niedziela, 17 lutego 2013

Mix

Hej Misiaki!

     Patrzę na ilość dodawanych przeze mnie wpisów w skali miesięcznej i nie da się ukryć, że jest ich mniej z miesiąca na miesiąc... Znak zmian? A może chwilowa tendencja? Czas pokaże.

     Tym razem pomyślałam sobie, że podzielę się z Wami taką małą zbiorówką. Nie działo się może u mnie zbyt wiele pasjonujących rzeczy, lecz te które się wydarzyły dostarczyły mi sporo radości. Przykładowo, pojechałam sobie przed tygodniem do Gdyni, poszłam na bulwar i siedząc z swojej ulubionej knajpce popijałam grzane piwo - PYSZNE! - i podziwiałam widoki za oknem.




     Przy okazji miałam w końcu sposobność odwiedzić drogerię Hebe, o której dotąd tylko słyszałam. Szłam tam z zamysłem obkupienia się w kosmetyki Madame Lambre, ale kiedy już tam dotarłam i "zmacałam" co chciałam zapał mi przeszedł. Zamiast tego pobiegłam na dział balsamów do ciała, a tam czekała mnie nie lada niespodzianka! 

     Moje ukochane balsamy a raczej masła do ciała Fruttini!!! I to w jakiej cenie! Jedno 500ml (!!!) pudło kupiłam za 14,99zł, drugie za 16,99zł. Taka okazja zdarza się rzadko!



     Zapolowałam także w Yves Rocher, chcąc wykorzystać choć jeden z kuponów promocyjnych które miałam. Przy okazji kupiłam z polecenia koleżanki z pracy dwufazówkę do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka. Szarpnęłam się też na peeling arganowy, na który miałam ochotę od baaaardzo dawna. Mam chyba wszystkie kosmetyki z tej serii i uwielbiam je. Całkiem możliwe, że w przyszłości podzielę się z  Wami swoimi spostrzeżeniami na ich temat. Z YR wyszłam z takim oto zbiorem:


     Kupiłam sobie również coś, za czym strzelałam oczami od roku jak nie dłużej, ale jakoś nigdy się nie złożyło żeby to nabyć...

Do nabycia na Allegro za 99zł.

     A na koniec... mała zmiana. Mówi się, że kobieta zmienną jest. Kilka miesięcy temu zapragnęłam zostać blondynką. Zostałam nią, jednak im dłużej nią byłam, tym bardziej mnie to denerwowało. W związku z tym...


     Taaak... W tym miejscu drobna uwaga, mam na dysku 4 nieopublikowane makijaże robione jeszcze w wersji blond, także nie zdziwcie się miszmaszem kolorów ;) Chociaż i tak wiem, że znajdzie się ktoś, lub kilku ktosiów, którzy nie przeczytają tego co pisze i będą pytać w wielkim zaskoczeniu: "ZNOWU ROZJAŚNIŁAŚ WŁOSY?". Heh, ale po tym właśnie poznaję kto rzeczywiście czyta moje wpisy a kto tylko przelatuje wzrokiem po zdjęciach :P Trololo.

Ok, to by było póki co na tyle. Ściskam i pozdrawiam serdecznie!

Katalina :*

44 komentarze:

  1. Bardzo ładnie Ci w takim kolorze włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MORZE zazdroszczę, kocham i tęsknię;) ładnie Ci w takim kolorze, choć mnie w blondzie też się podobałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, morze jest wyjątkowe :) Nie wyobrażam sobie wyprowadzki gdzieś gdzie go nie ma :)
      Co do włosów, to jednym się podoba, innym mniej ;) Ale wiadomo, że wszystkim się nie dogodzi. Potrzebowałam zmiany, tęskniłam za swoimi ciemnymi włosami i teraz mi jakoś lepiej samej ze sobą :)
      Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
    2. Jak tęskniłaś, to nawet nie ma o czym mówić, dobrze zrobiłaś. ja ostatnio miałam odwrotnie zaczęłam tęsknić za blondem, już troszkę rozjaśniłam włosy, ale do efektu idealnego jeszcze muszę poczekać;)

