niedziela, 26 maja 2013

Ghost Rider, czyli Bell Perfect Skin: matująco-wygładzająca baza pod makijaż

Hej, Misiaki!

     Jak widzicie po tytule, tym razem podzielę się z Wami swoją opinią na temat bazy pod makijaż marki Bell. Kupiłam ją dawno, bo jakoś pod koniec stycznia tego roku. Do zakupu popchnęła mnie pozytywna opinia na temat bazy pod cienie tej marki. Pomyślałam, że skoro jedna baza zbiera pochwały, być może okaże się że i ten kosmetyk wart będzie uwagi.


Co mówi producent:
"Bell matująco - wygładzająca baza pod makijaż, zamknięta w poręcznym słoiczku. Baza Bell Perfect Skin wyrównuje powierzchnię skóry, skutecznie wygładza drobne zmarszczki oraz niweluje inne niedoskonałości cery. Dzięki substancjom pochłaniającym sebum, trwale matuje, zapobiega nieprzyjemnemu efektowi „błyszczenia skóry”. Utrwala makijaż. Zawiera mineralny filtr UVB chroniący przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych."

Dostępność: 
Swoją kupiłam w Drogerii Natura ale podejrzewam, ze można ją dostać w wielu innych miejscach.

Cena: 
Kosztowała mnie 24,99zł

Pojemność: 
12g.

Trwałość:
12 miesięcy od otwarcia.




Opakowanie:
Producent określił je jako "poręczny słoiczek".  Dla mnie to zwykłe, zakręcane plastikowe pudełeczko: przezroczysty spód, białe wieczko. Graficznie kompletnie nie przyciąga wzroku. Po odkręceniu ma nakładko-stoper z giętkiego plastiku chroniący bazę przed bezpośrednim dostępem.

Konsystencja:
Piankowo-silikonowa. Bardzo śliska w dotyku, typowa dla tego typu kosmetyków. Ma nieco różowawy kolor i wydaje mi się że odrobinkę opalizuje na perłowo.



 
Zapach:
Lekki. Ani przyjemny, ani nieprzyjemny.

Aplikacja i działanie:
Według zaleceń, należy nanieść ją punkowo dłońmi na twarz, rozsmarować, poczekać do wchłonięcia, następnie nałożyć standardowo makijaż. 

Co mogę powiedzieć o działaniu? Cóż, z mojego punktu widzenia ta baza nie robi nic. 
Czy wyrównuje powierzchnię skóry? 
Jeśli tak, to minimalnie, ponieważ twarz po nałożeniu podkładu wygląda tak samo jak bez uprzedniego nałożenia bazy.
Czy matuje?
Absolutnie nie.
Czy wygładza drobne zmarszczki?
Bu-ha-ha. Nie.
Czy niweluje drobne niedoskonałości?
W żadnym razie.

Mówiąc wprost, ta baza nie robi z moją twarzą nic! Jest po prostu dodatkową, w dodatku śliską warstwą, którą nakładam na twarz podczas makijażu. Na szczęście nie zapchała porów mojej skóry, ani nie podrażniła mnie w żaden sposób. Tak czy inaczej z mojego subiektywnego punktu widzenia, nie widzę sensu w używaniu czegoś, co nawet nie tyle nie wywiązuje się z obietnic, co po prostu nie daje jakiegokolwiek efektu. Produkt widmo.

Skład:



Czy kupię ponownie?

Nie.


Macie jakieś doświadczenia z bazami pod makijaż? Sama używałam może z czterech i jak dotąd tylko HD z Make Up For Ever okazała się dla mnie dobra. 

Pozdrawiam serdecznie,
Kat :*

18 komentarzy:

  1. Ja typowych baz pod makijaż nie używam wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej sprawdza się krem z filtrem od Pharmaceris. Wspomniana w tekście baza z MUFE była bardziej nawilżającą emulsją niż bazą, więc też nie dziwota, ze ją polubiłam. Teraz będę miała okazję sprawdzić Porefessional z Benefitu i jestem go bardzo ciekawa.

      Usuń
  2. podobnie jak Aneta nie używam baz. krem i filtr mi wystarczają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już kilka opinii na jej temat i za każdym razem negatywną. Teraz, to już na bank jej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w sumie nic nie stracisz, bo to jeden z tych produktów które absolutnie nic nie dają.

      Usuń
  4. baza tylko od święta i polecam bazę Dax :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Typowe bazy u mnie się nie sprawdzają,bo mnie zapychają ;) Z właściwości podobała mi się ta z Loreala, ale dla mojej cery najłaskawsza okazała się Bioderma Pore Refiner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się polubiłam tylko z MUFE HD. Ciekawa też jestem Porefessional z Benefitu. Pozostałe, których używałam nie zrobiły na mnie wrażenia.

      Usuń
  6. W moim przypadku najlepsza okazała się baza Collistara. Wcześniej uważałam tego typu kosmetyki za zbędny gadżet. Jednak za sprawą wyżej wspomnianego produktu mogę cieszyć się matem. Twarz pomimo niedoskonałości sprawia wrażenie wygładzonej. Przez kilka godzin nie straszę rozszerzonymi porami. Niestety, ten efekt znika podczas demakijażu, jednak od tego typu produktów nie oczekuję cudów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dobrze! Mnie się nawet tego nie udało uzyskać :D

      Usuń
  7. nie lubię nadmiernie śliskich baz.. dlatego właśnie nie przypadła mi do gustu tak chwalona baza Smashboxa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam większość jest taka właśnie śliska, bo mają w sobie te silikony. I potem twarz sprawia wrażenie lepkiej - nie lubię tego strasznie!

      Usuń
  8. Miałam jej siostre do oczu i jest ona istną tragedią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie miałam, ale Angel ją chwaliła.Tak czy inaczej wypróbowałam to to i powtórki nie będzie.

      Usuń
  9. Rzadko, ale używam bazy, obecnie to Poreffesional, nawet jestem z niej zadowolona, jako bazy, bo na pory jakoś dziwnie działa, raz działa, raz nie, więc nie wiem jak to z nią jest, ciągle sprawdzam i poznaje jej działanie, by zrobić recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam (jestem) jej bardzo ciekawa bo słyszałam na jej temat niemal same pozytywy. Dzięki Tobie będę mogła ją przetestować :*

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.