środa, 3 października 2012

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie, co to będzie?

Hej Misiaki!

     Przed miesiącem popełniłam pieśń pochwalną na cześć żelowej kredki Solone w cudownym, turkusowym odcieniu (KLIK). Nadarzyła się okazja, aby ponownie zweryfikować moje wrażenia na jej temat, tym razem na przykładzie innego koloru o chwytliwej nazwie "08. Dark night". Mamy zatem ciemną noc, a nocne niebo jak wiadomo jest granatowe...




     Część informacji z wiadomych przyczyn będzie się pokrywała z tymi, które podałam Wam przy okazji ostatniej recenzji, bo w zasadzie odczucia mam bardzo zbliżone jak poprzednio.

Dostępność:

Cena:
USD$ 12,08

Pojemność:
1,5g

Trwałość:
Nie jestem w stanie ustalić terminu przydatności kredki z uwagi na azjatyckie napisy na opakowaniu. 
Co do trwałości makijażu, to po nałożeniu na powiekę, utrzymuje się aż do demakijażu. Nie odbija się dookoła oczu jedynie lekko blednie, ale kolor jest dobrze widoczny nawet po kilku godzinach noszenia.

Opakowanie:
Kredkę otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, którego kolor odpowiada kolorowi produktu - w tym przypadku jest ciemnogranatowe. Zawiera podstawowe informacje na temat kredki, także jej skład. Znajdziecie na nim również instrukcję użycia, niestety spisaną obrazkowo.




Konsystencja:
Mięciutka, bardzo przyjemna. Tak jak ostatnio, także tutaj mamy błyszczące drobinki.

Zapach:
Produkt jest bezzapachowy.



Aplikacja i działanie: 
     Jest to kredka, z którą trzeba szybo pracować. Nakłada się błyskawicznie, ale zastyga w przeciągu 30 sekund a kiedy już zastygnie nie da się jej rozetrzeć bez prześwitów. Jej miękkość dla jednych może być zaletą, dla innych wadą. Ja akurat lubię to ponieważ nie maltretuję powieki robiąc kreskę.
     Ma wbudowaną końcówkę do rozcierania, dzięki czemu możemy używać jej także jako bazy pod cienie czy też po prostu samodzielnego cienia. W odróżnieniu od poprzedniczki, dzisiejszą bohaterkę zdecydowanie wolę w wersji wyraźnej kreski wzdłuż rzęs. Roztarta traci na intensywności i uroku, jednak lita kreska ma fantastyczny, głęboki odcień błękitu z domieszką srebrzystych iskierek. Na potwierdzenie moich słów dołączam zdjęcia obu metod użycia kredki - same możecie ocenić w której wersji prezentuje się lepiej.




     I na koniec zdjęcie całej twarzy w mojej ulubionej wersji ;)




     Szalenie podoba mi się ten kolor! I nawet odpowiada mi to, że kredka lepiej prezentuje się nieroztarta, bo z zasady rzadko maluję oczy na niebiesko, natomiast uwielbiam niebieskie kreski. Mamy tutaj chłodny, średni odcień błękitu, zdecydowanie jaśniejszy od typowego marynarskiego granatu. Bardzo twarzowy, lekko połyskujący. Myślę, że będzie pasował do każdego koloru oczu i włosów, jednak obstawiam że najlepiej wyeksponuje płomienną urodę rudowłosych dziewczyn.

     Jak się Wam podoba?

42 komentarze:

  1. przyjemny kolor :) slicznie Ci w takim makijazu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w gruncie rzeczy to bardzo prosta i szybka wersja, ale dzięki tej kolorowej kresce wygląda nieco ciekawiej ;) Buziaki!

      Usuń
  2. szukam kredki o właśnie takim kolorze. cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Podobny kolor oferuje także Sephora.

      Usuń
    2. Oooo, ta z Sephory jest przecudna.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Niby takie nic, ale jednak :)

      Usuń
    2. Niby takie nic, a trzeba umieć narysować. :)

      Usuń
    3. I mieć TAAAAKIE oczy. :)))

      Usuń
    4. Do takich kredek nawet nie trzeba specjalnie ćwiczyć, one są łatwe w użytkowaniu. Trzeba tylko pamiętać, żeby były dobrze zaostrzone, bo inaczej kreska wyjdzie grubaśna ;)
      Ściskam! :*

      Usuń
  4. Prezentuje się bardzo ładnie...taki głęboki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jaka Ty jesteś śliczna a ta kreska a ta kredka ojej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziękuję ^__^ I w imieniu kredki i kreski również. Cmok :*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Prawda? Długo szukałam takiego odcienia eyelinera.

      Usuń
  7. Bardzo lubię niebieskie kreski na powiekach:) Ten odcień świetnie wydobywałby kolor mojej brązowej tęczówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przy brązowych oczach niebieskości prezentują się wyjątkowo ładnie.

      Usuń
  8. WOW!
    Jako fanka niebieskości kupiłaś mnie tą wersją w 100% :D

    Kreska jest boska! Bardzo mi się podoba, no i jakie oko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ^___^ Kreski uwielbiam, a taka kolorowa szybciutko "robi" praktycznie cały makijaż.

      Usuń
  9. Kolor kredki jest naprawdę bardzo ładny :))) za mną coś ostatnio kolorowe kredki chodzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są fajne :) Umożliwiają zrobienie szybkiego i ciekawego makijażu, niedużym nakładem czasowym.

      Usuń
  10. Wygląda pięknie u Ciebie! Szkoda, że przy moich tęczówkach tego typu kolor wygląda jakoś tanio :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma kolory w których wygląda lepiej lub gorzej. Myślę, że w zieleni byłoby Ci bardzo ładnie :)

      Usuń
    2. Masz rację! :*
      Ostatnio kupiłam taniutki cień w kolorze złotego kiwi i zdziwiłam się bardzo, że świetnie wygląda przy mojej karnacji. Wcześniej skusiłam się na morski odcień zieleni, lodowaty i wyglądał fatalnie.

      Usuń
  11. bardzo ładna, szczególnie na kreseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ją będę nosić, bo roztarta już mi się tak nie podoba ;)

      Usuń
  12. Ładny, ale te zieleń poprzednia mnie bardziej urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się obie podobają, choć każdą z nich będę nosiła inaczej ;)

      Usuń
  13. Roztarty kolorek nie bardzo mi się podoba, ale w formie kreski... bajka! Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhee, wychodzi na to że wszystkie mamy podobne odczucia ;) Buziaki!

      Usuń
  14. świetny kolorek... bardziej podoba mi się przed roztarciem, bo za niebieskościami nie przepadam.. a granaty lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jakoś nie szaleję za niebieskościami ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.