poniedziałek, 17 września 2012

NIE TO NIE!

Cześć wszystkim!

     Tym razem popełniam wpis na gorąco. Wpis którego napisanie odwlekałam od dawna, zastanawiając się czy powinnam w ogóle podejmować temat. Postanowiłam jednak napisać to raz na zawsze licząc na to, że "zainteresowane bystrzaki" wyciągną z tego coś dla siebie.

     Rzecz dotyczy wszystkich nieśmiertelnych "obserwujemy?", "fajny blog, zapraszam do siebie", "obserwuję i liczę na to samo" oraz doklejania linka do swojego bloga w komentarzu. Powiem wprost: WKURZA MNIE TO! Tym bardziej, że niemal od początku istnienia tego bloga w bezpośrednim sąsiedztwie okienka komentarzy jest stosowny komunikat, w którym jasno piszę jakiego rodzaju komentarzy nie publikuję, lub usuwam.

     Rozumiem, że ktoś ma ciśnienie na to, by jak najszybciej i jak najtańszym kosztem rozreklamować swojego bloga, ale moja sekcja komentarzy nie jest miejscem na czyjąkolwiek reklamę. Nie godzę się na to. Do tej pory po prostu usuwałam rzeczone komentarze, ale widzę, że są osoby, które z uporem maniaka np podpisują się linkiem. Nie wiem, czy nie chce im się czytać komunikatu przy sekcji komentarzy, czy po prostu ignorują go, niezależnie od przyczyny chcę to powiedzieć głośno i wyraźnie: nie będę publikowała komentarzy, które w swojej treści będą zawierały wymienione wyżej treści.

     Jeśli komentujesz któryś z moich wpisów wiedz, że mogę kliknąć na Twój nick i tak też trafię na Twojego bloga, a jeśli zainteresuje mnie to o czym piszesz, dodam Cie do obserwowanych. Nachalna reklama z Twojej strony NIE SPOWODUJE że zapałam nieodpartą chęcią poznania Cię bliżej. Przeciwnie.

     Mam nadzieję, że tym razem wyraziłam się wystarczająco jasno. Miałam nadzieję, że podobny wpis nie będzie konieczny, jednak jak widać czasami trzeba krótko i na temat.


74 komentarze:

  1. Ja tam od razu usuwam i się nie denerwuję :D
    Ale już zauważyłam, że są osoby które się reflektują i kasują/poprawią wpis bez zbędnej autoreklamy :).
    Nie ma zmiłuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez usuwam, ale są dziewczyny, które zdają się kompletnie nie rejestrować tego faktu ;) Stąd też pomyślałam, że jak przeczytają o tym w osobnej notce to może je olśni ;) Bo faktycznie niektórzy się poprawiają i piszą kolejny komentarz szanując moja prośbę. Niestety większość - zazwyczaj te same osoby - najwyraźniej nie czytają wszystkiego.

      Usuń
  2. Nie denerwuj się, nie warto. Zawsze takie sprytne jednostki się znajdą. Usunąć i po kłopocie. Szkoda sobie na nich klawiaturę niszczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ej, serio ja się nie denerwuję, po prostu chciałam to napisać i tyle, żeby potem nie było pretensji że cenzuruje komentarze ;)

      Usuń
    2. nikt nie ma pretensji przecież one nie czytają ze zrozumieniem w ogóle ;)

      Usuń
  4. ja również nie rozumiem czegoś takiego i mnie to irytuje :/
    zwłaszcza, że tak jak u Ciebie u mnie również jest stosowna informacja przy komentarzach, ale odnoszę wrażenie, że niektóre dziewczyny mają bardzo dużą wadę wzroki i nawet o tym nie wiedzą :/

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah, tak! Z pewnością właśnie o to chodzi :D Również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Doskonale Cię rozumiem ;) Wytępić się nie da, ale zawsze ulży, jak się napisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również mam taką uwagę w komentarzach, ale nie dociera to do nich. Najlepsze jest, jak myślą, że jak oprócz wstawienia linka do siebie i zaproszenia do obserwowania napiszą jeszcze coś odnośnie mojego posta to już jest okej ;p I najczęściej ich taki komentarz wygląda tak: "Fajne. Obserwujemy się? Zapraszam do mnie na .......". Hit normalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uwielbiam to :D Albo kiedy dodadzą jakiś komplement "dla równowagi". Ostatnio jedna mi napisała że "jej rubryczka obserwowanych czeka na mnie". Ręce i nogi opadają.

