niedziela, 9 grudnia 2012

Marzenie Handlowca

Heja raz jeszcze!

     Tym razem wpis, którego w zasadzie miało nie być, ale będzie, bo chcę szybko dać znać o paru smaczkach z Yves Rocher, których niebawem może nie być, a które są warte uwagi :)

     Tak sobie myślę, że nie ma lepszego targetu dla handlowca niż kobieta rozładowująca stres zakupami... Jak uważacie? Doszłam do takiego wniosku przy okazji ostatnich wydarzeń jakie stały się moim udziałem. Otóż może pamiętacie że narzekałam na brak czasu w listopadzie. Było to spowodowane nagłą informacją o tym, że załapałam się na szkolenie. Trwało ono trzy weekendy z rzędu i kończyło się egzaminem, po zdaniu którego kursant mógł liczyć na otrzymanie honorowanego międzynarodowo certyfikatu. Oprócz tego miałam w pracy małe urwanie głowy. Bez wdawania się w nudne szczegóły byłam niemal wyłączona z życia przez 2 tygodnie z okładem. Jak nie praca, to kucie do egzaminu. Na szczęście wszystko powoli rozchodzi się po kościach, egzamin zdałam, jestem happy ;)

     Niezależnie od wszystkiego, kiedy w końcu dobrnęłam do szczęśliwego finału, czułam się tak wypompowana, że musiałam jakoś dać upust nerwom. Co zrobiłam? Oczywiście poszłam na zakupy! Wszystkiego Wam nie pokażę, ograniczę się do niektórych rzeczy kosmetycznych, głównie z Yves Rocher.



     W zasadzie chodzi mi o dwa balsamy do ciała z limitowanej edycji: wanilia z cytryną oraz kandyzowane malwy. Pachną zniewalająco i bardzo kobieco. Wielka szkoda, ze to tylko limitka! A że najprawdopodobniej będę się za jakiś czas dzieliła swoimi refleksjami z ich testowania, fajnie byłoby żebyśmy mogły porównać spostrzeżenia :) Dlatego jeśli lubicie takie zapachy, lećcie do YR i obkupcie się póki jest możliwość. Najprawdopodobniej jutro polecę tam znowu zrobić sobie zapasy :D

     Druga fajna rzecz do balsam do ust. Nie wiem czy to też limitka, czy coś co będzie do nabycia również po sezonie (mam nadzieję, że tak). Kupiłam sobie wersję odżywczą z migdałami i powiem Wam, ze jestem mega zadowolona z tego zakupu! Rzadko kiedy mam tyle frajdy z pomadki ochronnej - zdecydowanie polecam!

Ok, z mojej strony to by było tyle. Buziaki i do następnego!
Katalina :***

37 komentarzy:

  1. Ja nie robię już od dłuższego czasu zakupów w YR, chociaż w sumie sama nie wiem dlaczego. Do do dwufazówki z Nivea - widziałam w sklepie, jednak się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio w YR jest sporo kosmetycznych łakoci - warto tam zajrzeć. Dwufaza z Nivei to zakup z ciekawości. Szczerze mówiąc nie jestem z niej zadowolona, tak więc nie będę jej polecać ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa jestem tych nowych żeli z YR:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeli akurat nie kupowałam, ale jeśli dorównują tym z regularnej linii będzie hit :)

      Usuń
  3. gratuluję zdanego egzaminu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsamy mnie nie zainteresowały.
    Pomadka ochronna - bardzo :)
    Choć ja miłością ogromną w tym sezonie wielbię sztyfty ochronne z Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam dostępu do kosmetyków Alverde, ale pomadki z YR spokojnie mogę polecić. Mam bardzo wrażliwe usta, a ten sztyft sprawuje się u mnie idealnie :)

      Usuń
  5. szalona!! ja jestem uzalezniona od YR ;P
    no to dobrze ze wszystko wraca do normy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wraca :) A takie uzależnienia warto pielęgnować :D

      Usuń
  6. MOC gratulacji z okazji zdanego egzaminu a pocieszenie w pełni się należy :)

    Dwufazę Nivea miałam, byłam zadowolona jednak moje Garniera czy dwufazówki YR nic pobije :)
    Lubię zakupy w YR, może nie tak jak kiedyś, bo grupa potencjalnych nabytków jest coraz mniejsza ale...warto po nie sięgać.

