wtorek, 6 listopada 2012

Afrodyzjak który pielęgnuje

Hej Misiaki!

Kilka wpisów temu pochwaliłam się Wam, że kupiłam sobie masło do ciała Tutti Frutti od Farmony. Pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne i zachęciły mnie do dalszych testów. W tej chwili jestem na etapie denkowania pudełka - obstawiam, że najdalej za jakiś tydzień po maśle nie będzie już śladu - stwierdziłam więc, że jeśli mam zrobić jakiekolwiek zdjęcia to lepiej zrobić je teraz - póki w pudełku coś jeszcze zostało ;)




Dostępność:
Drogerie Natura, Rossmann, hipermarkety. Produkt ogólnodostępny.

Cena:
13,29zł

Pojemność:
250ml

Trwałość:
Data na opakowaniu.

Opakowanie:
Zakręcane pudełko z twardego, dobrej jakości plastiku. Spód przezroczysty, dzięki czemu widać zużycie. Boki i wieczko ozdobione smakowitymi grafikami nawiązującymi do karmelu, cynamonu i korzennych przypraw. Wygodne, bezpieczne, poręczne.

Konsystencja:
Klasyczne masło do ciała. Łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, co najwyżej przyjemny, lekki film.




Zapach:
Intensywny, zmysłowy, cynamonowo-korzenny. Baaaaaardzo mi się podoba! Jestem skłonna uwierzyć w zapewnienia na opakowaniu, że zawiera afrodyzjaki ;)

Aplikacja i działanie:
Bardzo przyjemna konsystencja. Produkt względnie szybko się wchłania, dobrze nawilża skórę, sprawiając że staje się gładsza, jedwabista  i miła w dotyku. Podoba mi się, że masło nie zmienia odcienia czy zapachu w trakcie nakładania (zdarzały mi się takie przypadki). Świetny kosmetyk dla dziewczyn lubiących intensywnie pachnące kosmetyki. Zapach pozostaje na ciele przez pewien czas – uczucie wyjątkowo miłe zwłaszcza przed snem :)




Czy kupię ponownie:
Całkiem możliwe, bo masło to autentycznie przypadło mi do gustu. Przyznaję duże plusy za fantastyczny zapach i miłą, nietłustą konsystencję.

Skład:
Nie powala, ale jest do przejścia - mogłoby być gorzej.

Aqua - woda, rozpuszczalnik.

Butyrospermum Parkii - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.




Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

Ceteareth-20 - emulgator, zabroniony zupełnie w kosmetykach naturalnych, nie wolno go nanosić na uszkodzoną i podrażnioną skórę.

Cyclomethicone - bezwonna i bezbarwna mieszanina silikonów która jest idealną bazą dla kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nie ma żadnych właściwości nawilżających. Bardzo szybko wyparowuje. W połączeniu z innymi składnikami pozostawia uczucie jedwabistości na skórze.

Parfum - substancje zapachowe.

Cera Alba - woski/emolienty/emulgatory/substancje ochronne. Wosk pszczeli, wygładza, natłuszcza, tworzy stabilny film ochronny.

Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

Glyceryl Stearate - Stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie, ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy, emolient. Należy do alkoholi tłuszczowych i jest zupełnie niedrażniącym środkiem zmiękczającym, natłuszczającym i wygładzającym skórę, jak również stabilizującym emulsje.

Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów.

Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry, nie tylko tych dobrych, także bakterii itp.

Tuber Aestivum Extrakt – wyciąg z trufli letniej.

Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).
W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ.

Butylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.

Propylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ.

Ethylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa w słabym kwaśnym zakresie (wartości pH) przeciw drożdżom i pleśni, mniej skuteczny przeciw bakteriom. Może wywoływać alergie.
Składnik zaburzający GOSPODARKĘ HORMONALNĄ.

Acrylates/c10-30 Acryl Acrylate Crosspolymer - poliakrylan, zagęstnik, nadaje pożądaną konsystencję kosmetyku, stabilizator emulsji.

Cinnamomum  cassia Bark Oil – Olej z cynamonowca chińskiego.

Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu. Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków. Absolutnie unikać EDTA w czasie ciąży i laktacji !

Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodowy, regulator pH.

BHA - Syntetyczny przeciwutleniacz. Przeciwutleniacz (antyoksydant), zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania składników tłuszczowych zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego. Butylohydroksyanizol (BHA) w kosmetykach chroni inne substancje przed rozkładem, nie należy  mylić substancji z Beta -hydroksykwasami oznaczanymi również jako BHA, ponieważ jest to inna grupa substancji wykazująca zupełnie inne działanie.