      Usuń
    2. Oooo... na czekająca rubryczkę jeszcze się nie natknęłam ;p

      Usuń
    3. Jeszcze wszystko przed Tobą ;)

      Usuń
    4. Na mnie też już czeka jedna rubryczka ;)

      Usuń
    5. No to chyba musimy się obie pośpieszyć, żeby nie zabrakło dla nas miejsca ;)

      Usuń
  7. Oddychamy, raz dwa trzy... głęboko... :)
    Są ludzie i parapety, do tych drugich nie dociera nic, nie ma się co denerwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, kiedy ja się naprawdę nie denerwuję ;)

      Usuń
  8. Ja nie usuwam tego typu komentarzy, juz mowie dlaczego. Licze na to, ze wiecej osob mysli tak jak Ty czy ja i wchodzi na blog przez klikniecie ikony a nie link. Szczerze mowiac jeszcze nigdy nie kliknelam w link, a zawsze w ikone- z ciekawosci ktoz to mnie tak 'werbuje'...teraz z czasem juz niespecjalnie zwracam uwage na ego typu wpisy- a na pewno omijam wzrokiem taki spam. Moze gdyby kos napisal to w inny sposob. Np: jestem nowa, jesli masz ochote wpadnij do mnie, akurat pisalam notke o tej np. Pomadce. Na koniec dodam tylko....zapraszam do mnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację. Takie podejście rzeczywiście jest sensowne :) Czasem lepiej jest zostawić taką osobę aby mogła sama siebie skompromitować wpisem. Rozważę to następnym razem ;)

      Usuń
  9. hahaa obserwujemy sie ?? no weeeeeeeeeeeeeez :D

    swoja droga to ja dostaje bialej goraczki , ale u mnie to awansowalo w pisanie @ na zasadzie " co zrobic zeby dostawac kosmetyki do testow bo mi sie nudzi w domu":P sweet :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahahha no to jeszcze lepiej :D Miejmy nadzieję, że teraz kiedy wakacje się skończyły, jedna z drugą przestanie się nudzić i wypisywać w komentarzach podobne ciekawostki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dziwię Ci się, mnie również to irytuję. szczególnie, że prowadzę bloga od dość dawna, mam kilkuset obserwatorów, komentujących, czytających i sami się znaleźli. NIGDY nie zostawiłam podobnego komentarza, bo uważam, że to obciachowe. i nigdy nie zrozumiem tych którzy chcą w ten sposób się wybić, czy sprawić, że ich blog będzie popularny. nie lubię rozgraniczać wiekowo, gdyż sama należę do mniejszości wiekowej tutaj ale: dzieciarnia, wyrośnie z tego;) a Ty się kochana nie denerwuj, złość piękności szkodzi! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to się bierze po części z tego, że od pewnego czasu blogowanie staje się coraz bardziej powszechne, a wiele dziewczyn pisze licząc na szybkie efekty. Chciałyby natychmiast mieć pokaźne grono czytelników i obserwatorów... Kiedyś dostałam maila od jednej blogerki - wysłała go hurtem do licznego grona dziewcząt z mojej okolicy - klasyczna "reklama". Kiedyś było tak, że każdy kolejny obserwator był nagrodą dla blogera i wyznacznikiem że to co robi trafia do innych. Teraz wiele osób patrzy na to tak, jakby to im się po prostu należało "za piękne oczy" ;)
      A co do nerwów, to akurat w tym temacie mam je pod kontrolą ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Masz zupełną rację;)
      Niedawno też dostałam maila, z zapytaniem o to co trzeba zrobić aby napisał do Ciebie ktoś o współprace, bo owa Panna pisała już do paru i "nie mam pojęcia czemu, odmawiali. może znasz powód?" Kolejna kwestia której nie rozumiem, chociaż to działa w obie strony. Produkty do testowania powinny dostawać według mnie bloggerki posiadające spore doświadczenie i wiedzę w tej kwestii, w zdarzyło się, iż widziałam blogi posiadające coś "ze współpracy" przy ilości 10 notek. też zastanawia mnie to; jak to zrobiły;)
      no, ale trochę odbiegłam od tematu, wybacz;))
      i buziaki przesyłam!

