środa, 1 maja 2013

Papierowe Róże

Witajcie!

     Majówka trwa w najlepsze i choć moja jest w tym roku dość niestandardowa, korzystam z lekkiej nadwyżki wolnego czasu w takim stopniu, w jakim mogę. Jednym ze sposobów na wykorzystanie takiej nadwyżki jest oczywiście testowanie nowości, a następnie dzielenie się z Wami efektami testów.

     Jak wiecie od dłuższego czasu współpracuję z KKcenterHK. Jakiś czas temu zaproponowali mi przetestowanie kolejnej ciekawej nowości z ich oferty. Mój wybór padł na papierowe rzęsy, ponieważ widziałam je u kilku youtubowiczek i nie ukrywam, że bardzo mnie zaintrygowały. 




     Model który spodobał mi się  najbardziej przedstawia róże, pochodzi z edycji walentynkowej i ma numer ES-PAPER-6




     Dlaczego akurat te rzęsy? Jak wspomniałam, głównym powodem była ciekawość, chęć sprawdzenia na samej sobie jak sprawuje się tak niecodzienna ozdoba, bo to oczywiste, że produkt tego rodzaju nie nadaje się do noszenia ot tak.


Dostępność: 
Sklep KKcenterHK

Cena:
USD$21.50

Pojemność:
Rzęsy sprzedawane są po jednej parzę w opakowaniu - tak jak widzicie na załączonych zdjęciach.

Trwałość:
Tutaj sytuacja może przedstawiać się bardzo różnie z osoby na osobę. Wszystko zależy od tego jak obchodzicie się z rzęsami, jaki jest Wasz stopień zaawansowania w stosowaniu tego typu rzeczy. Obstawiam, że przy "średniej ręce" ich żywotność wyniesie przeciętnie 3 użycia, jednak powtarzam - to produkt tak specyficzny, że może zachowywać się rozmaicie. 




Opakowanie:
Większość artystycznych rzęs oferowanych w sklepie pakowana jest w podobne pudełeczka - plastikowe, względnie trwałe, z przejrzystym wieczkiem i dość bezpiecznym zapięciem. Niestety opakowanie nie zawiera kleju do rzęs, zatem o ten musicie postarać się we własnym zakresie.

Aplikacja i komfort noszenia:
Nie będę czarować - te rzęsy wymagają wprawnej ręki. Są trudniejsze w aplikacji od zwykłych rzęs, choć patrząc przekrojowo przez inne artystyczne modele, których miałam okazję używać, są dość przyjazne.

Jest to jedna z par, w przypadku których bardziej niż kiedykolwiek warto, a nawet trzeba zacząć od przymiarki. Cała reszta wygląda mniej-więcej tak samo jak w przypadku każdych innych rzęs, przy czym należy pamiętać, że pracujemy z papierem zatem wskazana jest ostrożność w aplikacji i umiar w nakładaniu kleju ;)





     Przytwierdzone do powieki są nieco wyczuwalne, jednak nie odczuwałam żadnego dyskomfortu w trakcie ich noszenia. Trzymają się pewnie, choć oczywiście wszystko zależy od kleju jakiego użyjecie. Ich kształt jest nietypowy, przez co oczy mogą wyglądać dość specyficznie. Nie każdemu będzie to odpowiadać, jednak raz jeszcze - są to rzęsy, których nie będziecie używać w typowych sytuacjach dnia codziennego. Myślę, że warto jest dać im szansę czy to przy okazji sesji zdjęciowych, czy też jakiejś imprezy tematycznej. Są nietuzinkowe, oryginalne i mogą stanowić ciekawe uzupełnienie prostego makijażu. 




     Otwarta pozostaje kwestia relacji ceny do możliwej ilości użyć. Wiadomo, nie jest to najtańsza rzecz, a jej przeznaczenie jest dość mocno sprecyzowane. Z tego względu poleciłabym ten produkt raczej osobom zawodowo związanym z wizażem, ewentualnie tym z Was, którzy lubią wykorzystywać w swoich malunkach nietypowe akcesoria.
     W temacie ilości użyć i/lub efektu końcowego na oczach ciekawą alternatywą może się okazać rozcięcie rzęs na mniejsze elementy, a następnie rozmieszczenie ich w bardziej autorski sposób. Z pewnością ta metoda okaże się również łatwiejsza dla użytkowników, którzy nie mają dużego doświadczenia w stosowaniu bardziej wymyślnych modeli rzęs.

     Co sądzicie o papierowych wykrajankach w charakterze sztucznych rzęs? Zastosowalibyście na sobie taką ozdobę, a może jest kompletnie nie w Waszym stylu?

Pozdrawiam ciepło,
Katalina



52 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak wspomniałam, jest to produkt który może wzbudzać skrajne emocje. Najlepiej sprawdziłby się w sesjach typu editorial.

      Usuń
  2. hmmm ... pierwszy raz słyszę o takich rzęsach :) do ciekawej sesji nadawałyby się idealnie :) Szkoda że są z papieru, trwałość w tym momencie mała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je u Sam z Pixiwoo oraz u Klaire de Lys i wtedy zwróciły moją uwagę :) Ale tak jak zauważyłaś, z trwałością może tutaj być słabo.

      Usuń
  3. Hmmm, nie wiem co o tym myśleć.
    Przy zamkniętych oczach efekt mi się podoba, nawet bardzo.
    Przy otwartych, już niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie z uwagi na rozmieszczenie większych elementów. Dlatego planuję w przyszłości rozciąć je na mniejsze części i zobaczyć czy da się jakoś nimi pomanipulować i stworzyć ciekawszy efekt.

