piątek, 2 listopada 2012

Makijaż Inspirowany: Tilda Swinton dla magazynu Candy

Hej Misiaki!

     Zacznę od gorących podziękowań za wszystkie miłe słowa pod ostatnim wpisem :) Pojawiły się tam również prośby o większą ilość zdjęć mojej makijażowej zajawki. Pojawią się, lecz jeszcze nie teraz. Póki co mam w planach coś innego, jednak bez obaw - niebawem zamieszczę także instruktaż do tamtej propozycji.

     A dzisiaj... dzisiaj będzie coś innego, mam nadzieję równie interesującego. Nie tak dawno temu natrafiłam na zdjęcia promujące jeden z numerów magazynu Candy, których bohaterką był nie kto inny jak Tilda Swinton! Myślę, że nie będzie nadużyciem nazwanie jej osobą dość kontrowersyjną. Z całą pewnością jest wyrazista i jedyna w swoim rodzaju. Zdjęciami dla Candy zaskoczyła mnie totalnie! Zaprezentowała na nich zupełnie inne oblicze. Jakie? A takie:


źródło

     Myślałam, że mi kapcie pospadają jak zobaczyłam zdjęcia z tej sesji! Od tamtej pory byłam pewna, że muszę zrobić własną wersję tego makijażu. Zmieniłam ją minimalnie, ale ogólny koncept jest zachowany. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)






1. Sięgam po lekko perłowy pomarańczowy cień i nakładam go na całą ruchomą powiekę. Sięgam po średni odcień brązu i nakładam go płaskim puchatym pędzelkiem od nasady brwi, wzdłuż zagłębienia i na zewnątrz - wywijając na podobieństwo kociego oka. Ciemnym matowym brązem podkreślam samo załamanie powieki, aby stało się bardziej wyraziste. Wywijam je w zewnętrznym kąciku jak poprzednio. Później rozcieram kreskę aby nie była tak ostra.



2. Kolejnym kolorem będzie matowy beż, którego użyłam jako rozświetlacza na łuku brwiowym oraz u nasady nosa, aby rozetrzeć granicę brązu.



3. Na dolnej powiece zaszalałam: narysowałam  białą grubą kreskę na linii wodnej i całej dolnej powiece, wyciągając kolor na zewnątrz i rozcierając go. Poniżej bieli naniosłam pomarańczowy cień użyty wcześniej na górnej powiece. Narysowałam wyrazistą kreskę eyelinerem. Wyciągnęłam ją w wewnętrznym i zewnętrznym kąciku oka.



4. Drugą kreskę ryzuję na granicy bieli na dolnej powiece.  W ruch idą matowa biel i czerń. Bielą utrwalam roztartą wcześniej na dolnej powiece kredkę, zaś czernią podkreślam kreskę poniżej.



5. Tuszuję obficie rzęsy, podkreślam brwi - tym razem na rudo.  Kropką nad i będą oczywiście sztuczne rzęsy.








Użyte produkty:
Twarz:
- Lirene Dermoprogram 16h Natura Look 2w1 #407 Light
- korektor w kremie Make Up Store Cover All Mix #1C1
- Puder KOBO Professional Matt Powder #301 Pale Beige
Oczy:
- brwi: cień Inglot #335 Matte
- baza pod cienie NYX Jumbo Eyeshadow Pencil #617 Iced Mocha
- jasnobrązowy cień Sally Hansen
- cienie Inglot: pomarańczowy #410 pearl, beż #352 matte, #378 matte
- biały cień Kobo #101
- czarny cień NYX #ESP10C02 Strike A Pose
- biała kredka Manhattan
- Catrice Liquid Liner #010 Don’t Leave Me!
- Pierre Rene long lasting gel liner
- tusz PUPA Diva’s Lashes
Usta:
- szminka Inglot Slim Gel #42
- szminka Yves Rocher #51 Beige Vanille



Pozdrawiam,
Kat :*

52 komentarze:

  1. Wyszło super! Na prawdę podobnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wersja jest spokojniejsza i jaśniejsza od pierwowzoru, ale nie chciałam kopiować tego makijażu, tylko stworzyć na jego podstawie coś swojego :) Miło mi że Ci się podoba :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. bardzo, bardzo dobrze, wyglada swietnie, a Tilde uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tilda jest wyjątkowa! Udowadnia to każdą rolą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Boski! :) Bardzo podoba mi się ta precyzja wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ją :) Za urodę, sposób bycia i genialne role :)
    Twój makijaż jak zawsze genialny, a ja dalej nie umiem robić takich kresek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreski nie są taką ciężką sprawą :) Z tym jest jak ze wszystkim innym - trzeba po prostu kilka razy popróbować aż wyjdzie tak jak chcemy :) Ściskam i pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  5. cudo. Napatrzeć się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) Bardzo mi miło :)

