sobota, 10 listopada 2012

Liebster Blog TAG

Siemano!

Dzisiejszy wpis dotyczy taga, który krąży od jakiegoś czasu po blogach:

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Tagowała mnie Kachula82, której bardzo serdecznie dziękuję :)

Oto jakie przygotowała pytania:


Ad1. Na to pytanie odpowiadałam już przynajmniej dwa razy, zatem wszystkich dociekliwych odsyłam do poprzednich tagów.

Ad2. Nie, nie zdarza mi się popełniać zakupów wyłącznie w celach blogowych. 

Ad3. Błyszczyki Watershine Diamond Liquid od Maybelline i jakiś inny dziad z Astor, który chyba na szczęście nie jest już produkowany... Oba te cholerstwa uczuliły mnie i spowodowały, że usta mi spuchły, skóra się "popaliła", spękała i ogólnie było bardzo nieciekawie.

Ad4. Też kiedyś odpowiadałam na to pytanie. Powiem tak: moda jest mi nie tyle obojętna, co nie zwracam na nią bacznej uwagi. Najprościej zrazić mnie do kupienia czegoś mówiąc "to jest teraz takie modne". Nienawidzę sytuacji, gdy okazuje się że pół miasta lata w dokładnie takiej samej rzeczy jaką mam i ja... Nie chcę dublować cudzej szafy, więc kupuje tylko i wyłącznie ubrania które lubię, które mi się podobają - nie patrzę na to czy są modne. 
     Jednym z trendów, którego nigdy w życiu bym nie zaprosiła do swojej szafy są przykładowo adidasy na obcasie - jedno z najgorszych szkaradziejstw jakie widziałam na oczy... sorki jeśli kogoś uraziłam.

Ad5. Wymarzona długość włosów: do pasa.

Ad6. Naturalny makijaż, to dla mnie taki który uwidacznia indywidualne piękno kobiety. Makijaż, który nie krzyczy "jestem tu", tylko subtelnie podkreśla to co trzeba - stawia na pierwszym planie twarz a nie kosmetyki.

Ad7. Wieczór z kawą, dobrą muzyką, może jakaś książka albo film...

Ad8. Dwa kolory: bordowy i fioletowy.

Ad9. Zdecydowanie matowe. Nie lubię efektu kuli dyskotekowej na powiekach, bo kojarzy mi się z kiczem lat 80-tych.  Podkreślam, że to tylko moje preferencje, nic nikomu nie narzucam ;)

Ad10. Bloga będę prowadziła tak długo jak długo będę miała do tego cierpliwość... Miewałam już kilka razy chwile kiedy kompletnie nic mi się nie chciało, zatem jestem pewna że pewnego dnia uznam, że blogowanie już mi się przejadło i wtedy przestanę.

Ad11. Nie. Inna sprawa, że bardzo nie lubię słowa "guru". Mam wrażenie, że ludzie używają go na wyrost i za bardzo obrastają w piórka kiedy zaczynają sami wierzyć w to że takim guru się dla kogoś stają. "Guru" to dla mnie tacy internetowi celebryci - znani z tego że są znani.



Ten sam tag przywędrował do mnie także od Kosmali - również bardzo dziękuję!

Oto jej pytania:



Ad1. Zdecydowanie spłukiwana odżywka do włosów!

Ad2. Różnie z tym bywa. Jedne osoby wolę oglądać, inne odwiedzać na ich blogach.

Ad3. Przyznam się bez bicia, że mój tryb życia nie jest zdrowy. Innymi słowy jeśli już, to pewnie raczej dieta.

Ad4. Jakiś czas temu uwielbiałam siłownię! Serio. Z tym, ze jest w tym haczyk, mianowicie jeśli już wybieram się na siłkę, koniecznie muszę mieć ze sobą fajne towarzystwo! Jednak w 9 na 10 przypadków jeśli ćwiczę, robię to sama w domowym zaciszu.

Ad5. Makaron.

Ad6. Zdecydowanie kawa ze śmietanką! Nie lubię czarnej.

Ad7. Ponieważ większość moich przyjaciół to chłopaki, zmienię odpowiedź na: wieczór z przyjacielem ;)

Ad8. Pomadka nawilżająca.

