czwartek, 27 września 2012

Dzienniak w Kolorze: Czerwona Orchidea

Hej Misiaki!

     W poprzednim wpisie wylewałam gorzkie żale na brak weny i inne związane z tym dolegliwości uniemożliwiające mi zabranie się za makijaże artystyczne. Nie znaczy to jednak, że nie malowałam / maluję w ogóle. Dzisiaj na przykład chcę Wam pokazać efekt mojego intensywnego dumania nad makijażem dziennym.
     To się stało moim "nowym wyzwaniem". Wymyślenie takiego makijażu dziennego, który nie będzie nudny. Takiego, w którym da się wyjść z domu bez obaw, ale który będzie miał w sobie coś "innego", z lekkim pazurkiem. Dodatkowym obostrzeniem, które sobie narzuciłam - i to chyba stanowiło największe wyzwanie - było zrobienie takiego makijażu, który nadawałby się na przykład na randkę, czy inne romantyczne wyjście. Wiadomo, że mężczyźni mają dość specyficzne podejście do dziewczyn, które przesadzają z makijażem...




     W każdym razie zebrawszy razem wszystkie powyższe elementy zabrałam się do malowania i w efekcie moich zabiegów powstało coś takiego.
     Jeśli jesteście zainteresowane jak wykonać taki makijaż zapraszam do obejrzenia filmiku. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Jak zawsze serdecznie pozdrawiam :***

 
1. Po nałożeniu bazy na powieki i podkreśleniu brwi, nanoszę cielisty cień na cały łuk brwiowy. Resztę powieki pokrywam także matowym cieniem, w kolorze bladego różu.



2.  Używając fioletowej kredki o przedłużonej trwałości rysuję wzdłuż górnych rzęs kreskę. W zewnętrznym kąciku wyciągam ją ostro i spiczaście do góry pod lekkim skosem. Szybko, zanim kredka zastygnie na powiece rozcieram ją pędzelkiem typu kulka tworząc zewnętrzne V. Efekt powinien przypominać klasyczne cieniowanie. Chciałam jakoś urozmaicić ten makijaż dlatego cieniem w kolorze burgunda wyciągnęłam V aż do krańca brwi, następnie poprowadziłam smugę koloru wzdłuż zagłębienia aż po nasadę brwi w wewnętrznym kąciku.



3. Ponownie sięgam po fioletową kredkę i podkreślam nią zewnętrzną część dolnej linii rzęs. Tak jak poprzednio rozcieram ją nim zastygnie. Resztę dopełniam bladoróżowym matowym cieniem.



4. Przy samych rzęsach prowadzę dodatkowo czarną kreskę. Zaczynam w lekkim odstępie od wewnętrznego kącika, minimalnie wywijając kreskę na zewnątrz. Linię wodną rozjaśniam cielistą kredką. Tuszuję rzęsy. Usta pokrywam różowym błyszczykiem.







Użyte produkty:
Twarz:
- Lioele Triple The Solution BB Cream
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- Garnier Roll-on przeciw cieniom
- Puder Perłowy Biochemia Urody
- bronzer Ikos Egyptische Erde
- róż z okrągłej palety Sephora
Oczy:
- brwi – Essence eyebrow designer #03 Light Brown
- Delia Onyx Korektor do Brwi
- baza – jumbo kredka Rimmel #Girls Only
- beżowa kredka do oczu Max Factor #090 Natural Glaze
- fioletowa kredka MUFE Aqua Eyes #4L
- beżowy cień z okrągłej palety Spehora
- fioletowy pigment Pure Luxe #Bad Girl
- bordowy cień Inglot #450P
- jasny róż z palety Sleek Oh So Special
- żelowy liner Inglot #77
- tusz Multi Lash Black, Make Up Store
Usta:
- Make Up Store gloss lips #mock
 

22 komentarze:

  1. Wyglądasz nieziemsko delikatnie i niewinnie w takim wydaniu :)
    Extra! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham makijaże w takich kolorach. piękny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Po te kolory sięgam najczęściej. Buziaki! :*

      Usuń
  3. Moje klimaty - bosko Katalinko!
    P.S. Widzę Katalinko, Tobie blogger też plącze figle, tekst wyjeżdża za pole, teraz pisanie, więżę się z nerwami u mnie, formatowanie ręczne i tak mnóstwo niedociągnięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma jasno zdefiniowanego pola - obrazek z tła nie pokrywa się z polem jako takim ;) Inna sprawa że wkurza mnie to że przestawiło mi się na ten nowy design. Nie podoba mi się on ani trochę :/

      Usuń
  4. Wow:) śmiało można tak wyjść z domu nie strasząc również na randkę:)

    p.s. przyciemniłaś włoski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyciemniłam, to makijaż sprzed rozjaśniania. Jeden z reliktów zalegających na dysku. Zostały mi jeszcze trzy ;)

      Usuń
  5. a wiec tak do wyboru sa 2 rodzaje podkladow even better badz superbalanced oba podklady sa w odcieniu nr 5 a w opakowaniu znajduje sie 5 saszetek

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie... choć ja nie wiem, czy nie za delikatnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być delikatnie, pamiętaj że to miał być makijaż na randkę ;) Do chłopaka nie można uderzyć z ciężką artylerią na twarzy, bo się biedak wystraszy i ucieknie ;)

      Usuń
  7. Kasiu, jak to jest, że Tobie wszystkie kolory tęczy pasują? :D Piękny makijaż, jak zawsze, tym razem subtelniejszy :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wszystkie ;) W zieleniach wyglądam na chorą, a w szarościach jakbym była w depresji ;) Ale pozostałe odcienie jakoś da się okiełznać. Ściskam i pozdrawiam cieplutko :***

      Usuń
  8. Jestem dość nieufna względem różu na oczach, ale u Ciebie wszystko wygląda dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowości a oczach mogą niekiedy dać "króliczy" efekt, dlatego dla pewności lepiej być wypoczętym ;) Inna sprawa, ze zawsze można zamiast różu dać fiolet - ten jest bezpieczniejszy i pasuje każdemu :)

      Usuń
  9. Świetna propozycja, taki naturalny ale bardzo stylowy makijaż to bardzo fajna opcja i na imprezę i na randkę a nawet na co dzień. :) Lubię bardzo takie naturalne stylizacje, ja na co dzień używam krem bb mam raczej cerę bez problemów. Bardzo podoba mi się jak podkreśliłaś policzki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zamiast kremu używam aktualnie Bourjois Healthy Mix i jestem pod jego nieustającym wrażeniem :) Dziękuję pięknie za miły komentarz :***

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.