      Usuń
    3. Doskonale Cię rozumiem - najgorsza jest ta droga, kiedy dążysz do swojego wymarzonego koloru, ale to "jeszcze nie to" ;) Trzymam kciuki, aby udało Ci się osiągnąć Twój idealny blond jak najszybciej, nie osłabiając przy okazji włosów.
      Ściskam :*

      Usuń
  3. Jako mieszkanka południa zawsze zastanawiałam się jak wygląda morze zimą, teraz widzę, że ma swój urok :) a zmiana koloru zdecydowanie na lepsze! Sama 10 lat byłam blondynką, od 7 m-cy noszę znów swój naturalny jasny brąz i wiem, że do blondu nie wrócę :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, morze zimą bywa bardzo piękne! :) Jeśli nie jest skute lodem, zazwyczaj bywa spokojne, a jego wody zaskakująco przejrzyste, choć bure ;). Serdecznie polecam odwiedziny Wybrzeża zimą :)
      A co do włosów - nigdy nie mów nigdy ;) Ja też już sobie kiedyś obiecywałam i rok temu zrobiłam to samo :D Hahah, ale każda z nas czasami potrzebuje poeksperymentować :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. ja nie wiem, czy dobrze widzę, ale mój monitor mi pokazuje, że masz winnoczerwone włosy :)

    och, och, i teraz zatęskniłam za tą knajpką! i za Wami też tęsknię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze widzisz :D Moje włosy mają aktualnie ciemny, rubinowy kolor. Na zdjęciu kolor jest deko przekłamany, bo robiłam je z samego rana, bladym świtem gdy było jeszcze ciemno ;)

      A knajpka jest świetna - uwielbiam tam przychodzić :) I też tęsknię! Kiedy przyjedziesz do Polski??? :*

      Usuń
    2. podoba mi się ten rubin :*

      w okolicach Wielkanocy :D wczoraj kupiłam bilet :]

      Usuń
    3. I oczywiście wtedy się spotkamy ^_____^

      Usuń
  5. Cudownie wyglądasz, zdecydowanie wolę ciemność na Twojej głowie :D po prostu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to co mam w głowie pasuje do tego co mam na niej ;) hahahah Buziaki, Skarbie :*

      Usuń
  6. Widoki za oknem bajkowe ♥

    Ostatnio w Hebe ze Stri wspominałyśmy Ciebie przy okazji oglądania kosmetyków Fruttini :))) Chyba kupię czekoladowy krem do rąk.

    Super zakupy z YR, właśnie dumam czy się nie skusić bo ten kuferek może być przydatny. Macałam w sklepie i spodobał mi się.
    Uwielbiam peeling z tej serii arganowej, marzą mi się perfumy o takim zapachu!

    Kolor widzę, że pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zawsze są takie widoki :)

      Fruttini polecam :) Kremu do rąk co prawda nie miałam, ale balsamy mają świetne (o ile nie przyglądamy się za bardzo składowi ;) )
      Nie mogę się przyzwyczaić do tego że Stri jest teraz na drugim końcu Polski :/ ech...

      Kuferek z YR jest fajny :) Coś takiego zawsze się przydaje.
      Perfumy arganowe!!! Kupiłabym od razu kilka butelek, bo uwielbiam zapach całej tej serii!

      A co do nowego koloru, to czekam aż się trochę wypłucze :) Coś czuję że się deko rozjaśni i będzie bardziej czerwony ;)

      Usuń
  7. jejku jak ja tęsknię za morzem *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono tak właśnie działa - uzależnia :)

      Usuń
  8. ile bym dała by wybyć nad polskie morze teraz :> pochodzić po zimnym piasku, pobiegać z psem echhh zazdroszczę Ci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto powalczyć o zimowy urlop? :) Zachęcam, bo polskie Wybrzeże jest piękne o każdej porze roku :).

