wtorek, 2 października 2012

Życie bywa naprawdę fajne :D

Hej Misiaki!

     Pojutrze wracam do pracy, a jednak uparcie staram się wślepiać w pozytywną stronę medalu ;) Póki co nawet mi to wychodzi. 


     Po wczorajszym wpisie pojawiły się z Waszej strony prośby, abym podzieliła się na blogu efektami wizyty u fryzjera. Część była także ciekawa moich "baletek" i skórki. Skoro prosicie, oto jest. 

     Zacznę od fryzjera, a właściwie pani fryzjerki. Chodzę do Niej od dawna i jak dotąd nie zawiodłam się ani razu, a jak wiecie wizyty u fryzjera potrafią niekiedy zaowocować konkretną traumą. Jeśli zatem mieszkacie w okolicy Gdańska, z czystym sumieniem polecam Wam panią Brygidę ze Studia Relaks TANIA w Nowym Porcie.  Przyjemność taka trochę kosztuje, nie mniej jednak warta jest każdej złotówki, bo ilekroć wychodzę od pani Brygidki, mam na twarzy uśmiech od ucha do ucha.
     Tym razem miałam w głowie trzy pomysły, więc nie byłam pewna czym dokładnie zaowocuje wizyta. Ostatecznie zdecydowałam się na minimalną zmianę - kolor ciemny blond w chłodnym, popielatym odcieniu i skrócenie włosów o jakieś 5cm. 


Mój obecny kolor
To zdjęcie najwierniej oddaje odcień moich włosów

Włosy są też nieco krótsze...

     Wybaczcie nieco rozwichrzoną czuprynę, ale nie lubię swoich naturalnie prostych jak druty włosów, więc mam bezwarunkowy odruch stroszenia ich... Przy okazji wizyty zostałam podbudowana, bo usłyszałam, że moje włosy wyglądają bardzo dobrze i są zdrowe :) Człowiek od razu nabiera nowych chęci na olejowanie! A tak przy okazji, zamówiłam sobie świeży zapas kokosa i migdała, więc niebawem pewnie będę się dzieliła swoimi wrażeniami ;)
    
Wasze zainteresowanie wzbudziła również wzmianka o glanach i skórze. Glany prezentują się tak:






     Klasyczny model, 10 dziurek, marka Steel, kolor czarny przecierany na czerwono-pomarańczowo-żółto. Kupione na Allegro za 219zł. Początkowo miałam w planach zakup kompletnie innego modelu, ale jak trafiłam na te, decyzję podjęłam błyskawicznie.

     Ostatnia na liście skóra jest w moim posiadaniu mniej-więcej pół roku i stanowi spełnienie moich wieloletnich marzeń. Zwykła, prosta, czarna ramoneska. Wybaczcie dziwne barwy i nasycenie, ale mój aparat jest zbyt słaby by wychwytywać tak subtelne różnice w nasłonecznionym pokoju ;)






     Na specjalne życzenia Angel. A teraz zgodnie z obietnicą, szanowna Anielu, Ty wrzucasz swoje foty! :D

    To by było na tyle. Jak zawsze pozdrawiam serdecznie i do następnego!

41 komentarzy:

  1. Cudowny kolor włosów :). Śliczny makijaż. Kurtka też mi się podoba, choć sama źle się w takich czuję, nie mój styl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wiesz, z każdym stylem jest tak, że albo pasuje albo nie. Jeśli nie czujesz się dobrze w jakimś klimacie nie ma co działać wbrew sobie :). W moim przypadku rzeczy typu skóry, ćwieki, elementy metalowe etc to coś, w czym czuję się bardzo swobodnie. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. a mozna wiedziec ktore to konkretnie oleje zamowilas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vatikę kokosową i Vatikę migdałową ze strony Dabur.

      Usuń
  3. Jej, aż mam ochotę przytulić się do moich ukochanych glanów, które już tyle ze mną przeszły... :D

    Pasuje Ci taki styl, no i rewelacyjne włoski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytul, przytul ;) Glany są jak wino - im starsze tym lepsze! Moje poprzednie przeżyły ze mną niemal 9 lat :D

      Usuń
  4. super włosy,mam podobne glany tylko w szarym odcieniu-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany.... ale poproszę więcej uśmiechu !

