niedziela, 28 lipca 2013

Yves Rocher Pur Bleuet

Hej Misiaki!

     Jak sobie radzicie z wysokimi temperaturami? Ja, co zaskakujące, póki co nie narzekam aż tak bardzo jak to mam w zwyczaju (a zazwyczaj narzekam, bo wysokie temperatury zawsze bardzo mnie męczyły). Na ten moment jest mi dobrze, co niewątpliwie jest zasługą klimatyzowanego biura w tygodniu i możliwością wyskoczenia na plażę w weekend. A że lekko opalona skóra wiele makijażu do szczęścia nie potrzebuje, dzisiaj zamiast o kolorówce, będzie o płynie, za pomocą którego można pozbyć się z twarzy resztek tapety ;)

     Panie i Panowie, oto płyn dwufazowy Pur Bleuet z Yves Rocher, mój prywatny ulubieniec w tej kategorii. Na dobry początek słów kilka od producenta: KLIK


Od frontu...

Dostępność:
Yves Rocher.

Cena:
Regularna – 24,00zł, ale można go często dostać w dużej promocji.

Pojemność:
125ml

Trwałość:
12 miesięcy od otwarcia.


Od tylca...
  
Opakowanie:
Proste, miłe dla oka. Butelka dobrze leży w dłoni. Jedyne co można by zmienić to zamknięcie – z odkręcanego na „klik”.

Konsystencja:
Typowa dla dwufazówki. Płyn łatwo się ze sobą miesza i nie rozwarstwia zaraz po zaprzestaniu potrząsania. To daje użytkownikowi większy komfort użytkowania.

Zapach:
Lekki, nienachalny.

Aplikacja i działanie:
Aplikacja wygląda standardowo – ot wylewamy trochę na wacik i rozpoczynamy demakijaż. Płyn jest bardzo ekonomiczny! Już niewielka ilość wystarcza do całkowitego zmycia nawet wodoodpornego makijażu oczu. Testowałam na wodoodpornym tuszu Bourjois oraz linerach o przedłużonej trwałości. Płyn świetnie sobie z nimi radził bez konieczności agresywnego pocierania delikatnej skóry wokół oczu. Nie podrażnił mnie, nie spowodował żadnych niepożądanych reakcji.Ogólnie jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona.

Skład:


Aqua - woda, rozpuszczalnik.

Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów. Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

Cyclohexasiloxane - cykliczny polidimetylosiloksan, silikon lotny, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku na skórze, poprawia własności sensoryczne, odparowuje podczas rozsmarowywania kosmetyku na skórze, nie tworzy warstwy okluzyjnej.

Isohexadecane - Emolient tzw. suchy. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy .  Wpływa na właściwości aplikacyjne kosmetyków - daje dobry poślizg przy rozsmarowywaniu (np. pomadek na ustach), zmniejsza lepienie i tłustość kosmetyku. Plastyfikator sztyftu - nadaje elastyczność sztyftom, zapobiega ich kruszeniu. Pełni rolę rozpuszczalnika dla innych substancji hydrofobowych zawartych w kosmetykach.


Centaurea Cyanus Flower Water - Hydrolat z Chabra Bławatka.

Methylpropanediol - metylopropanodiol, składnik nawilżający, rozpuszczalnik, może zwiększać przenikanie przez skórę składników aktywnych

Propylene Glycol (Glikol propylenowy), PG Xylene Glycol - Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.
Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę, układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.
Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

Hexyl Laurate – rozpuszczalnik, substancja zmiękczająca, regulująca lepkość.

Sodium Chloride - chlorek sodu, w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu.

Magnesium chloride – substancja uzupełniająca pochodzenia mineralnego.

Caprylyl / Capryl Glucoside - W pełni naturalny, zgodny z ekologicznymi normami, polecany do stosowania w kosmetykach ekologicznych. Podstawowy detergent, należący do najdelikatniejszych, niejonowych tenzydów. Jest on bardzo dobrze tolerowany przez skórę oraz błony śluzowe. Przeznaczony jest do produkcji środków pielęgnujących skórę dzieci.
Jest stosowany w recepturach szamponowych jako drugi środek powierzchniowo czynny, ze względu na bardzo dobre właściwości stabilizacji piany oraz działanie zagęszczające układ.

Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).
W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %. Stosowany w kosmetyce, żywności i lekach.
Składnik zaburzający gospodarkę hormonalną.

Tetrasodium EDTA - W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

Ethylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa w słabym kwaśnym zakresie (wartości pH) przeciw drożdżom i pleśni, mniej skuteczny przeciw bakteriom. Może wywoływać alergie. Składnik zaburzający gospodarkę hormonalną.

Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

CI 61565 - barwnik zielony.



Wstrząśnięty, lekko zmieszany...
 
Czy kupię ponownie:
Zdecydowanie tak, ponieważ jest to jak dotąd jeden z najlepszych jak dla mnie płynów dwufazowych. Używało mi się go bardzo przyjemnie i komfortowo. Niewielka butelka jest dość myląca i sugeruje niską wydajność płynu, jednak wystarcza on na tak samo długi czas, jak inne, większe dwufazówki (a niekiedy na dłużej!). Gorąco polecam!



Buziole,
Kat :*


42 komentarze:

  1. Słyszałam o nim sporo dobrego. Chętnie skusiłabym się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie pomyślałabym, że YR ma takiego cudaka w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Mnie poleciła go koleżanka z pracy i odkąd zaczęłam go stosować błyskawicznie stał się moim ulubieńcem :)

      Usuń
    2. a teraz Ty polecasz :)

      Usuń
  3. jak wykończę mleczko z douglasa to skuszę się na niego bo preferuję tłustszą formę zmywania oczu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płyn nie jest bardzo tłusty, ale w porównaniu z mleczkiem rzeczywiście - można tak to ująć ;)

      Usuń
  4. Bardzo go lubię :) od wielu miesięcy gości na zmianę z Garnierem Simply Essentials. Jeżeli będziesz miała okazję, wypróbuj dwufazę z HR. Jest boska i ogromnie żałuję, że poza moim dostępem :/ Dziwnym trafem oferta HR w UK nie istnieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że HR warta jest wypróbowania? W takim razie będę musiała zapolować :) Dzięki za info!

