środa, 14 sierpnia 2013

Cien Bodycare: Masło do ciała do skóry suchej i normalnej

Hej Misiaki!

     Jeśli chodzi o smarowidła do ciała, jestem trudną zawodniczką. Moja skóra w tym temacie nie jest wymagająca, za to mój zmysł węchu i syndrom lenia - jak najbardziej. 

     W dużym uogólnieniu wygląda to tak, że mój balsam/masło/olejek ... niepotrzebne skreślić ... musi:
☘ ładnie pachnieć, abym miała motywację do jego regularnego stosowania
☘ mieć funkcjonalne opakowanie, aby ograniczyć dodatkowe tańce nad pojemnikiem czy butelką
☘ mieć sensowny skład - nie jestem naiwna i wiem, że większość kosmetyków zawiera chemiczne wspomagacze nie zawsze dla nas odpowiednie, jednak o ile wszystko mieści się w granicach zdrowego rozsądku, nie rwę włosów z głowy
☘ kosztować odpowiednio do oferowanej jakości - a nie czarujmy się, wiele firm każe sobie słono płacić za markę, nie zaś za zawartość opakowania. Często okazuje się, że produkt kosztuje koło 100zł a w składzie mamy totalny syf.

     Masło, o którym dzisiaj Wam opowiem, pozytywnie mnie zaskoczyło, dlatego zdecydowałam się o nim napisać - wiem, że są jeszcze gdzieniegdzie dostępne, a moim zdaniem warto po nie sięgnąć choćby po to by spróbować czegoś innego niż zazwyczaj.




Dostępność: 
Sklepy Lidl

Cena: 
O ile dobrze pamiętam: 14,99zł 

Pojemność: 
400ml (!)

Trwałość:
 Data na opakowaniu.




Opakowanie:
Bardzo przyciąga wzrok! Zasuwa skojarzenia z wekami - jest wykonane z twardego, dobrej jakości plastiku. Powiem szczerze, że to opakowanie było głównym powodem, dla którego kupiłam to masełko, ponieważ miałam zamiar wykorzystać je do przechowywania moich peelingów DIY. Warto wspomnieć, że zamknięcie chodzi dość opornie, jest hałaśliwe i może być kłopotliwe w normalnym użytkowaniu. Osobiście otwierałam i zamykałam pudełko przez ręcznik, aby wygłuszyć stuk i ograniczyć ewentualność np połamania na nim paznokci ;)

Konsystencja:
Maślano-żelowa. Bardzo ciekawa, bo treściwa, ale nie bardzo tłusta. Jak dla mnie optymalna.




Zapach:
Dostępne są trzy warianty: kokos, kakao i mango. Mnie się podoba, natomiast są osoby, którym zapach kojarzy się chemicznie.

Aplikacja i działanie:
Używałam masła na dwa sposoby: tradycyjnie oraz metodą na "balsam pod prysznic", czyli najpierw mycie, potem nacieranie, spłukanie ciała i voila. W obu przypadkach efekty były bardzo zadowalające! Konsystencja jak wspomniałam, jest bardzo fajna - niby maślana, ale nieco żelowa, taka jakby śmietankowa. Wchłania się bardzo szybko, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. O ile nie zbombardujemy ciała nadprogramową ilością mazidła, nie pozostawi ono na skórze lepiej warstwy. Produktu używa się bardzo przyjemnie (pomijając pewne problemy z opornym otwieraniem/zamykaniem pudełka). Skóra po nim jest nawilżona i miła w dotyku. Mnie osobiście masło Cien bardzo przypadło do gustu.




Skład:

Aqua - woda, rozpuszczalnik.

Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany w kosmetyce jako olej bazowy.

Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

Glyceryl Stearate SE – emolient, działa jak smar na powierzchni skóry, nadaje jej gładkość i miękkość, łatwo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Pochodzenie roślinne.

Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

Ethylhexyl Stearate – emolient tłusty. Może być komedogenny. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), co zapobiega odparowywaniu wody. Zmiękcza i wygładza skórę/włosy.

Coconut Oil (Cocos Nucifera Oil) - olej kokosowy, ma działanie łagodzące, chłodzące i odżywcze. Działa również odkażająco i bakteriobójczo. Często stosowany jako olej bazowy, szczególnie w kosmetykach do pielęgnacji włosów oraz tzw. masłach do ciała, także jako środek poprawiający konsystencję.

Myristyl Myristate - ciekły wosk. emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy.