      Usuń
  6. super! wyglądasz nieziemsko, super odtworzyłaś czy też zinterpretowałaś temat :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, sesja Tildy powalająca, ona w takim wydaniu to niesamowite :)
    A Twój makijaż jak zwykle perfekcyjny, pięknie Ci w nim! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najbardziej... powiedzmy "kobieca" sesja, w jakiej ją widziałam. Dziękuję za miły komentarz :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. śliczności: piękne, ciepłe kolorki; przepiękne usta, makijaż otwiera oko

    jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*** Od razu robi się cieplej na sercu :)

      Usuń
  9. Tilda nie do poznania, a Twoja wersja wygląda świetnie, zwłaszcza na tym zdjęciu, gdzie masz zamknięte oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tilda jak nie Tilda :D Bardzo się cieszę, że makijaż Ci się spodobał :) Ściskam :*

      Usuń
  10. Kapcie mi spadły jak zobaczyłam Ciebie :D Świetna interpretacja ** A Tildy w takim wydaniu jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne :) A co do Tildy, to w takim w miarę kobiecym wydaniu widziałam ją wcześniej tylko w pierwszej części Narni. Ale nie powiem, podoba mi się taka :)

      Usuń
  11. wow pięknie wyszło, podziwiam Twój talent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Bardzo się ciesze, że makijaż się podoba :)

      Usuń
  12. wooooow! przepięknie! bardzo Ci pasuje taki makijaż! ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW, uwielbiam Tildę Swinton - nakręcić ci włosy i zupełnie jak z tego zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, mogłam zakręcić włosy ;) Nie pomyślałam o tym.

      Usuń
  14. Idealnie do Ciebie pasuje ten makijaż:) i to jest najfajniejsze, że oglądanie makijażu gwiazdy z okładki tak nas inspiruje do tworzenia czegoś swojego. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lubię inspirować się makijażami podpatrzonymi u gwiazd, z tym że najczęściej są to dzienne malowanki. Ta sesja była jednak tak wyjątkowa, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

      Usuń
  15. Zjawiskowo się prezentujesz ♥
    Szalenie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana :*** Ściskam i pozdrawiam!

      Usuń
  16. Tilda zawsze mnie zadziwia.

    Makijaż bogaty i jak zawsze pięknie dopracowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę, choć kreacjom Tildy nie sposób dorównać. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  17. kurcze swietny ten makijaż:) chyba się szarpnę i zmaluje cos podobnego:P na prawde zwala z nóg super:P

    ps. fajny wystrój bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluj :))) Koniecznie maluj, chętnie zobaczę Twoją wersję :)
      A nowa szata graficzna została wymuszona poniekąd zmianą monitora ;) Poza tym miałam ochotę na coś nawiązującego do nowego sezonu :)

      Usuń
  18. Genialny jest ten makijaż, doskonała precyzja, ja z pewnością bym wszystko wymieszała i nawet granic nie byłoby widać, a biel to byłaby jedna wielka szarość ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Precyzję da się wypracować metodą prób i błędów - wierz mi że nie zawsze efekty wyglądały u mnie tak jak tutaj ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  19. Świetnie i pasuje do Ciebie!
    Tilda jest super. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I podzielam opinię co do Tildy :)

      Usuń
  20. Niesamowita precyzja :-) Napatrzeć się nie mogę. Sama nawet nie próbuję, bo wydaje mi się, że mam zbyt małe oko na taki makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję ^__^. Wiesz, spróbować zawsze warto choćby po to, żeby naocznie przekonać się co nam pasuje a co nie. Czasami można się miło zaskoczyć :) Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Niesamowite - jedna z moich ulubionych aktorek, a gdyby nie podpis na zdjęciu i tytuł posta, nie wiem, czy od razu poznałabym, że to ona. I choć sesja zdjęciowa świetna, to ja i tak uważam, że wyjątkowość Tildy najlepiej widać, gdy gra "z nagą twarzą" - chociażby rola w filmie "Porozmawiajmy o Kevinie" czy "Człowiek z Londynu".
    Twoja interpretacja podoba mi się chyba nawet bardziej niż oryginał (takie oblicze Tildy jest mi kompletnie obce), zwłaszcza, że widać w niej Ciebie. Precyzja, dokładność i fantazja jak zwykle - świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z początku przecierałam oczy ze zdumienia. Mam w pamięci utrwalony określony wizerunek Tildy Swinton, a tu nagle taka sesja. Bardzo mi miło, ze moja interpretacja Ci się spodobała :) Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Oglądam Twoje makijaże i jestem nimi totalnie zauroczona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło z tego powodu, dziękuję :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.