      Usuń
    3. Nie ma sprawy, też kiedyś rozmawiałyśmy o tym z kilkoma dziewczynami. Ze współpracami bywa rozmaicie. Grunt żeby osoba je podejmująca pisała uczciwie co i jak. Na szczęście jest mnóstwo blogerek, których opinii można ślepo ufać :)
      Buziaki!

      Usuń
  12. Ej no weź mnie obserwuuuj... :P Zza krzaka najlepiej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez lornetkę obserwuję! Czujesz? ;)

      Usuń
  13. Ha, ha, podzielam :) To naprawdę potrafi wkurzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pocieszające jest to, że bardzo wiele z nas reaguje podobnie na tego typu zachowania ;)

      Usuń
  14. ostatnio też zrobiło się popularne zapraszanie na superhiperwypasione rozdania, z linkami oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Tez to zauważyłam, są zaproszenia, rozdania, linki - wszystko... Ech...

      Usuń
    2. i do zbierania szajnypunktów:P

      Usuń
  15. A mnie poobserwujesz??? pliizzzzzzzzzzzzzzzzzzzz ... no proooooooszę.... i ja Ciebie wtedy też poobserwuję, interesuje Ciebie taka współpraca? :D:D:D


    Mnie też to wkurza, choć na szczęście tego nie mam zbyt dużo, jednak jak ktoś dość nachalnie tak działa u mnie na moim "słit blogasku" to usuwam :) Najbardziej mnie rozwalają dziewczyny, które piszą ten sam tekst na maila do wszystkich blogerek, typu "trafiłam na twój cudny blog przez przypadek i się zakochałam, to co robisz jest super. Z miłą chęcią będę Ciebie obserwować i czytać. Może do mnie też zajrzysz i będziesz obserwować? " tekst pochwalny taki sam do wszystkich, deklaracja że się obserwuje, ja wchodzę w obserwowanych a takiej osoby tam nie ma... ciekawe :PPP Ostatnio jednej panience napisałam co o niej myślę, że jest nieszczera a ja w zabawy z gimnazjum się nie bawię :P pewnie po niej spłynęło jak po kaczce, ale takie osoby raczej się nie zmieniają ooo :D

    Obserwuję te blogi, które mnie interesują, które mnie zaciekawią, w jakikolwiek sposób :) i żadne "obserwujemy się" tego nie zmieni :)

    no to teraz wdech wydech i idziem dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdech, a nawet dwa wdechy ;) Ufff! Odpisywać, to nawet nie odpisuję czy to na maile tego rodzaju, czy też na komentarze. Po prostu usuwam je i zapominam o ich nadawcy, bo tak jak zauważyłaś, po nich to spływa. Jestem zdeterminowana, by w odniesieniu do takich zachowań ograniczać utratę energii li tylko do usuwania komentarzy ;) Pieśni pochwalne puszczam mimo uszu, bo z reguły są tak nieszczere, że widać to z kilometra ;) Z resztą co tu dużo mówić, najprawdopodobniej większość z nas wie kto i kiedy do nich zagląda i czy robi to z własnej woli czy z chęci "pozyskania elektoratu" ;) Buziaki, Fer, lecę Cię poobserwować :***

