poniedziałek, 17 czerwca 2013

Eyeliner jak wytatuowany? Insiti 1 day tattoo

Hej Misiaki!

     Poszukiwanie "tego jednego, jedynego" potrafi być prawdziwą mordęgą. Często kosztuje nas wiele frustracji, pieniędzy i wylanych łez rozczarowania. Nie, nie mówię o facetach :P 

     Jestem fanką eyelinerów wszelakiej maści. Mam ich sporo, a jeszcze więcej przewinęło się przez moje ręce - z różnym rezultatem. Jest to jeden z takich kosmetyków, którym stawiam wysoko poprzeczkę i w odniesieniu do których wiem dokładnie czego oczekuję.




Szukam:
✾ trwałości - moje oczy mają tendencję do łzawienia więc kosmetyk musi być wodoodporny nie tylko z nazwy;
✾ wygody stosowania - rano nie mam czasu na wydumany makijaż, więc liner musi być łatwy i szybki w obsłudze;
✾ ekonomiczności - idealny eyeliner powinien wystarczyć na relatywnie długi czas. Kupowanie coraz to nowego produktu jest nieopłacalne;
✾ braku problemów natury jakościowej - czyli żadnego farbowania skóry, nieestetycznych kleksów wokół oczu etc.;
✾ przystępnej ceny - nie wymaga tłumaczenia;

     Kiedy jakiś czas temu KKcenterHK zaproponowało mi wybranie do testów jednego z linerów, zdecydowałam się na ten, który składał bardzo odważną obietnicę 24h trwałości i "efektu tatuażu" trwającego cały dzień. Pomyślałam, że jeśli produkt dorośnie do składanych obietnic, wówczas będzie dokładnie tym, czego potrzebuję. 

Dostępność: 
Sklep KKcenterHK

Cena:
USD$9.98

Waga: 
3g

Trwałość:
Niestety nie jestem w stanie odcyfrować jak długą przydatność deklaruje  producent.





Opakowanie:
Zacznę od pudełka, w które zapakowano flamaster. Wykonane jest z plastiku. Powiedziałabym, że wygląda raczej tandetnie. Odkształca się, jest nietrwałe i nieodporne na uszkodzenia. Wyglądem przypomina bardziej opakowanie  jakiegoś dziecięcego gadżetu aniżeli kosmetyku. 

Sam eyeliner również prezentuje się dość infantylnie. Wygląda jak mały mazak. Plastikowy, różowy w srebrne kropki. Nasuwa mi skojarzenia z lalką Barbie.




     Generalnie, kiedy tak się na niego patrzy, nie wzbudza zaufania. A tymczasem okazuje się, że jest całkiem przyzwoity, choć jak nie trudno się domyślić - ideałem nie jest.

Zapach:
Bezwonny

Aplikacja i działanie:
Eyeliner ma postać flamastra o bardzo cienkiej i  precyzyjnej końcówce, dzięki której bez trudu można narysować linię dowolnej grubości. To jedna z niewątpliwych zalet linera Insiti. 




     Czerń jaką daje jest głęboka i równa, wygląda bardzo schludnie. OK, a co z deklarowaną trwałością i wodoodpornością?
     Ano jak można było przypuszczać, deklarację tą można włożyć między bajki. Zrobiłam mały test i narysowałam na dłoni klika kresek - różnymi linerami - następnie włożyłam rękę pod strumień bieżącej wody. Kreska wykonana linerem Insiti zeszła jako pierwsza. Warto jednak w tym miejscu dodać, że kiedy innego dnia zdecydowałam się... wziąć prysznic bez uprzedniego zmycia makijażu (czego to się nie robi dla nauki :P ), kreski na oczach wytrzymały bez szwanku. Liner nie uległ również łzawieniu, zatem z mojego punktu widzenia jest raczej wodooporny niż wodoodporny. Względnie trwały, choć 24h w żadnym razie nie wytrzyma. Po całym dniu noszenia linia jest bledsza, miejscami lekko starta, lecz wciąż wygląda dość dobrze.




     Reasumując, jest to produkt przyzwoity, jednak nie spełnia wszystkich obietnic, które składa. Jego opakowanie jest nie w moim guście, lecz porównując go z kilkoma innymi - droższymi i tańszymi - linerami we flamastrach, których miałam dotąd okazję używać, uważam że wypada całkiem nieźle. Podoba mi się to, że umożliwia wykonanie bardzo precyzyjnej kreski. Nie robi nieestetycznych kleksów czy zacieków wokół oczu pod wpływem łez, za co duży plus. Jeśli jednak szukacie czegoś prawdziwie wodoodpornego, szukajcie dalej ;)




Pozdrawiam serdecznie,
Kat :*



32 komentarze:

  1. Tak czy inaczej, kreska perfekcyjna, piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O prosze czyli jednak nadal nie ideał... Ja tez testuje teraz flamaster ale z Oriflame i jako tako daje rade:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - większość linerów jest "jako tako" :D

      Usuń
  3. ale czerń wyjątkowo czarna, szkoda, że większość wodoodpornych takimi nie jest:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kolor ma bardzo głęboki i wyjątkowo ładny :)

      Usuń
  4. perfekcyjna kreska na pięknym oczku! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak,kreska cudna,szkoda,że eyeliner nie podołał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle nie podołał, co nieco rozminął się z obietnicami. W porównaniu z kilkoma innymi, których używałam wypada bardzo dobrze :)

      Usuń
  6. eyeliner eyelinerem, ja nie mogę się napatrzeć na Ciebie na tych zdjęciach. wyglądasz pięknie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, widzisz to taka uskrzydlona wersja mnie szykująca się do pracy ;) Jak człowiek radosny to i wygląda znośniej ;) Ściskam, Słonko! :*

      Usuń
  7. Moja mamuśka sobie teraz zrobiła permanentny makijaż - właśnie kreski i kurde jaka to wygodna! Az ja tez zaczęłam się zastanawiać, bo tez mam problem, że mi się kreski rozmazują w ciągu dnia, ale nie przez łzawienia, a przez tłustość powiek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na to chyba tylko liner w żelu... Reszta zazwyczaj nie daje rady :(

      Usuń
  8. Tak czy siak Twoja kreska jest idealna :))

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne kreseczki Ö.Ö ... jak widac wprawna reka i tak sobie poradzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak ;) Ale trwałość tez jest mile widziana :D

      Usuń
  10. Ooo, takim pisaczkiem to chętnie bym podkształciła swoją umijętność robienia kresek ;) Już zapomniałam jak to się robi, i pomyśleć tylko, że kiedyś kreska była u mnie obowiązkowym " elementem " makijażu ;)
    Choć trwałością nie grzeszy, chętnie wypróbuję ;)
    Miłego dzionka Katalinko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ćwiczeń taki mazak jest idealny, bo daje naprawdę dużą kontrolę przy rysowaniu kreski :) Ściskam i pozdrawiam Taniko :*

      Usuń
  11. świetnie wygląda!

    Mam jakiś taki flamaster no name i jest bardzo wygodny w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takie flamastry sa bardzo wygodne w użyciu :) Przynajmniej z mojego punktu widzenia :) Szybkie, efektywne i nawet jeśli nie za bardzo trwałe, bo można nimi wyćwiczyć rękę :)

      Usuń
  12. Śliczne oczko, uwielbiam takie makijaże. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam to wybrać :) ale zaszalałam z naklejkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.