poniedziałek, 1 października 2012

Był przedrzeźniacz, jest PAPUGA!

Hej Misiaki!

     Dzisiejszy wpis jest spontaniczny - wierzcie lub nie to u mnie rzadkość. Ostatnio trochę się urlopowałam, niestety wszystko co dobre szybko się kończy i tak w czwartek wracam pracować ku chwale branży IT... śmiech na sali ;)

     W każdym razie miałam dzisiaj w ciągu dnia kilka rzeczy do załatwienia na mieście i pomyślałam, że skoro już się kulam, to kulnę się w kilka nadprogramowych miejsc. Było to motywowane po części Waszą twórczością youtubowo-blogerską, jak również informacjami wymienionymi w mailach. Zwierzyna łowna mieści się na poniższym zdjęciu.




     Pierwsze kroki skierowałam do Douglasa. Z niedawnej rozmowy z Simply_a_Woman dowiedziałam się że firma PUPA wypuściła na rynek kolekcję holograficznych lakierów do paznokci, a jak część z Was wie, jestem kompletnie ześwirowana na punkcie kilku typów lakierów: holograficznych, opalizujących (tzw. "benzynek") i flake'ów. Innymi słowy kurs na Douglasa był przesądzony ;). Kupiłam dwie sztuki: czerwoną (koralową?) i fioletową, która z miejsca wylądowała na moich paznokciach i tak z marszu mogę Wam powiedzieć, że jakościowo są FANTASTYCZNE! Biją na głowę holografiki z GR, bo:
- jedna warstwa pokrywa paznokieć w pełni
- wysycha w 5 minut
- daje przeboską tęczę *___*
Jak nic wkrótce wrócę po więcej.




     Jak widzicie na zdjęciu, kupiłam także "benzynkę" z Essence. To był zakup popełniony w Drogerii Natura i kosztował mnie aż 6,99zł. Ostatnio na jednym z blogów wyczytałam, że jakość lakierów tej serii jest słaba, ale jak zobaczyłam ten kolor stwierdziłam że trudno, najwyżej będę żałowała. 7zł to nie majątek, a kolor jest bardzo "mój", ni to zieleń, ni to fiolet, ciemne chłodne opalizujące, piękne! Podejrzewam, że w niedalekiej przyszłości każdy z powyższych lakierów doczeka się osobnej notki.

     W Naturze nabyłam także lakierowe duo do paznokci u stóp, które ma za zadanie działać wybielająco. Kupiłam to bardziej z ciekawości niż z potrzeby. Zobaczymy cóż to za ustrojstwo. Kosztowało 9,99zł.




     Kupiłam także coś, za czym w swoim czasie szalało pół blogosfery, mianowicie rozświetlacz w kremie Essence z serii Crystaliced. Był przeceniony na 7,99zł więc przymknęłam oko na pewne zużycie ;) (czyżby były tester?). Nieważne, poużywam, pobawię się - za taką kasę można.




     Na dokładkę poszłam do Rossmanna, gdzie zaczarowana jednym z filmików Cremedelacreme28, kupiłam pokazane przez nią masło do ciała Tutti Frutti o zapachu karmelu i cynamonu. Poszłam za nosem, bo to wybitnie "moje" zapachy. I powiem Wam, że pierwsze pobieżne "sztachnięcie się" z pudełka spowodowało ucieczkę moich oczu wgłąb czaszki i głębokie westchnienie błogości. Miejmy nadzieję, że dalsze użytkowanie nie zniszczy efektu pierwszego wrażenia ;).




     Na końcu, w osiedlowym sklepie wypatrzyłam coś, na co zwróciła wcześniej uwagę Iwetto, mianowicie na Zwierciadło z dołączonym w gratisie kalendarzem na przyszły rok.




     Spodobał mi się projekt graficzny okładki. Do wyboru  były dwa: bordowaty i zielonkawy, przy czym miałam większą ochotę na tego gagatka - był ukryty za stertą innych gazet (czekał na mnie :P ). Akurat zaczęłam się rozglądać za jakimś fajnym, niedużym  kalendarzem w rozsądnej cenie. Mój obecny, jakkolwiek bardzo go lubię, okazał się za duży (format zeszytowy), a że wcześniej widziałam w Empiku utrzymane w podobnej estetyce notesy, pomyślałam, że to może być fajna alternatywa.





     Środek prezentuje się schudnie, przejrzyście, owszem jest tu kilka reklam, ale akurat reklamy biżuterii mi nie przeszkadzają ;). Ogólnie notes bardzo mi się podoba, bo ma odpowiedni format a przy tym sensowną ilość miejsca na wszystko.