      Usuń
  16. zgadzam się z Tobą, nawet wspomnienie "obserwuję" mnie drażni,bo przecież ślepa nie jestem:P
    obserwatorów zdobywam powoli udało się mam 100:) ale nikomu nie chciałam się narzucać, ani specjalnie w tych celach organizować rozdań, bo lubię, gdy odwiedzają mnie osoby ciekawe treści a nie darmowych gadżetów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jeśli chcą organizować rozdania, proszę bardzo - ich prawo, mnie nic do tego. Po prostu wyznaję zasadę, że skoro ktoś odwiedza cudzego bloga, fajnie by było żeby przy okazji szanował prośby osoby go prowadzącej. Są dziewczyny, którym reklama nie przeszkadza. Ze mną jest inaczej, stąd prośba przy komentarzach. Podobnie jak Ty uważam, że lepiej jest zdobywać czytelników zawartością bloga. Tacy czytelnicy, choćby było ich niewielu, są cenniejsi niż rzesza obserwatorów śledzących bloga dla nagrody.

      Usuń
  17. Do niektórych nie dociera. Mam taką czytelniczkę, która notorycznie dodaje do komentarza link do bloga. Ok, raz usunęłam, drugi raz usunęłam, za trzecim napisałam do niej, że nie życzę sobie takiej formy reklamy i PROSZĘ żeby nie umieszczała tego linka w komentarzu. I dalej to samo.. Nie ma się co denerwować bo szkoda urody:) Kasować i tyle:) I nie reagować na "obserwujemy?".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja to racja :) Początkowo miałam wyrzuty sumienia, ze część takich komentarzy usuwałam, ale ile można ;)

      Usuń
  18. zawsze w takich sytuacjach proponuję 10 głębszych, czy to oddechów czy % ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Staram się nie dopisywać adresu bloga, tam gdzie ktoś sobie tego nie życzy, niemniej 2 czy 3 razy "z rozpędu" gdzieś wrzuciłam. Jeśli tutaj, to przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma chyba uniwersalnego rozwiązania.... Czasami kasuję a czasami zostawiam i odpisuję odpowiednio.
    Przestałam się już denerwować, blog jest moim relaksem. Szkoda mi nerwów na takie bzdury ;)
    Tylko spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej - ja się nie denerwuję, po prostu chciałam napisać kilka słów do wszystkich bystrych "marketingowców". Skoro nie czytają komunikatu przy komentarzach, może notka zwróci ich uwagę ;)

      Usuń
    2. Wiesz, wątpię. Tego chyba nie sposób wyplenić, jest gorsze niż stonka :P

      Usuń
  21. Hej, fajny blog. Obserwujemy?

    A tak serio :*:* Myślę, że nawet taka wiadomość nic nie da... Te osoby po prostu jej nie przeczytają i dalej będą się reklamować :( Nie ma na to rady, pozostaje selekcjonowanie i kasowanie komentarzy... Mnie to już nawet nie denerwuje, usuwam i po kłopocie.

    Nie denerwuj się kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha, nie no, chyba dopisze do notki, że nadmiar nerwa mi nie grozi :P Wszyscy odczytali ten wpis jakbym rwała włosy z głowy, a to nieprawda. No nic, pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  22. Rozumiem, że może być to drażniące. Ja takich komentarzy nie usuwam, ale to każdego kto mnie komentuje wchodzę na stronę, żeby zobaczyć. Też się zdarza 'obserwuję', ale co to tak na prawdę oznacza? Że ktoś się zainteresował tematyką mojego bloga, czy raczej chce sobie 'nabić' licznik obserwatorów swojego? Wchodzę, z ciekawości, bo nie wszystkie blogi które ewentualnie mogłyby mnie interesować mogę znaleźć w wyszukiwarce. Jednak to czy dodam do obserwowanych zależy tak na prawdę od tematyki. Kosmetyka, pielęgnacja, diety, ćwiczenia, jakieś fajne przepisy - tak. Blogi na których są same lakiery do paznokci czy moda w sensie 'strój dnia' - na pewno nie, bo nie bardzo mnie interesuje co kto na sobie nosi. Tym bardziej, że przy moich gabarytach za pewne albo takich ciuchów nie znajdę, albo będę wyglądać jak świąteczna szynka ;)
    I nie denerwuj się. Dzisiaj trudno o osoby, które czytają ze zrozumieniem :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja usuwam i usuwać będę. Powód dla którego takie wpisy się pojawiają w 99% przypadków nie leży w tym, że kogoś interesuje co pisze osoba, u której komentarz zostawia. Powód to chęć zareklamowania się, a jak napisałam nie godzę się na to u siebie.

