wtorek, 25 września 2012

Inglot Slim Gel #42

Witajcie ponownie!

     Tym razem notka na życzenie Hexx Any. Przy okazji jednego z moich wpisów makijażowych zwróciła uwagę na szminkę, której używałam i poprosiła abym opisała ją dokładniej. Mowa o żelowej pomadce do ust marki Inglot o numerze 42.






Dostępność: 
Sklepy i wyspy Inglot
 
Cena: 
26zł

Pojemność: 
1,8g / 0,06oz

Trwałość:
12 miesięcy od otwarcia




Opakowanie:
Jak dla mnie świetne! Bardzo eleganckie, minimalistyczne. Przede wszystkim mamy prosty czarny kartonik zawierający wszystkie niezbędne informacje na temat kosmetyku. Sama obudowa pomadki wykonana jest z dobrej jakości plastiku. Jest czarna, gładka, lekko błyszcząca, jedyną ozdobę stanowi białe logo firmy. Bardzo lubię tego typu opakowania, ponieważ wyglądają elegancko i gustownie.

Konsystencja:
Lekka, żelowa. Usta są po niej błyszczące, gładkie i nawilżone. 

Zapach:
Wyczuwalny, ale nie drażniący - przynajmniej dla mnie. Odrobinę "gumowaty".




Aplikacja i działanie:
Pomadka sunie po ustach jak marzenie! Daje lekko połyskujące wykończenie - połyskujące, ale nie perłowe! - sprawia że usta wydają się nieco wilgotne. Mam problem z pierzchnięciem warg, więc ważne jest dla mnie by szminka której używam nie podkreślała ich niedoskonałości. Tutaj nie mam się czym martwić. Usta są gładkie, nawilżone, nie kleją się, kolor nie migruje nigdzie w miarę noszenia, nie osadza się w załamaniach skóry. Nie mam do niej absolutnie żadnych zastrzeżeń.

 
Czy kupię ponownie:
Jak najbardziej! Nie uczula mnie, świetnie się nosi, ma bardzo fajne wykończenie - bardzo lubię właśnie takie nabłyszczające pomadki. Kiedyś byłam wielką fanką szminek z serii Shine Deluxe od Astor, które niestety wycofano ze sprzedaży. Okazuje się, że żelowe Ingloty są bardzo zbliżone do tamtych i nic nie wskazuje na to, by miały zniknąć ;) Dostępne są w aż 28 kolorach, więc jest w czym wybierać. Ja akurat zdecydowałam się na kolor dojrzałej brzoskwini, ale w kolekcji znajdziecie zarówno odcienie neutralne i bardzo spokojne, jak i gorące czerwienie i ostre fuksje.




31 komentarzy:

  1. kuszą mnie niesamowicie, ale mam tyyyyle mazideł do ust...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale jeśli już trafiam na perełkę, to zahamowania mi puszczają. Mało która pomadka tak fajnie sprawuje się na ustach jak ta. Serio polecam :)

      Usuń
  2. Kat, dziękuję pięknie!

    Pomadka kosztuje chyba 25zł jak dobrze kojarzę z rozmowy ze Stri :) Póki co mam jeden kolor ale widzę, że ten który masz jest równie zjawiskowy ♥

    Jaki kontur ust!!! marzenie, po prostu marzenie :) Całuśne do granic nieprzyzwoitości :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :)
      Tak mi się wydaje że albo 25 albo 28. Na pewno nie więcej. Pod względem kolorów to można dostać oczopląsu bo co jeden to lepszy od poprzedniego ;) Ściskam i buziakuję :***

      Usuń
    2. Mogę sobie wyobrazić, że oczopląs murowany :D Na pewno im się przyjrzę z bliska ale cena w UK mnie zniechęca jak na Inglota dlatego wolę poczekać aż będę w PL. Na razie mam jedną i Twój kolor wpada na listę :)

      Usuń
    3. Ja się zawsze czuje zagubiona kiedy wchodzę do Inglota - za dużo dobrego naraz :D

      Usuń
    4. ja nie pamiętam ceny w ogóle lol :)

      Usuń
  3. a gdzie cena?
    kusisz, ja również mam "sucharki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj absolutnie nie ma co się przejmować "sucharkami" bo wszystko jest ładnie zmiękczone i wyrównane :). Cena najprawdopodobniej wynosi około 25zł.

      Usuń
  4. Czuję się bardzo zachęcona, ale na razie poprzestanę na swoich zbiorach i patrzeniu na Twoje usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekny kolor, ja nie mam jeszcze w swojej kolekcji zadnej zelowej pomadki z inglota. Musze to zmienic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je wypróbować, bo naprawdę ładnie współgrają z ustami.

      Usuń
  6. piękny kolor, zdecydowanie dla mnie :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor tej pomadki :)może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm jutro zobacze w pracy i sie odezwe :) bo jeszcze ich nie widzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mnie zaciekawiła ta żelowa konsystencja, jeszcze czegoś takiego nie miałam - zajrzę sobie dziś na wysepkę Inglota, skoro mówisz że cena jest w porządku, a jakość taka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam! Jestem ze swojej naprawdę zadowolona. Ta pomadka wygładza lekko usta, nawilża je i bardzo przyjemnie się nosi :)

      Usuń
  10. wow, ale masz usta. mmmhhmmm mrau.
    wiecie co, ja sobie też kupię jakiś kolor, wszystkie jesteście takie zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy kupowałaś Hexx Anie to sobie nie wzięłaś? Ale jak to, jak to??? Koniecznie trzeba to nadrobić ;)

      Usuń
  11. Jako naczelna milosniczka upiekszaczy ust musze ja miec! Niestety u mnie chyba ich nie ma musze pojechac do Wrocławia i sie obkupic:)
    nieeee moge sie na patrzec na Twoje usta:) ukradne ci je!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje, nie oddam :P Rozejrzyj się za długimi, smukłymi opakowaniami. Są wystawione na wielu standach i dostępne od dość dawna :)

      Usuń
  12. ładny kolorek, jakoś nigdy nie zwróciłam na nie uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to w sumie dość niepozorny kolor. Ja akurat szukałam czegoś dokładnie takiego, w brzoskwiniowej tonacji :)

      Usuń
  13. Bardzo ładnie wygląda, zerknę na te szminki jutro, zaciekawiły mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor nie mój, ale na pomadkę nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorów jest wiele, zatem z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.