    U mnie ostatnio niesamowite wrażenie zrobiły produkty do pielęgnacji ust z Nuxe ♥ Po prostu bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Nuxe jako taki mnie oczarował juz jakiś czas temu i najbardziej mam ochotę na ichni olejek ze złotymi drobinkami - po prostu cud produkt! A jak pachnie :D

      Dziękuję, ściskam mocno i gorąco :***

      Usuń
  7. Widzę, że u nas podobne szaleństwo :D Ale akurat na tą limitkę się nie skusiłam, bo nie było promocyjnych cen :P Pewnie byłoby inaczej gdybym je powąchała ;)
    Migdałowy balsam do ust to ich stała oferta i już go miałam. Był bardzo fajny i dobrze pielęgnował, ale to było jeszcze prze moją ślepą carmexową miłością ;)
    Gratuluję egzaminowego sukcesu :*
    Aha i jeszcze czekam na recenzję dwufazy Nivea. Miałam ją w ręce przy ostatnich Rossmannowych zakupach, ale ostatecznie odstawiłam. Nie wiem czy dobrze zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za gratki :) To było szaleństwo - ciesze się że mam to już za sobą!

      Mówisz, ze pomadka jest w stałej ofercie? Świetnie! Bardzo mnie to cieszy :) Z pewnością obkupię się również w inne wersje.

      Dwufaza z Nivei niestety mnie nie zachwyciła. Niby zmywa, ale miałam już lepsze.

      Usuń
    2. Ok, to nie wracam po nią ;)

      Usuń
  8. Ja póki co mam w ogóle odwyk od zakupów bo szczerze mówiąc mam takie zapasy że aż nie wiedzialabym co kupić... ;o ale balsamy do ciała wyglądają przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne, to u mnie ostatnio była bryndza, prawie niczego nie kupowałam. Taki odwyk co jakiś czas bardzo się przydaje :)

      Usuń
  9. spore te balsamy;) czasami trzeba się właśnie w taki sposób odstresować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznych rozmiarów :) Wygodne :)

      Usuń
  10. ja mam taki ciąg od 2 miesięcy :) w tygodniu praca, w weekend praca, dodatkowo ynteligentnie na szkolenie się zapisałam... 8h tygodniowo... i jeszcze gdyby było jakieś fajne... taaa... nuuudy :P ale w czwartek się kończy - w końcu :D :D :D Ciekawe czy też pójdę na takie odstresowujące zakupy hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to kiedy się skończy poczujesz się jak nowo narodzona :D I zdecydowanie polecam taką formę odstresowania - działa jak złoto!

      Usuń
  11. O, takie balsamy to chętnie, tym bardziej, że niedługo mi się skończy smarowidło. Po ile toto?

    OdpowiedzUsuń
  12. mój zakupoholizm znów odżył a kasy jak nie było więcej tak nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to bardziej kwestia czasu ;)

      Usuń
  13. Migdałowa pomadka od lat jest moją faworytką, jest naprawdę rewelacyjna!
    Lubię kosmetyki Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest rewelacyjna! Zgadzam się w zupełności :)

      Usuń
  14. Mam mydełko w płynie waniliowo-cytrynowe :) A ten balsam do ust chyba nie jest limitowany, bo kupiłam jeden jakoś w sierpniu. No ale na wszelki wypadek może zrób zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie już mi kilka dziewczyn powiedziało, ze te pomadki na szczęście są w regularnej sprzedaży :) Także super, super :D

      Usuń
  15. gratulacje z powodu zdania egzaminu! nie mogło być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oj, mogło być rozmaicie - zwłaszcza że nie miałam kiedy się uczyć, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

      Usuń
  16. Nie mam jak sie wybrać do YR, a kuszą mnie te nowe lmitki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może zakupy internetowe? To jest o ile wiesz co dokładnie chcesz nabyć :)

      Usuń
  17. Niewątpliwie jest to sposób na odstresowanie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. JAK Ty zrobiłaś zapasy to znaczy, że ja muszę to kupić, koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, spokojnie, nic nie musisz ;) Ciocia zadba o wszystko :*

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.