      Usuń
  4. podoba mi się w opakowaniu. przy zamkniętych oczach też nie wygląda najgorzej, jednak gdy są otwarte; cała magia znika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam powyżej Anecie - to zasługa rozmieszczenia większych elementów. Niestety mają tendencję do nadawania oczom zmęczonego, opadającego wyrazu. Trzeba się przy nich nakombinować, ale może rozcięte na mniejsze elementy zadziałają lepiej.

      Usuń
  5. edytorialnie, fajnie. mi się podobały takie z jednorożcami..
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne rzeczy i kształty teraz wymyślają :) Ale tak jak piszesz - raczej do editoriali. Ja ogólnie jakoś specjalnie za rzęsami nie szaleję, a takie ekstremalne traktuję jako typowe ciekawostki, których w rzeczywistym makijażu raczej nie wykorzystam ;)

      Usuń
  6. Wyglądają bardzo oryginalnie,i pasują ci!:)
    Ale takie rzęski,to już tylko na jakąś bardzo specjalną okazję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyłącznie na specjalne okazje, jak najbardziej! :)

      Usuń
  7. hmmm...nie wyglądają zbyt ciekawie, zwłaszcza przy otwartych oczach:)raczej też nie zakupie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się trudno, również pozdrawiam.

      Usuń
  8. Takie rzęsy są fajną rzeczą na bal, na sesję... na jakąś inną wyjątkową imprezę :) Ja takie rzeczy lubię bardzo :)
    A to przed ostatnie zdjęcie - wow, cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Mnie właśnie to zdjęcie podoba się najmniej ;) hehehe Tym bardziej dziękuję :*

      Usuń
  9. No idealnie pasują do ciebie i takich teatralnych makijaży :)

    Osobiście maluje się lekko i nie miały by u mnie zastosowania, ale fajnie, że ktoś robi coś na niżowe rynki :)

    Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taki produkt najlepiej sprawdzi się u wizażystów, ewentualnie na jakiejś imprezie. makijażach codziennych raczej nie znajdzie zastosowania ;)

      Usuń
  10. Do artystycznych zdjęć czy imprez jak pisałaś, w sam raz. Natomiast jak otworzyłam Twoją stronę, pierwsze moje skojarzenie było takie, że "popaćkałaś" się tuszem. Oczywiście w celu zamierzonym. :-) Na ostatnim zdjęciu wyglądasz zabójczo i to utwierdza mnie w przekonaniu, że do takich sesji te rzęsy są stworzone.
    Tak na marginesie, zazdroszczę kształtu ust. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, mogą dać wrażenie popaćkanych oczu :D Fajnie to ujęłaś :)I pięknie dziękuję za komplement :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  11. pierwszy raz widzę coś takiego xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są na rynku od jakiegoś czasu, po prostu nie każdy jest nimi zainteresowany z uwagi na ich formę i cenę.

      Usuń
  12. szczerze mówiąc, podobają mi się tylko w opakowaniu. na oku wyglądają dziwnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe cudo :) Co prawda nie wpisują się w moje potrzeby, ale jak zwykle prezentacja na wysokim poziomie. Chylę czoła i muszę przyznać, że zjawiskowe zdjęcia przygotowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Asieńko :* Starałam się jak mogłam, chociaż wierz mi, że te rzęsy nie są najłatwiejsze w prezentacji. Jeszcze będe z nimi kombinowała - potnę je albo wymyślę jeszcze coś innego ;) Ściskam :*

      Usuń
  14. Ja jakoś nie przepadam za tego typu rzęsami, choć do takiej awangardowej sesji zdjęciowej ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardziej mi się podobają takie rzęsy w opakowaniach niż na oku.

    OdpowiedzUsuń
  16. na imprezę jak znalazł :) pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  17. fajne zdjęcia! ciekawy gadżet takie rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak je traktuję - jako ciekawy gadżet :) Pozdrawiam!

      Usuń
  18. wyglądasz jak porcelanowa laleczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi ;) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  19. do sesji fotograficznej oraz imprezę przebieraną jestem na tak:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow ale efekt, naprawdę świetne, można samymi rzęsami zrobić całą stylizację np na imprezę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. W zasadzie przy takich rzęsach można by spokojnie wyluzować z resztą makijażu ;)

      Usuń
  21. Prezentują się intrygująco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, żebyś Ty widziała moją minę jak próbowałam je przykleić nie rozrywając ich przy okazji ;)

      Usuń
  22. Nie przekonują mnie. Ja wiem że to nie jest na co dzień, ale na wyjście też raczej nie....

    OdpowiedzUsuń
  23. Same rzęsy w sobie ciekawe, podobają mi się te wycinanki, ale wycinanka wycinance nie równa, te przy otwartym oku dziwnie wyglądają, ale na przymrużonym efekt mega seksowny, jeszcze Twoje piękne czerwone usteczka i efekt niesamowity, a otwarte oko jakoś "obciążają" wizualnie ;)
    Piękne zdjęcia Katalinko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to obciążenie spowodowane jest tym, że duże elementy rzęs są rozmieszczone w dość nieprzemyślany sposób - wygląda to ok gdy oko jest zamknięte, ale przy otwartym... sama widzisz ;)

      Usuń
  24. Interesujące. Nie wiem, czy ładne, ale niezwykłe na pewno.
    Za to makijaż (poza rzęsami) cudowny, arcypiękny, idealny. Klasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ich ciekawa i cieszę się, że zaspokojono moją ciekawość. Raczej nie zdecyduję się więcej na takie, ale fanie było je przetestować :) A makijaż ukaże się w przyszłości :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.