie super mocne ;) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.