    Zakręciła mi się łezka w oku i to nie jedna na widok butów. Może jeszcze kiedyś wrócę bo mam słabość do Martensów w różnym wydaniu :) Ostatnio miałam boskie sandały.

    Niech Ci się dobrze noszą buty i kurtka bo nadają Ci niesamowitego pazura :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i miałam zapytać, bo zapomniałam - niby gdzie tyjesz?:P

      Usuń
    2. Jakoś tak głupio mi było szczerzyc się do aparatu ;) Ale na przyszłość zapamiętam - więcej uśmiechu! ;) A jakie masz sandały???

      Kurtkę uwielbiam! Teraz jak robi się chłodniej będzie moją nieodłączna towarzyszką.

      A gdzie tyję? Jak to gdzie? WSZĘDZIE! :P

      Usuń
    3. Wiem, że samej trudno jakoś "szczerzyć zęby" ale uwielbiam Twoje zdjęcia a masz niesamowicie promienny uśmiech.

      Spiszę model i podam, bo to już "starocie". Kupowałam lata temu jednak jakość jest nie do zdarcia. Jedne wybrałam bez pięt i palcy a drugie bez pięty z zabudowanym przodem.

      Taaaa.... wszędzie :P Akurat... :PPP

      Usuń
  6. włoski w przepięknym kolorze:)
    glanów nigdy nie miałam, ale jakoś mnie nie kręcą;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i nie każdy lubi taki styl :) Ja akurat mam kolosalny sentyment do glanów, więc jak nadarzyła się okazja, kupiłam je ponownie :)
      Pozdrawiam serdecznie :***

      Usuń
  7. No proszę, jakie udane życie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mawiała Wisława Szymborska, chwilami życie bywa znośne ;)

      Usuń
  8. A tak zupełnie odbiegając od tematu, skusiłam się na jeden lakier z tej strony, którą znalazłaś ;) W sumie dobrze, że większość jest wyprzedana, bo pewnie bym więcej zamówiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi, prawda? A oni tam mają tonę wspaniałości! Człowiek ma ochotę obkupic się do cna :D

      Usuń
    2. Wlasnie dostalam newsletter, ze za tydzien bedzie uzupelnienie zapasow i juz sie boje...

      Usuń
    3. Hahahah, bądź silna, nie daj się ;)

      Usuń
  9. Za glanami nie przepadam, można powiedzieć że ich nie lubię, ale kurtka bardzo fajna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z glanami jest tak, że albo się je uwielbia, albo nie cierpi ;) Cieszę się, że chociaż kurtka Ci się podoba :) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Aaaale zacne, przecierane glaniory! Kosmiczne są. Ogniste wręcz. :) Nie dziwię się, że im uległaś.
    Kolor włosów fajny. Wygląda naturalnie. Choć ja chyba jednak wolę Cię w ciemnych. A może to tylko przyzwyczajenie? W każdym razie wyglądasz rockandrollowo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie płomienne skojarzenie miałam kiedy zobaczyłam je pierwszy raz :) Co do włosów, to zależało mi na takim odcieniu, który będzie wyglądał naturalnie - jakbym się nie farbowała. W kwestii jasny/ciemny zdaję sobie sprawę, że lepiej wyglądam gdy mam ciemniejsze włosy, ale... Nie wiem, póki co jaśniejszy odcień mi nie przeszkadza (tak długo jak nie wybijają z niego rude refleksy), jednak z pewnością w którymś momencie zacznę dumać nad przyciemnieniem koloru. Najdłużej jako blondynka wytrzymałam pół roku, czyli aktualnie biję rekord ;) Ściskam! :*

      Usuń
  11. wyglądasz rewelacyjnie w odświeżonej fryzurze :***

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam glany :PPP choć bardziej preferuję klasyczne, czarne i w takich śmigam sezon jesienno-zimowo-wiosenny ;))))) Ale twoje ładnie się prezentują :)
    Ramoneska też faaajna :) kiedyś chciałam mieć, ale mi przeszło :PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje poprzednie były czarne. Teraz początkowo chciałam czarne przecierane na bordowo i wyższe, ale jak zobaczyłam te... byłam kupiona ;)
      Ramoneska marzyła mi się od lat, więc postanowiłam w końcu zrealizować swoje marzenie.