      I po raz kolejny powtórzę to, co pisałam we wszystkich powyższych odpowiedziach - nie denerwuję się. Po prostu informuję :P

      Usuń
    2. Z tymi nerwami to tak napisałam, nie żebym Ci coś sugerowała ;)

      Usuń
  23. Zawsze mnie zastanawiało, po co ludzie dorzucają w podpisie link, skoro ich nick jest zarazem linkiem do profilu. I po co informują o obserwacji, skoro Blogger automatycznie daje o tym znać.
    Mam ustawioną moderację komentarzy, żeby takie kwiatki wyłapywać od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chyba będę musiała pokombinować, żeby mi takie bzdurne wpisy automatycznie blokowało. Tak się w ogóle da????

      Usuń
  24. Sama bym tego lepiej nie powiedziala... Od dawna nie publikuje komentarzy zawierajacych ta upierdliwa reklame, bo po takich kometnarzach czuc, ze zostaly zostawione tylko i wylacznie w celu autopromocji. Wole mniej, ale pisanych ze szczerych powodow komentarzy, niz aby ktos sie pocil probojac stworzyc komentarz do wpisu ktorym nie jest tak naprawde zianteresowany, tylko po to, aby sie desperacko promowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi, lepiej postawić na jakość niż na ilość komentarzy :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  25. Trzeci raz piszę komentarz do tego posta. Różne rzeczy przychodziły mi do głowy. także to, że są bardziej bezczelne formy promocji i trochę rozumiem te dziewczyny, które usiłują się małym kosztem wypromować. jak dla mnie świadczy to o braku wyczucia i taktu. Bo one pewnie uważają, że nie ma w tym niczego niewłaściwego.

    U mnie takie komentarze pojawiają się sporadycznie. Głownie dlatego, ze blog niszowy i na popularność przez zalinkowanie liczyć nie można.
    Ale też dlatego, ze nie "odlinkowuję". Kiedyś podjęłam postanowienie, ze blog ten będzie o perfumach i blogi o perfumach linkuję. Nie tylko popularne, odlinkowyujące do mnie, ale wszelkie. Także nowe, które chętnie promuję w ten sposób, bo wychodzę z założenia, ze jako środowisko działamy wspólnie, a nie przeciw sobie. przynajmniej większość z nas.
    Paradoksalnie, daje mi to gwarancję, że osoby linkujące do mnie na swoich blogach robią to bezinteresownie: czy to z sympatii, czy dlatego, że czytają, czy ogólnie uważają, że moje bazgranie ma jakąś wartość. I bardzo to szanuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w sedno! O ile wszystko byłoby przyjemniejsze gdyby każdy bloger czy blogerka szanowali siebie nawzajem! W końcu dla większości z nas blog to pasja. Dzielimy się z innymi tym co lubimy i co nas uszczęśliwia. Po co to psuć? Buziaki! :***

      Usuń
  26. Ciacho dla Ciebie :) http://angelmaluje.blogspot.com/2012/09/tag-so-sweet-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aguś :*** Wezmę to ciacho w obroty jak wrócę po weekendzie do domu :)

