poniedziałek, 11 lutego 2013

Satynowe Wrzosy

Hej Misiaki!

     Zdarzają się dni, kiedy nasz makijaż musi sprawdzić się w kilku odmiennych sytuacjach. Przykładowo rano idziecie do pracy, czy szkoły, a po tych kilku godzinach wybieracie się na imprezę, przyjęcie, czy randkę. Pomyślałam zatem, że przygotuję taką propozycję, która będzie odpowiednia zarówno za dnia, jak i podczas wieczorowego wyjścia. Przetestowałam go w praktyce i sprawdził się bez zarzutu. Jeśli jesteście zainteresowani jak wykonać taki makijaż, zapraszam dalej :)






1. Pokrywam powiekę bazą w liliowym kolorze - tony fioletu przebijające spod cieni będą działać odświeżająco. Na większą część powieki nakładam lekko perłowy srebrny cień. Wewnętrzny i zewnętrzny kącik oka dopełniam bordowym cieniem. Wklepuję go jako "ramę" dla srebra.


2. Aby całość nie była zanadto perłowa sięgam po matowy cień w odcieniu szarego brązu (taupe) i nanoszę go wzdłuż załamania powieki. Matowym beżem rozświetlam łuk brwiowy. Roziskrzoną czernią natomiast akcentuję zewnętrzny kącik oka i załamanie powieki. Nakładam ją oszczędnie i precyzyjnie.



3. Wzdłuż dolnej linii rzęs rysuję kreskę bordową żelową kredką, która zastyga samoistnie kilka sekund po nałożeniu. Rozcieram ją odrobinę małym pędzelkiem. Na zakończenie klasyk, czyli czarny eyeliner wywinięty w zewnętrznym kąciku. Beżowa kreska na linii wodnej. Dokładnie wytuszowane rzęsy. Makijaż oczu jest gotowy!







Pozdrawiam cieplutko :*

65 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O, teraz jest. Dziwne, że dopiero po odświeżeniu się pokazał....

      Wiesz, że Twoje oczy mnie hipnotyzują!!! :*

      Usuń
    2. Jest dodany, po prostu bloger świruje - odśwież.

      Usuń
  2. piękna, piękna, piękna. w fioletach niezmiernie Ci do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fiolet pasuje chyba każdemu ;) Wyjątkowo twarzowy kolor :)

      Usuń
    2. pełna zgoda, pod warunkiem, że oczy są wyspane, w przeciwnym razie efekt zombie murowany ;-)

      Usuń
    3. Też prawda! Można się ewentualnie poratować cielistą kredką - to trochę pomaga "zdjąć" czerwień z oczu. Mój stały trick co rano ;)

      Usuń
    4. Ooo, to mi przypomina, że mam jeden taki makijaż trupa na dysku, niach, niach.

      Usuń
    5. A bez cielistej kredki to ja się obyć nie mogę.

      Usuń
    6. Dawaj tego trupa :D
      Cielista kredka to jeden z najlepszych makijażowych wynalazków ever :D

      Usuń
  3. Pękny:) Ust niezmiennie zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny uniwersalne make up :) świetny pomysł na notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobał :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. wyglądasz w nim tak świeżo, ulotnie, elficko, urzekająco... :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elficko! Fajne słowo :) Podoba mi się :) Dziękuję bardzo, Słonko :***

      Usuń
  6. Ale kreseczka mistrzowska :) i taka zalotna :) ja się dziś męczyłam z linerem od Grashki, nie nie, taka forma to zdecydowanie nie na moją cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ^__^ Przyznaję, że spędziłam nad tą kreską ciut więcej czasu, aby mieć pewność, że wytrzyma tak do wieczora.
      A co do Grashkowego linera... Jest dość wygodny, ale za to płynie przy odrobinie wilgoci... Jest kłopotliwy, a ja mam łzawiące oczy niestety :(

      Usuń
  7. śliczne! nie przepadam za fioletami, ale Tobie ewidentnie pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet stanowi tutaj tylko ledwie widoczny podton - chyba nie rzuca się zbytnio w oczy ;) Ale możesz go oczywiście zastąpić innym dowolnym kolorem, w którym czujesz się lepiej :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. śliczny makijaż, pasuje Ci, zwłaszcza że jeszcze masz bluzeczkę z fioletem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi że makijaż Ci się spodobał :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię filety, choć makijaż w tych brawach nie zawsze dobrze mi wychodzi. Świetnie się też czuję w filetach na paznokciach:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wdzięczny i bardzo kobiecy kolor. Przy odrobinie wprawy odwdzięczy się :)

      Usuń
  10. Idę popaczeć, co tam tak ładnie świeci niebieskawo na środku powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, no o tym to sobie mogę pomarzyć jedynie ;)

      Usuń
    2. Oj tam, są zamienniki. Po prostu ja nie mam innego takiego stąd ów rzadki "high end" w moim wydaniu.

      Usuń
    3. No ale widzisz, coś w nim musi być, skoro od razu rzucił mi się w oczy :)

      Usuń
    4. Ano... Leżał tak długo, że w końcu pomyślałam "używaj tego Diora zanim się przeterminuje" ;) To teraz sięgam po paletkę ilekroć nadarza się okazja ;)

      Usuń
    5. Słusznie, ten połysk jest naprawdę genialny. Nie mogę się napatrzeć.

      Usuń
  11. Piękny! Precyzyjny, subtelny, dziewczęcy. Miło wrócić po chorobie i zobaczyć, ze na ulubionym blogu ciągle tak samo dobrze, jak zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jest niezmiennie miło że wciąż do mnie zaglądasz :***

      Usuń
  12. Piekny makijaż, niestety, fiolety nie są dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet stanowi tu tylko bazę - niemal go nie widać.

      Usuń
  13. Piękny,idealny na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje kreski mnie zachwycają, idealne, po prostu! Nie mogę się na nie napatrzeć!
    Masz taką nieskazitelną cerę Katalinko! Ech, no wszystko przepięknie!
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kreski :) Robię je niemal zawsze, więc mam wyćwiczoną rękę ;) A skóry wcale nie mam takiej idealnej - to zasługa podkładu i korektora. Bez nich byłabym cała w ciapki ;) Ściskam i buziakuję :***

      Usuń
  15. Ślicznie wyglądasz i piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny, zresztą jak zawsze u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie...podziwiam i gratuluję talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. domagam się brzydkiego makijażu, abym wreszcie mogła coś pomarudzić :P
    pieknie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ możesz marudzić do woli :D Buziaki! :*

      Usuń
  19. Bardzo dobrze Ci w blondzie! Bardzo ładny make-up

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A od blondu robię sobie przerwę. W ciemniejszych włosach czuję się lepiej.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.