      Usuń
  13. mmmm, jejku jak ja wyglądałam kiedyś to jest osobna historia. glany były fajne kurde zimą latem zawsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo bym chciała :D A z glanami miałam podobnie: latałam w nich jesienią, zimą, po śniegu, wiosną, nawet raz zdarzyło mi się iść w nich latem na plażę. To były moje dyżurne buty na każdą okazję. Teraz z pewnością już tak nie będzie, ale ten sentyment ... ;)

      Usuń
  14. Włoski super - bardzo naturalnie wyglądają. Mam wrażenie, ze z długości zeszło więcej niż troszkę ;)

    Glany super :D Boże kiedy to było ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) No tak, z długości zeszło sporo... no ale wiesz, czasem lepiej trochę ciachnąć i mieć zdrowsze włosy. Jednak przez ostatnie pół roku konsekwentnie rozjaśniałam włosy z niemal czarnego koloru, więc mogły czuć się "nieco zmęczone".
      A glany są dla mnie czymś w rodzaju podróży sentymentalnej ;)

      Usuń
  15. Świetna fryzura i kolor włosów - wyglądasz świeżo, niemal dziewczęco:)
    A ja chciałabym zobaczyć skórę i glany w całości, pokażesz kiedyś?
    Za glany Cię oczywiście uwielbiam, a jak byłam oporna co do ramonesek (bo wszyscy mają;), to jak Widzę Twoją to mi się zachciewa takiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W jakim sensie "zobaczyć w całości"?

      Jeśli chodzi o ramoneskę, to z tego co widzę większość osób ma ich sztuczne wersje z tych dziwnych w dotyku jakby gumowanych tkanin. Ja mam po prostu skórzaną kurtkę - wiem że teraz obnoszenie się ze skórzanymi ubraniami grozi byciem napiętnowanym, bo prawa zwierząt, bo to tamto... ale no cóż. To moja decyzja ;)
      Że wiele osób je ma? Myślę, że tutaj chodzi nie tylko o to co kto ma, ale też jak się w tym czuje. Jeśli coś jest w moim stylu i uwielbiam daną rzecz, nie przeszkadza mi to, że jestem jedną z wielu (choć zazwyczaj faktycznie nie lubię tego). Nie gonię za modą, po prostu wybieram te elementy, które lubię :)

      Usuń
  16. Boziu boziu, jak widzę te glany to aż mnie stopy bolą :D Ale jak już się rozchodzi to miodzio :) No powiem Ci Droga Katarzyno, że model naprawdę zacny sobie wybrałaś :) Włosy też piękne ale myślałam, że poszalejesz bardziej ;P jak ja :D choć znowu co piorę włosiska to jaśniejsze... A w skórze wyglądasz bosko :D nie no, ja to się nie zapinam w swojej, bufory za duże ;D Aniela się postara i wstawi się na bloga w skórce ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ te glany są całkiem wygodne! Kiedy już przyzwyczaisz się do tego że ważą trochę więcej niż zwykły but to jest dobrze :)

      Włosy... To jest właśnie jeden z tych elementów mojej powierzchowności, z którym nie za bardzo lubię szaleć. Z drugiej strony, zważywszy na fakt, że nie tak dawno miałam czarne włosy, to róznica jest spora ;) Dla mnie każde podcięcie końcówek jest jak rewolucja ;)

      Czekam na Twoje "wejście skóry" :D

      Usuń
  17. Hej, też mam takie glaniki-jabłuszka. Są przezajebiste i też szybko podjęłam decyzję. Testuję je w surowym norweskim klimacie i są idealne. Przepiękne, te kolory, ta zajebistość emanująca z nich, ach, glany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sposób się nie zgodzić - glany to nie buty, to styl życia ;) hehehhe

      Usuń
  18. aaaa! te glany są piękne! właśnie planuję zakup takich, bo moje obecne zaraz skończą 6 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Ja swoje pierwsze glany miałam ponad 9 lat i rozstanie z nimi było dla mnie niemal traumatyczne ;) Jak koniec pewnej epoki.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.