      Usuń
  27. Katalina i inne fantastyczne blogowiczki, staram się uszanować zasady, bo bloga prowadzę niecały miesiąc i uczę się wiele...
    U mnie możecie zostawiać zaproszenia jeśli czujecie taką potrzebę, wcale mi to nie przeszkadza, nie tolerują tylko wulgaryzmów. I tak zaglądam na każdego bloga, który zostawił komentarz bo chcę zapoznać się z tematyką. Przyznaję, że jeśli mi się podoba to komentuje krótko, bo dlaczego mam nie pochwalić? Muszę przyznać, że jedyne co wywołuje pusty śmiech u mnie w pewnym blogu (byłam tam 3 razy),to komentarze typu Kasiu pięknie, Kasiu fantastycznie, Kasiu gdzie kupiłaś, Kasiu... I wierzcie mi, że w moim wieku to z pewnością nie zazdrość... bo ja już nie mam potrzeby lansu. Zresztą naprawdę miło mi czytać blogi gdzie piszą mądre, inteligentne dziewczyny - to przecież do Was świat ma należeć!
    Pozdrawiam Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wulgaryzmy i obraźliwe komentarze to osobna kategoria, na szczęście na blogu jeszcze nie miałam z takimi zachowaniami do czynienia. Zdarzało się natomiast na YouTubie, ale w gruncie rzeczy tam można zaobserwować przekrój przez wszystkie możliwe postawy i "portrety psychologiczne" ;)
      Blog o którym wspomniałaś rządzi się nieco innymi prawami niż blogi reszty śmiertelników, stąd też usilnie staram się unikać czytania komentarzy spod wpisów (nie zawsze mi się udaje).
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  28. ciasteczko ode mnie :)
    http://simplyawoman86.blogspot.co.uk/2012/09/so-sweet-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie idea jest bardzo prosta- oglądam coś (czy to bloga, czy kanał na YT) co uważam za interesujące i w jakiś sposób ubogacające moją wiedzę. Polska to nie hAmeryka, gdzie bloggerki żyją ze swojej internetowe twórczości i rosną do rangi internetowych celebrytek. Fajnie, że ktoś ma jakąś pasję i ją rozwija, ale sorry... wydaje mi się, że bardzo wiele osób na chwilę obecną zakłada blogi/kanały jedynie dla rozgłosu i darmowych próbek. Jak grzyby po deszczu rośnie ilość podobnych stron i naprawdę wartościowe trudno jest w tym gąszczu odnaleźć. Tak jak nienawidzę nachalnych reklam wyskakujących zewsząd czy to w tv, czy na ulicy, czy w internecie, tak też nie znoszę nachalnej autopromocji kogoś, kto nie ma nic sensownego do zaoferowania. Moja internetowa działalność jest mała, ale mam takie grono odbiorców, którzy realnie są zainteresowani tym co mówię, a i u których ja wiele ciekawych rzeczy znajduję. I to jest super. Dzisiejszy świat stawia na ilość, ja zdecydowanie na jakość. Ilość miejsc które obserwuje w necie i do których wracam jest mała, ale za to tak dobrana, że każda taka wizyta jest dla mnie wzbogacająca. I to cenię sobie najbardziej. Tak więc z Twoim zdaniem zgadzam się w pełnej rozciągłości i w pełni rozumiem Twoje rozdrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi - bawmy się swoimi pasjami, ale nie narzucajmy się z nimi :) Każdy obserwator zdobyty treścią bloga/kanału nie zaś akcją marketingową jest w moich oczach cenniejszy bo jest ta świadomość że obserwuje dlatego, że rzeczywiście chciał a nie na czyjąś prośbę.

      Usuń
  30. amen !! tez takie komentarze usuwam i niesamowicie dzialaja mi na nerwy, tym bardziej jak pare razy prosze o niepozostawianie linkow :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie od dziś wiadomo, że ludzie nie czytają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba powinni sobie w ogóle odpuścić romanse z blogami ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.