piątek, 15 lutego 2013

Testy z 1001 pasji i Igruszka.pl - GRASHKA EYE & LIP PRIMER

Hej, Misiaki!

     Dzisiejszym wpisem rozpoczynam sygnalizowaną ostatnio serię recenzji produktów marki Grashka, które otrzymałam dzięki uprzejmości Hexxany i potralu Igruszka.pl

     Na pierwszy ogień zgodnie z wolą większości pójdzie baza pod cienie. Byłam jej bardzo ciekawa, choć nie ukrywam, że rozpoczynając testy nie brakowało mi sceptycyzmu.

Cóż to?
Info ze strony producenta:
     "GRASHKA Eye and Lip Primer sprawi, że Twój makijaż pozostanie w idealnym stanie tak długo, jak tylko zechcesz.
     Wyjątkowa formuła kosmetyku zapewnia idealny wygląd zarówno makijażu oczu, jak i ust. Dzięki bazie skóra znajdująca się na powiekach oraz delikatna powierzchnia ust, zostaną odpowiednio przygotowane do makijażu. GRASHKA Eye and Lip Primer posiada neutralny, cielisty odcień, a jej konsystencja ułatwia dokładną aplikację, co powoduje, że kosmetyki nałożone na bazę posiadają intensywny kolor, a jednocześnie makijaż wydaje się miękko nałożony na elastyczną i delikatną w dotyku skórę. Co najważniejsze, baza GRASHKA przyczynia się do niezwykłej długotrwałości makijażu oraz sprawia, że kosmetyki nie skawalają się w załamaniach skóry niezależnie od budowy oka. Nie musisz się również obawiać niekorzystnych warunków pogodowych."




Dostępność: 
Najłatwiej nabyć ją za pośrednictwem stron igruszka.pl lub grashka.pl 

Cena: 
Bardzo rozsądna! Za bazę w takim opakowaniu jak to, które widzicie na zdjęciu trzeba zapłacić 12,90, lecz sam wkład kosztuje tylko 7,90zł.

Pojemność: 
1,2ml

Trwałość:
18 miesięcy




Opakowanie:
Baza sprzedawana jest w ślicznym kartonowym pudełeczku ozdobionym lakierowanym kwiatowym wzorem. Cacuszko :) . 

Co zaś się tyczy samego pojemniczka, wykonane jest z czarnego plastiku z przejrzystym okienkiem w wieczku. Znajdziemy na nim wyjątkowo schludne i dość dekoracyjne logo marki. Podoba mi się, bo w wyważony sposób łączy minimalizm i zdobienia.




Konsystencja:
Kremowo-maślana, delikatna, przyjemna. Po roztarciu praktycznie niewyczuwalna. 

Zapach:
Brak.

Aplikacja i działanie:
     Baza przyjemnie mnie zaskoczyła. Nie byłam pewna czego się spodziewać i pierwszego dnia użyłam jej bez przekonania, tymczasem makijaż wykonany na bazie Grashki przetrwał cały dzień w stanie niemal nienaruszonym.
     Aplikacja jest niezwykle wygodna! Mam porównanie z kilkoma innymi bazami sprzedawanymi w dość głębokich pojemniczkach i niestety po pewnym czasie "łowienie" kosmetyku staje się uciążliwe - zwłaszcza jeśli posiada się długie paznokcie. Baza Grashka znajduje się w tacce zbliżonej do typowych tacek z cieniami, w związku z czym jest dość płytka i łatwa w obsłudze. 
     To co szalenie mi się w niej podoba to fakt, że lekko wyrównuje koloryt powieki. Jej kolor jest co prawda ciemniejszy niż moja karnacja, jednak idealnie się z nią stapia. Świetne rozwiązanie zwłaszcza jeśli lubicie nosić jasne lub transparentne cienie.
     Pod względem trwałości jest bardzo przyzwoicie. Cienie dobrze się jej trzymają. Jeśli zbierają się w załamaniach, to naprawdę w minimalnym stopniu i po dobrych kilku godzinach noszenia. Przykładowo, jeśli robię makijaż około 6.00 rano, to ewentualne zonki widać dopiero w okolicy 15.00, a i to nie zawsze.
     Baza podbija również kolor nakładanych na nią cieni. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć małe porównanie.
     Nałożona na usta nie zbiera się w  ich załamaniach, neutralizuje ich kolor, lekko matuje, ale nie wysusza. Nadaje się zwłaszcza do makijażu ust w stylu "nude".