Ad9. Ciasteczka!

Ad10. Trudne pytanie! Nie umiem na nie odpowiedzieć...

Ad11. Ponieważ co rano wstaje o 5:20, powiem 12 :P Lubię spać!


Jako trzecia tagowała mnie Avatea :) A oto jej pytania:

1. Osoba na której wspomnienie się uśmiechasz…
     Mój bardzo, bardzo dobry kolega, który znał mnie i doceniał jak mało kto. Zawsze wiedział co powiedzieć, czy zrobić bym poczuła się "jak milion dolców". Choć nasz kontakt niemal się urwał zawsze będę wspominać go z uśmiechem na twarzy. Pozostanie jedną z bardziej wyjątkowych osób jakie znam.
2. Ukochana książka.
Nie jestem w stanie wybrać jednej.
3. Nigdy nie sięgam po…
Dragi.
4. Prezent idealny.
To taki, którego nie można kupić...
5. Bloguję, bo…
Bo lubię. I w pewnym sensie z przyzwyczajenia.
6. Być rodzicem to…
...coś, czego mam wielką nadzieję kiedyś doświadczyć.
7. Najpiękniejsze miejsce na ziemi…
Ech, żebym to wiedziała...
8. Czego w sobie nie lubisz…
Gderliwości, skłonności do narzekania, smęcenia i dołowania się.
9. U siebie nie cierpię…
A czy to nie to samo pytanie co piętro wyżej?
10. U innych uwielbiam… 
Pewność siebie, poczucie humoru, zdrowy dystans do świata.
11. Ten kraj w którym mieszkam…Cóż mogę napisać? "Bo tutaj jest jak jest..."


Jako że tag ten przewinął się już przez wiele rąk, nie będę tagowała nikogo imiennie. Jeśli macie ochotę, podzielcie się swoimi odpowiedziami czy to na powyższe pytania, czy też sięgnijcie po inne tematy, które być może bardziej Was interesują, a którymi chciałybyście się podzielić.

Pozdrawiam!


15 komentarzy:

  1. absolutnie podpisuję się pod punktem 4! łapkami i nóżkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihih miło mi że nie ja jedna tak myślę ^__^ Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. mam nadzieję, że "przejedzenie" nigdy nie nastąpi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zapewne nastąpi ;) Ale jeszcze nie w tej chwili :***

      Usuń
    2. hmm myślę, że zawsze będzie coś o czym będziesz chciała pisać, nie koniecznie o kosmetykach:p

      Usuń
  3. Odpowiedź na pytanie nr 4 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, bo wahałam się czy by mojej odpowiedzi nie "wyedytować" ;)

      Usuń
  4. pkt 4 - w pełni się zgadzam. Śmieszą mnie dziewczyny, które niby są ubrane nie identycznie, a wyglądają zupełnie tak samo. Ja uważam, że kwestia doboru ubrania powinna zależeć głównie od charakteru danej osoby i jej upodobań, a nie trendów. Tak samo jest zresztą z makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ubraniami, z makijażem, ze wszystkim :) Spodobało mi się coś, co kiedyś usłyszałam w jednym z programów dotyczących mody i trendów - stylista powiedział, że modę serwuje się nam w określonej postaci, a od nas zależy który fragment wyłuskamy z tego i dołączymy do naszego indywidualnego stylu :)

      Usuń
  5. Mam podobne wrażenie dotyczące naturalnego makijażu. A może makijażu w ogóle? Bo ja, jak już wiesz, nie jestem mistrzem w tej dziedzinie i zwykle staram się, zeby to, co mam na twarzy sprawiało, ze po prostu wyglądam ciut ładniej, niż bez. Inna kwestia, ze chyba mi się nie udaje, bo ludzie, którzy mnie znają bliżej zgodnie twierdzą, ze nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym, jak wyglądam pomalowana, a jak niepomalowana. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi tam, to oni się nie znają ;) A może jesteś w tym aż tak dobra, że po prostu nie mają świadomości kiedy tuszujesz co trzeba makijażem? :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.