Caramel - karmel stanowi stężony roztwór podgrzanego do wysokiej temperatury cukru. Spożywany jako słodki przysmak, znajduje też zastosowanie jako naturalny barwnik w przemyśle spożywczym i kosmetycznym. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

Cl 16255 – barwnik

Linalool - składnik kompozycji zapachowej, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

Coumarin - Związek organiczny z grupy laktonów (lakton kwasu o-hydroksycynamonowego) o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy. Występuje w wielu roślinach z rodziny traw, storczykowatych, motylkowatych, jasnotowatych. Obecność substancji musi być uwzględniona w wykazie składników (INCI), gdy jej stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym. Może także być stosowana w żywności.

Cinnamyl Alkohol - Alkohol aromatyczny. Imituje zapach hiacyntu. Znajduje się na liście 26 potencjalnych alergenów.

Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię.

Citronellol - składnik kompozycji zapachowej.

Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

26 komentarzy:

  1. Mhm, muszę sobie zakupić jakieś pięknie pachnące masło do ciała na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pachnie bardzo jesiennie :) Taki zapach kojarzy mi się wybitnie z tą właśnie porą roku, kiedy robi się chłodno :)

      Usuń
  2. Uwielbiam zapach tego masla... ale w opakowaniu. Na mnie po chwili zaczyna zajeżdżać jak zjelczałe maslo;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, ja tak miałam z innym masłem do ciała - tutaj nic takiego mnie nie spotkało i zapach utrzymuje się bez zmian - taki jak w opakowaniu.

      Usuń
  3. nie znam, ale może kiedyś jak pozużywam wszystkie zapasy, to się zapoznamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie - musze teraz zużyć inne moje mazidła i dopiero wtedy będe myślała nad kolejnym.

      Usuń
  4. Wydaje się fajne i zapach musi być ciekawy, może bym się skusiła, gdybym używała mase do ciała. ;-)

    Za to bardzo mi się podoba Twój blog. Naprawdę apetycznie przyprawiony!

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam Twoją entuzjastyczną rekomendację :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też.
      Ja podejrzewam, że zapach mógłby mi się podobać, ale po pewnym czasie pewnie by się znudził. Tak mam z intensywnymi zapachami.

      "Prawdziwy luksus", lol.

      Usuń
    2. Hehehe, no zachwalałam, bo i spodobało mi się to masełko :D Zapach jest intensywny i nie da się tego ukryć, więc to już pozostawiam Waszej decyzji ;)

      Usuń
  6. Ja obecnie zużywam masło z Perfecty kakaowe oraz kawowe z Joanny. Mam sporo tych maseł jeszcze do zużycia, ale może kiedyś skuszę się i na to? Uwielbiam słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz słodkie zapachy, myślę że i ten Ci się spodoba :)

      Usuń
  7. mam go i uwielbiam jego słodycz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie czym prędzej muszę otworzyć próbkę, którą mam w domu i przekonać się na własnych nozdrzach ;D Brzmi bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona co ja :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tak. Te, które miałam okazję testować ani razu mnie nie rozczarowały :)

      Usuń
  10. chwalisz tak bardzo, że się pewnie skuszę jak tylko skończę smarowidła do ciała:) a zdradź jeszcze z jakiego źródła korzystasz analizując skład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)))
      A skład analizuję głównie szukając przez google. Część składników jest opisana na kosmopedii, część w słowniku składników kosmetycznych na wizaż.pl, jednak generalnie wpisuję w google np "Sodium Hydroxide w kosmetykach" i patrzę co wyskoczy ;)

      Usuń
  11. Tu nie ma naturalnej gliceryny, to tak na marginesie :)

    Miałam dwie próbki z Farmony, karmel&cynamon oraz figi&daktyle, mając po nosem cynamonowy krem do rąk z P&R oraz ich cynamonowy olejek stwierdzam, że to masło z cynamonem wiele wspólnego nie ma... szkoda... czuję przepalony karmel... bo skład wyobraź sobie całkiem niezły jest.. w porównaniu do składu fig&daktyli... tu zapach bardziej mi odpowiadał, może przez to, że jest bardziej cytrusowy, tak czy siak cieszę się, że miałam te próbki bo nie kupię ani jednego ani drugiego :) Tak to już bywa zapachami... jejku, rozwydrzona flądra jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się jego zapach podoba :) Kosmetyków P&R nie używam i pewnie po nie nie sięgnę. Natura naturą, ale ich ceny to jakaś porażka. Szkoda mi na nie kasy - nawet jeśli płacę za naturalne składniki :P

      Usuń
    2. Wiem, wiem... trochę się rozczarowałam zapachem, bo miałam ochotę kupić po tym jak Ty kupiłaś i napisałaś, że taki fajny jest... po prostu moje wyobrażenie rozbiło się o rzeczywistość, nie unikniemy tego, każdy nos ma swoje wymogi :D

      Usuń
    3. Ojej, przecież to normalne, że każda osoba ma swoje preferencje zapachowe ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.