      Usuń
  9. Gdynia-moje miasto... Niestety, już nie teraz... :(( pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się urodziłam w Gdyni i spędziłam tam większość dzieciństwa. Teraz mieszkam w Gdańsku, lecz Trójmiasto to Trójmiasto - jedna wielka szczęśliwa aglomeracja :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  10. Zmiana na plus, wydaję mi się że ciemnia oprawa lepiej do Ciebie pasuje, chociaż jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie :) Narobiłaś mi smaka na grzańca i masełka Fruttini ;D Nie wiedziałam że są takie fajne, skoro polecasz muszę ich spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :***

      Grzaniec jest dobry na wszystko! A kiedy za oknem zima, to już w ogóle :D

      Masełka Fruttini pamiętam jeszcze z dawnych, "przedblogowych" lat (Liceum, początek studiów? Jakoś tak) i już wtedy były moimi zdecydowanymi i bezsprzecznymi ulubieńcami. Potem zniknęły na dłuuugie lata. Teraz gdy znów sie pojawiły czuję się jak dziecko w cukierni :)

      Usuń
  11. hej:) widzialam ze bylas w zeszlym roku na spotkaniu trojmiejskich blogerek. skad dowiadujesz sie o takich spotkanaich? bo ja zawsze po :P i czy po prostu mozna przyjsc czy trzeba sie gdzies zapisywac? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Byłam, dowiedziałam się o nim z bloga Kasi (Innookiej). Napisałam do niej maila, bo prosiła by tak się z nią kontaktować. To było bardziej "formalne" spotkanie. Wszystkie inne, w których uczestniczyłam były organizowane spontaniczne głównie z inicjatywy Simply_a_woman. Umawiałyśmy się przez blogi, a potem z racji że już się dobrze znamy - mailowo lub telefonicznie. Najczęściej jednak dajemy znać na swoich blogach kiedy planujemy jakieś większe spotkanie :)

      Usuń
  12. tęsknię za morzem, za Wami i za zapachem nadmorskich spacerów. kurde.
    ciężko tutaj, ale będzie dobrze kiedyś w końcu.

    nie znikaj tak totalnie jak nie musisz przecież:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież nie znikam :) W każdym razie jeszcze :)

      I tęsknię straszliwie :(

      Usuń
  13. ja będę w Gdyni już niedługo.. już nie mogę się doczekać! uwielbiam to miasto! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdynia jest piękna :)

      Usuń
    2. oj tak.. mieszkałam tam jakiś czas i gdybym tylko kiedyś miała szansę, to na pewno tam wrócę :)

      Usuń
  14. contrast rozpoznaję:)
    oo peeling z serii marokańskiej nie miałam jeszcze;p
    publikuj śmiało zdjęcia makijaży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Contrast, to F.Minga ;)
      Zdjęcia będą, jak skleję tutorial. Póki co kiepsko stoję z czasem, ale prędzej czy później pojawią się :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. One tak zupełnie owocowe nie są ;) Ale pachną fajnie!

      Usuń
  16. alez sie rozmarzylam przez to Twoje okno :) :D
    wspomnienia ktore wiaze z wypadow dawno temu nad nasze morze , a sama Gdynia bedzie mi sie kojarzyc z wczasami z rodzicami nie daleko od niej ...no i zatesknilo mi sie jeszcze bardziej...
    ach nasze morze ma niewatpliwie niepowtarzalny swoj urok,te wydmy latem , zapach ze smazalni ryb,gofry serwowane z borowkami <3 chce!!!

    wisnia i wanilia - uwielbiam <3 zapach i smaki w lodach czy innych pysznych w tych smakach smakolykach :)

    a mnie sie samej nie raz teskni za moim blondem wczesniejszym..
    ale wlosy moje od ciaglego rozjasniania musialy isc pod topor nozyczek i pod ciemny kolor ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morze tak właśnie działa - wywołuje rozmaite wspomnienia i skłania do marzeń :) Mam wielkie szczęście że nad nim mieszkam :)

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. oj masz szczescie...choc ja prawie 10 lat mieszkalam w Irlandii i do morza mialam blisko to jednak nasz Baltyk jest i byl dla mnie lepszy :)

      buziaki

      Usuń
    3. Dobry bo polski ;) Ściskam! :*

      Usuń
  17. mam ten peeling i czeka na swoją kolej
    :D
    ale pyszności fruttini ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pyszne pyszności :) Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi sie je dorwać :)))

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.