     Co tu dużo mówić, jestem bardzo zadowolona! :)

Skład:
HYDROGENATED POLYISOBUTENE, POLYETHYLENE, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, ETHYLHEXYL PALMITATE, MICA, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE-2, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, VP/HEXADECENE COPOLYMER, SILICA, STEARALKONIUM HECTORITE, ORYZANOL, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLENE CARBONATE, CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI77891

Czy do niej wrócę:
Całkiem prawdopodobne.


     Cóż więcej pisać? Jedyne co mi pozostało, to gorąco Wam polecić ten produkt. Zwłaszcza jeśli lubicie lekką konsystencję pozbawioną lepkości właściwej choćby dla bazy z Sephory.


Pozdrawiam serdecznie,
Kat :***



46 komentarzy:

  1. co do zachowania na ustach wypowiedzieć się nie mogę, bo tak jej jeszcze nie stosowałam, ale widzę, że z działania na powiece jesteś zadowolona bardziej niż ja. dla mnie dużym minusem jest kolor. mam dość jasną karnację, z którą baza nie do końca współgra przy jaśniejszych cieniach. ale działanie ma bardo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach nosiłam ją rzadko, ale na powiekach - codziennie odkąd ją mam. Owszem jest ciemniejsza niż moja karnacja (a też jestem blada), ale po roztarciu w ogóle tego u mnie nie widać. Dlatego w moim przekonaniu jej kolor się sprawdza, ale oczywiście może to się różnić z osoby na osobę.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Pudełko rzeczywiście jest super, ale cienie z bazą nie za długo mi się trzymają niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trzymają się cały dzień. Jedyna różnica w trwałości jaką zauważyłam sprowadza się do jakości cieni. Niektóre bledną w miarę upływu czasu, ale nic mi się nie wałkuje dookoła oka.

      Usuń
  3. Gdyby nie to, że można kupić tylko przez neta, to zapewne bym kupiła, a tak to jednak niezbyt mi się to kalkuluje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zrobić wspólne zamówienie z kimś - wyjdzie taniej :)

      Usuń
    2. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie praktykuję takich zamówień :P

      Usuń
    3. A ja owszem, od pewnego czasu :D I powiem Ci, że warto, tylko trzeba znaleźć zaufaną osobę/osoby :)

      Usuń
    4. przytulam się :)))

      tak sobie myślałam ostatnio o naszych wspólnych zakupach :))

      Usuń
    5. A masz tam teraz obok siebie nowe stadko do zamówień?
      Ściskam :***

      Usuń
  4. No proszę! :)
    Ja mam ArtDeco, którą bardzo lubię.
    Dobrze jednak wiedzieć, że tańszy zamiennik też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak dotąd Artdeco był moim ulubieńcem :) Pod względem trwałości jest ździebko lepszy od Grashki. Jak dla mnie baza Artdeco jest w tym polu niezawodna. Grashka radzi sobie trochę gorzej, ale za to lepiej podbija kolor cieni i jest lekko koloryzowana.

      Usuń
    2. Moim ulubieńcem jest obecnie baza z Paese:) kupiłam za 9 zł na allegro i ja uwielbiam:)

      Usuń
    3. Paese nie próbowałam. Fajnie, że się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  5. ciekawie się zapowiada ta baza i cena jest dość niska :)
    na razie po wielu próbach z różnymi bazami faworytem jest u mnie Artdeco ale nie wykluczam spróbowania tej, ogólnie kuszą mnie produkty Grashki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych trzech kosmetyków które dostałam do testów, baza jest moim ulubieńcem :) Warto wypróbować Grashkę - daje radę :)

      Usuń
  6. no proszę, nie spodziewałam się, że będzie taka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kolor tych cieni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień pochodzi z paletki Loreal S3 Disco Smoking

      Usuń
  8. jak dobrze, że u mnie trzymają się cienie bez bazy :) ale jak już to używam cashmire i mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jej pod kątem ust zwłaszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach jest ok choć z początku ciężko mi się było przyzwyczaić ;)