      Usuń
    2. Moim zdaniem to jedna z najbardziej łagodnych dwufaz, która działa od pierwszego kontaktu. Zmywa koncertowo wodoodporne kosmetyki, nie podrażnia oczu! To jedyny preparat, który mogę sobie wlać do oka i nie krzyczeć, że szczypie itd. No i wisienką na torcie jest brak niebieskiego barwnika. Nie spotkałam jak na razie nic lepszego, ale przymierzam się jeszcze do Chanel z racji dostępu. Żałuję, że nie kupiłam HR jak byłam w Polsce, bo jest wydajna i wywiązuje się z obietnic. Nie wiem, na czym polega jej magia bo skład INCI za wiele nie powie, nie zdradzi formuły a przecież koncern ten sam co lubiany Garnier czy dwufaza z Lancome. Magia :D

      Usuń
    3. Skład to jedno, ale możliwe że proporcje są nieco inne. Z resztą i tak najważniejsze, że - jak piszesz - działa i krzywdy nie robi :) Jest to tym cenniejsze, że teraz większość firm zalewa nas większymi i mniejszymi niedoróbkami. Warto wyławiać takie perełki. Tym bardziej mam ochotę go wypróbować :)

      Usuń
  5. hmmm ... ja nie byłam z niego zadowolona , kiepsko radził sobie z moimi linerami i tuszem ... Co prawda zły nie był ,makijaż w końcu zmywał ,ale trwało to długo i mozolnie ;-/
    Także ja raczej szukam dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam z nim żadnych tego typu problemów, a akurat na oczach zawsze używam kosmetyków o przedłużonej trwałości. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym miała kłopoty ze zmyciem czegokolwiek.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No tak, pogoda daje czadu... Trzeba się chłodzić zimnymi napojami i trzymać cienia i wiatraków :) Tylko tyle nam zostało...

      Usuń
  7. Widzę,że różne opinie na temat tego płynu są,ja jednak bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówi przysłowie, "jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził" ;) Wiadomo, ze nie mogę mówić w imieniu wszystkich, nie mniej znam kilka osób, u których płyn z YR sprawdził się śpiewająco :)

      Usuń
  8. Dzisiaj złożyłam zamówienie i się wahałam czy go kupić, ale bałam się, że zostawia tłusta warstwę. I nie zamówiłam i teraz trochę żałuję ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest bardzo tłusty, ale jak każda dwufazówka coś tam po sobie zostawia. Inna sprawa, że można spokojnie sobie z tym poradzić - po prostu najpierw zmywasz oczy, potem przecierasz całą twarz micelem - i po kłopocie :)

      Usuń
  9. To także mój niekwestionowany ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś uważałam, że taki produkt jest mi zbędny, ale teraz nie wyobrażam sobie demakijażu bez dwufazówki od YR :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do oczu muszę mieć osobny "sprzęt"! Z kosmetykami których używam, zwykły micel, czy mleczko mogłyby sobie nie poradzić.

      Usuń
  11. UŻYWAM GO I JEDNYM SŁOWEM--> UWIELBIAM:)

    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć :) Również pozdrawiam!

      Usuń
  12. Zachęciłaś mnie, niewykluczone, że rozważę zakup. Przyda mi się większy kaliber na intensywniejsze makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nigdy nie przepadałam za kosmetykami z Yves Rocher. Dla mnie cenowo dość drogie, a mało skuteczne. Tym niemniej stosowałam raczej ich kolorówki, które ze mnie spływały albo zatykały na amen (a mnie trudno).

    Upały wstrętne. Wolę jesień i zimę :D Powaznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo bywa z nimi różnie, ale oni mają bardzo często promocje i wtedy można dostać daną rzecz za bezcen - wtedy warto polować. Kolorówki YR akurat nie stosuję, bo nie trafia w moje potrzeby. Lubię za to pielęgnację - po tym nigdy nie miałam żadnych nieprzyjemnych reakcji.
      A upały... Póki nie są poniżej 25 stopni - jest ok ;)

      Usuń
  14. Ja będę musiała się rozejrzeć za jakąś dwufazówką. Rozważam Garniera albo właśnie ten płyn z YR albo ja lubię też dwufazówkę z Sephory, tylko ona to jest chyba najdroższa z nich wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sephorę też kiedyś miałam ale w sumie nie pamiętam jak sie sprawowała ;) Cenowo faktycznie tak średnio wypada ;)

      Usuń
    2. To ja tutaj uprzejmie doniosę ;) byłam wczoraj w yr (przypadkiem i swear;P) i ta 2fazówka jest w promocji i kosztuje 16.8 zł
      Można jeszcze więcej utargować, ale to już lepsza cena.

      Usuń
    3. O, to super :D Zajrzę i obczaję :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię:) chociaż ostatnio zdradzam z Garnierem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że stosujesz to, co lubisz i co działa dobrze :)

      Usuń
  16. A ja jakoś nie zwracałam na niego nigdy uwagi, choć w YR często robię zakupy, teraz z pewnością przyjrzę się mu bliżej, a jak zużyję swoje obecne oczyszczacze, t wypróbuję ;)
    Buziaki Katalinko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie zwracałam na niego uwagi dopóki koleżanka mi go nie poleciła :D
      Buziaki, pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.