niedziela, 16 września 2012

Zmysłowo pod prysznicem: Mydło Białe Piżmo z Mydlarni u Franciszka

Cześć wszystkim!

     Tym razem będzie o mydełku! Wyjątkowym, bo otrzymanym w prezencie. Pisałam o tym już TUTAJ, ale jakiś czas temu Angel w Zacnym Puzdrze przysłała mi mnóstwo fantastycznych rzeczy, między innymi mydełko z Mydlarni u Franciszka.
     Jest to sieć sklepów oferujących kosmetyki naturalne. Mają swoje punkty w wielu różnych miastach, są też dostępni za pośrednictwem sklepu internetowego. Jeśli interesują Was wszelkiego rodzaju olejki, mydła, czy inne dobrodziejstwa rozpieszczające ciało i zmysły koniecznie do nich zajrzyjcie, może akurat znajdziecie coś co Was zainteresuje.

     Angel postanowiła mnie rozpieścić dwiema rzeczami z Mydlarni: mydłem Białe Piżmo oraz kosteczką do manicure (której jeszcze nie miałam okazji użyć, ale wciąż się zasadzam). Przeglądając ofertę na stronie sklepu nie znalazłam już rzeczonego mydełka, ale może jeszcze się pojawi, bo muszę Wam powiedzieć, że pachnie niesamowicie!




     Pierwsze co rzuca się w oczy to pieczołowitość z jaką zapakowano produkt. Kostka, która sama w sobie jest bardzo dekoracyjna, zapakowana jest w coś a la celofan i przyozdobiona papierową różą. Wygląda niesamowicie uroczo i dziewczęco! Za to zapach, który poczujemy po odpakowaniu kostki daleki jest od dziewczęcego i uroczego. Jest intensywny, szalenie zmysłowy, pobudzający.... po prostu zniewala. Wielbicielki piżma będą zachwycone.
Muszę pisać, że jestem wielbicielką piżma?




     Papierowa torebka, w którą zapakowane jest mydło kojarzy mi się nieco retro. Jest na niej nadruk reklamujący sklep (mój już się się cokolwiek starł). Samo mydło prezentuje się następująco:




     Jest miękkie - odkrajam sobie je po kawałku, aby móc jak najdłużej cieszyć się tym niesamowitym wzorem i w miarę możliwości zachować kształt mydła. 

     Jak działa? Cóż, podstawową funkcją mydła jest mycie (eureka!). Powiem Wam, że kąpiele stały się dla mnie dużo przyjemniejsze odkąd mam tę kostkę. Pachnie obłędnie! Myje całkiem dobrze. Nie daje obfitej piany, zmydla się raczej do postaci delikatnej aromatycznej spienionej emulsji. Mi to nie przeszkadza. 
     Mimo, że zapach mydła jest intensywny, nie osadza się on na długo na ciele. Wyczuwam go jeszcze przez kilka minut po myciu, jednak później znika. Z jednej strony trochę szkoda, bo przyjemnie byłoby pachnieć tak, jakby skropiło się luksusowymi perfumami, jednak wiele osób preferuje gdy zapach ulatnia się, zatem to bardzo indywidualna kwestia. 
    
     Ogólnie wspomniane mydło bardzo mi się spodobało, zdecydowanie uczyniło moje kąpiele przyjemniejszymi! Nie wywołało żadnych niepożądanych efektów ubocznych, nie wysuszyło mojej skóry - choć z drugiej strony nie działa nawilżająco, zatem zdecydowanie polecam wetrzeć w ciało po kąpieli ulubiony balsam :)
    

22 komentarze:

  1. muszę poszukać czegoś piżmowego na zimę, zachęciłaś mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, na chłodne miesiące tylko coś otulającego :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona, że jeszcze tego nie zrobiłaś :P

      Usuń
  3. Mam kilka mydeł z tego sklepu. Podoba mi się sposób podania czyli opakowanie i inne detale. Jednak już działanie mniej :/
    Za to kupiłam tam mydło Aleppo z czerwoną glinką Beloun i TO był najlepszy zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat wiele od mydeł nie oczekuję: mają myć i fajnie gdyby przy okazji ładnie pachniały ;) Tutaj mam i jedno i drugie, a przy tym piękny wygląd.

      Usuń
  4. Wstyd się przyznać, ale nie mam pojęcia jak pachnie piżmo :( Ostatnio zmieniłam swoje zdanie co do mydełek - zawsze myślałam, że to nic specjalnego - zwykła kostka, zupełnie jak z drogerii, ale jak wypróbowałam mydełko L'Occitane i z pewnej mydlarni, to całkowicie zmieniłam zdanie... Te zapachy i brak wysuszenia - cudo! O wydajności już nie wspominając ;)
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wstyd? Ja tez nie znam masy zapachów, po prostu wiem które z nich lubię i te potrafię w marę dobrze rozpoznać :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię naturalne mydła, rzadko które daje obfitą piane szczerze mówiąc, chyba że stosować go namydlając wpierw gąbkę, wtedy piana z reguły jest o wiele większa :) Zapach piżma jest cudny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tylko kilka naturalnych mydeł ale też zauważyłam, że pienią się inaczej, jednak z mojego punktu widzenia to wcale nie jest minus :) Zapach wynagradza wszystko z nawiązką :) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. ta mydlarnia jest na świętojańskiej - na razie tam nie wchodziłam tylko byłam przyklejona do szyby - aż się boję że zostawię tam majątek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Byłam tam jakiś czas temu - mają duży wybór mydełek, różne olejki... cud miód! Też staram się póki co ich omijać ze względów finansowych ;)

      Usuń
    2. Naprawdę to ta sama mydlarnia? :D A ostatnio koło niej przechodziłam i bardzo się powstrzymywałam przed wejściem do środka ;) Mój portfel zaczął mi brzęczeć, że tam musi być coś fajnego ;)))

      Usuń
    3. Tak, w Trójmieście jest chyba tylko tam w Gdyni :)

      Usuń
  7. Co najciekawsze, mydła te są firmy ORGANIQUE, więc spokojnie można go zaleźć w ich sklepach itd. Jeśli spodobał Ci się zapach polecam także balsam SHEA na bazie masła z orzechów masłosza z tym samym dodatkiem zapachowym. Masło świetne do pielęgnacji całego ciała, jednak rozpuszczone świetnie działa jako olejek do kąpieli i maska do włosów.
    Co do samej Mydlarni - czasami z doborem trzeba uważać - owszem, dbają o klientów, pakują wszystko ładnie i dbają, by klient czuł się jak najlepiej, ale ceny niektórych kosmetyków są bardzo zawyżone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i niestety, nie jest to mydło naturalne... :(

      Usuń
    2. Nie wiem czy to mydła Organique... Nie będę się zarzekać, bo nie mam takich informacji. Natomiast rzeczywiście widziałam w Organique podobne - z resztą nie tylko tam. Ceny... to zawsze jest temat trudny. Tego typu sklepy do najtańszych nie należą i często zawyżają ceny, to prawda. Dlatego - jak ze wszystkim - warto zachować zdrowy rozsądek w czasie zakupów ;) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Mydlarnie u Franciszka zamawiają z Organique te mydła (tylko mają własne wzory i kolory), balsamy SHEA, serię męską z żelem-galaretką (polecam!) i jeszcze niedawno były maski peel-off, ale chyba je wycofali :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.