     Co jeszcze? Jestem na etapie "powrotu do korzeni", czyli ponownego odkrywania rockowego stylu, który uwielbiam od lat, a który przed paroma (5-6?) laty z konieczności odstawiłam. Żebyście wiedzieli ile radochy może dać coś tak zwykłego jak założenie skóry, glanów czy pasa z ćwiekami. Nawet teraz jak to piszę, mam wyszczerz od ucha do ucha :D
     A jutro idę do fryzjera. Mam w głowie trzy plany i nie wiem jeszcze na który z nich się ostatecznie zdecyduję. I w takiej oto radosnej atmosferze upływa mi końcówka urlopu. Pozdrawiam cieplutko! ^__^


34 komentarze:

  1. Koniecznie czekam na pokaz lakierów Pupy bo mam do nich słabość a skoro holo lepszy niż GR to musi być mój :))) Jak jest ich cena, tak przy okazji?
    Masło- karmel i cynamon ♥ o ranyyyy

    Udane zakupy, bardzo :)))
    Życzę owocnej wizyty u fryzjera :*

    Dziękuję za @, zaraz biorę się za odpisywanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztują 24zł od sztuki - info na zdjęciu ;) Wyszłam specjalnie na osłoneczniony balkon żeby zobaczyć efekt i po prostu zaniemówiłam :D

      O, mail doszedł, idę czytać ;)

      Usuń
    2. Ślepota :P skupiłam się na tekście nie na zdjęciach ;)))

      Usuń
    3. Hehehehhe, spoko, zdarza się :D

      Usuń
  2. ale fajowe zakupy :)

    gdybym wiedziała, że tak lubisz benzynki, oddałabym Ci swojego essenciaka, ale niestety zdążyłam go zepsuć :/ (chciałam mu zmienić kolor i dodałam za dużo cienia...)

    czekam na holosie na pazurkach!

    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nie ma o czym mówić :) A recenzje holosi pojawią się niebawem. Muszę tylko nawiedzić jeszcze jakiegoś Douglasa, bo ten w którym byłam miał przebrane zapasy.
      Buziaki! :***

      Usuń
  3. karmel i cynamon? jaa, musze go miec!! kojarza mi sie takie zapachy ze swietami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to między innymi tak lubię jesień - wtedy wychodzą wszystkie smakowite wersje zapachowe :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Patrząc na komentarze, PUPY ukradły posta ;)

      Usuń
  5. Chcę to masło ** Na pewno pojawi się też u mnie ;D I te lakiery holo, już nie mogę się doczekać aż pokażesz je na paznokciach. Czekam też na posta z nową fryzurką ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję się pochwalić jak już będę po :)

      Usuń
  6. Piękne te pupy, chyba też się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie są urokliwe ;)

      Usuń
    2. Ah, przypomniało mi się, że widziałam kiedyś taki fajny holograficzny lakier. Może coś dla Ciebie?

      http://rodeo.net/killercolours/2012/09/13/jade-psicodelica/

      Usuń
    3. O ja, boski!!!! Tylko skąd go wziąć? Można go u nas gdzieś kupić?

      Usuń
    4. Wlśnie też szukam jakiegoś zródła zaopatrzenia...firma jest podobno z Brazylii. Jak uda mi się coś znalezć, dam znać :)

      Usuń
    5. Tu są: http://shop.llarowe.com/Jade-Holographic-Nail-Polish_c37.htm ^__^

      Usuń
  7. Też jestem ciekawa lakierów Pupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeciągu kilku dni dodam pierwszą recenzję, chcę zobaczyć ile wytrzymają na paznokciach.

      Usuń
  8. Ten kalendarz jest swietny:) takze szukam nowego i chyba kupie zwierciadlo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest ten kalendarz, wizualnie jeden z lepszych dołączanych do gazet :)

      Usuń
  9. Nie wierzę, że dorwałaś ten rozświetlacz! To pewnie był taki "tester z przypadku" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżał w pudle kosmetyków przecenionych :D Sporo tam tego jest, warto poszperać :)

      Usuń
    2. Heh, w tej mojej naturze to przeważnie jest jedna, góra dwie półeczki. I same takie szajsy porozwarstwiane i połamane.

      Usuń
    3. Bu :( To wiesz co? W tej Naturze w której byłam rozświetlacz był tylko jeden, ale jeśli uda mi się go wypatrzeć jeszcze gdzieś to Ci go capnę :) Ewentualnie jeśli nie znajdę go mogę się z Tobą podzielić tym który mam :)

      Usuń
  10. nie miałam nigdy lakieru Pupa;p

    czekam na efekty wizyty u fryzjera:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie miałam, to moje pierwsze spotkanie z lakierami tej marki, w dodatku bardzo udane :)
      Efektami wizyty pochwalę się niebawem :)

      Usuń
  11. Jestem ciekawa na jakie włosy się zdecydujesz ;) Aaa i poka glany! :D Kalendarz wygląda fajnie, ale dla mnie za mały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, ok, ok, jutro jak będzie dobre światło porobię kilka zdjęć. To są klasyczne, Steel'e, 10 dziurek, czarne przecierane na czerwono-pomarańczowo. Włosami też się pochwalę (oby było czym...).

      Usuń
  12. Powrót do rockowego stylu... Mrrr...
    Pamiętam, jak po paru latach pracy w korporacji odkryłam na nowo chodzenie na co dzień w glanach i koszulkach ulubionych kapel. BEZCENNE! :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ TAK!!! Jak sobie przypomnę jaki był dramat, gdy po 8-9 latach noszenia glanów musiałam je odstawić... Ale teraz kiedy mogę już swobodnie decydować o swoim wizerunku, będę z tego korzystać na całego!

      Usuń
  13. No to ja czekam na relację od fryzjera :) Dobrze Dziecko Drogie, że wróciłaś do korzeni :DDDDDDD CMOK :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem się pojawi ;) Pamiętaj co obiecałaś - jak ja ubiorę skórę to Ty też :P Cmok :***

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.