      Usuń
  10. Bardzo ładnie podbija kolor :) Póki co się nie skuszę, ponieważ już mam kosmetyk tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, nie ma co robić zapasów ;)

      Usuń
  11. taka niepozorna, a tak ładnie kolor podbiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? A przy tym jest bardzo wygodna w użyciu, bo szalenie doceniam każdego ranka :D

      Usuń
  12. fajnie, że nie jest droga, chociaż przesyłka - wiadomo. ale dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety z tymi przesyłkami to bywa tak, ze jak się je doliczy do ceny produktu to wyjdzie drożej niż gdyby kupić coś w sklepie :/

      Usuń
  13. Od pewnego czasu zastanawiałam się czy jej nie wypróbować. Aktualnie mam bazę z ArtDeco i strasznie mnie wkurza, bo ma dużo drobinek które widać na oku. Kocham baze z Lumene, ale jako blogerko-testerko-maniaczka strasznie chciałam wypróbować coś nowego.
    Teraz już wiem że się skuszę - dzięki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam od kilku dziewczyn o tym jak drażnią je drobinki w Artcedo, ale powiem szczerze że mnie osobiście kompletnie nie rzuciły się w oczy. Po przykryciu cieniami sa niezauważalne. Lumene nie próbowałam, ale podobno tez jest niezła.
      No nic, pozdrawiam ;)

      Usuń
  14. użyłam na razie dwukrotnie, bo mam mało czasu na makijaż, ale nadrobię zaległości i wtedy wyrażę swoją opinię, na razie artdeco bije UD i lumene na głowę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam swojej na okrągło odkąd ją mam. Gdybym miała być zupełnie szczera, to chyba szala minimalnie przeważyłaby na stronę Artdeco. Jednak niezależnie od wszystkiego Grashka sprawuje się bardzo, bardzo dobrze!

      Usuń
  15. Na razie jestem rozdarta :) Ale testy trwają :) Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła :) Też mi się podoba, że jest taka malutka i płaska... dzięki temu nie zestarzeje się jak inne...

    OdpowiedzUsuń
  16. prezentuje się bardzo fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no zapowiada się ciekawie, nie lubię lepkości, może się skuszę kiedyś:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam choćby na wypróbowanie :) Jest tak tania, a przy tym tak dobra, że moim zdaniem zdecydowanie warto wypróbować ot po to by wyrobić sobie na jej temat własne zdanie :)

      Usuń
  18. Wciąż poszukuję dobrej bazy, a ta prezentuje się niezwykle zachęcająco:) Nie przypuszczałam, że można nabyć dobrą bazę w tak niskiej cenie. Jeśli mamy stosowne opakowanie, to możemy ograniczyć się do zakupu wkładu za niespełna 8 zł.

    Widzę, że baza świetnie radzi sobie z podbijaniem koloru cieni. Poza tym 9-godzinna trwałość brzmi obiecująco.

    Cieszę się, że ktoś w końcu pomyślał o praktycznym aspekcie i postawił na płaski wkład. Zanurzanie palca w głębokim słoiczku o niewielkiej średnicy nie należy do przyjemnych przeżyć, dlatego w takich sytuacjach korzystam z pędzelka do korektora. Nie zamierzam wydobywać bazy spod paznokcia.

    Zniechęcają mnie bazy utrzymane w marchewkowej tonacji, ta z Grashki ma całkiem sympatyczny odcień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedrogie nie znaczy złe :) Co do trwałości to oczywiście trzeba wziąć poprawkę na rodzaj powiek. W moim przypadku akurat jest o tyle dobrze, że przetłuszczają się więc baza dobrze się ich trzyma. Kolor podbija bardzo dobrze! Polecam :)

      Usuń
  19. Zainteresowałaś mnie tym produktem!
    A jego opakowaniu uważam za niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Zdecydowanie warto przyjrzeć się tej bazie :)

      Usuń
  20. Mam tę bazę ale na razie odłożyłam testy w czasie, choć nie wiem teraz czy ich nie przyspieszę :)
    Twoja recenzja dobrze wróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się równie dobrze jak i u mnie :) Choć wiem, że ą dziewczyny, które na nią narzekały... Ale wiadomo, że każdemu się nie dogodzi ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.