Olea Europaea Fruit Oil - Olej z owoców oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E).
Idealna do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

Parfum - substancja zapachowa.

Panthenol - Nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej
w przyrodzie, obecnej w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5.
Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

Cetiol CC (Dicaprylyl Carbonate) - jest wielofunkcyjnym emolientem poprawiający stabilność emulsji z filtrami chemicznymi i fizycznymi, ma delikatny zapach oraz skutecznie oczyszcza skórę.

Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów (nie mniej jednak badania wykazały, że ma szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt).

Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych wosków, składnik konsystencjotwórczy, stabilizator emulsji. Ułatwia docieranie substancji aktywnych w głębsze warstwy naskórka.

Carbomer - Wywołuje stan zapalny swędzenie skóry po którym pojawia się pokrzywka. Po dostaniu się do oczu – stan zapalny spojówek i łzawienie.

Tetrasodium EDTA (wersenian czterosodowy) - Przyjmuje się, że EDTA stosowany w niskich dawkach jest nieszkodliwy dla organizmu. Jednak w dużym stężeniu, jest substancją drażniącą skórę i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu.
W połączeniu ze związkami azotowymi, EDTA tworzy nitrozaminy, które mają działanie rakotwórcze.
Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków.

Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, dodatkowo jest humektantem (działa nawilżająco).

Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate - przeciwutleniacz, stabilizator formy kosmetyku.

Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, nadaje odpowiednie pH, konserwuje.   




30 komentarzy:

  1. duża pojemność :)
    całkiem dobry skład jak na kosmetyk z supermarketu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Aż byłam zaskoczona :) Tak jak pisałam, wzięłam to masło głównie przez opakowanie, a okazało się całkiem niezłe :)

      Usuń
    2. Też byłam bardzo zaskoczona jego składem bo w pierwszej chwili dostałam amoku na widok opakowania bo zawsze chciałam takie mieć ;>

      Usuń
    3. No właśnie - jak tylko wypatrzyłam te masła to zapaliła mi się lampka "CHCĘ TO!" :D

      Usuń
  2. Skład nie najgorszy:) jednakże chyba go nie wypróbuję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już te masełka kilka razy, ale jeszcze się nie skusiłam :D Chyba trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczywiście chcesz je wypróbować, to raczej teraz, bo coś czuję, że to limitka. Jak się skończy, to pewnie nie wróci prędko, jeśli w ogóle.

      Usuń
  4. Dzisiaj go wypatrywałam. tyle razy przechodziłam obok i wmawiałam sobie, że go nie chcę. A jak wykupili to żałuję wcześniejszego niezdecydowania. ehhh następnym razem po prostu kupię. Teraz dodatkowo wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze uda Ci się gdzieś go dostać, bo przykładowo u mnie w okolicy jak byłam rozejrzeć się w miniony weekend, to mieli całą zgrzewkę :D Wiesz, nie jest to jakiś absolutny must-have, ale za to przyzwoite masełko, które warto wypróbować przy okazji :)

      Usuń
  5. Oj idę jutro do lidla poszperać po półkach :)

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  6. potwierdzam, że fajne mazidło, choć mnie zniechęca ta pojemność, nie mam miejsca w łazieneczeczce na takie słoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie o to pudło chodziło :D Ale rozumiem, że duża pojemność może być minusem w pewnych sytuacjach :)

      Usuń
  7. Gdybym nie miała tylu mazideł na swojej półce to na pewno bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale, bo u mnie też pod tym względem panuje klęska urodzaju ;) Do niedawna nie przeszkadzało mi to dokupować nowych balsamów gdy któryś wpadł mi w oko, ale teraz się stopuję ;)

      Usuń
  8. Opakowanie fajne, skład nawet też, ale jakoś nie mam przekonania co do kosmetyków z Lidla ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd! W Lidlu zdarzają się naprawdę fajne serie, których nie można dostać nigdzie indziej, przykładowo kosmetyki Suhada - są fenomenalne i praktycznie nieosiągalne gdziekolwiek indziej jak tylko okazjonalnie w Lidlu właśnie :)

      Usuń
  9. Łeeeee, czemu ja nic nie wiem, że w Lidlach sa takie fajne kosmetyki? BU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czemu? ;) Teraz już wiesz :D

      Usuń
  10. Najbardziej podoba mi się opakowanie :) Lubię takie słoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu widać, że ktoś przemyślał dokładnie co i w jakiej formie chce wypuścić na rynek :)

      Usuń
  11. Nigdy bym nie pomyślała, że może okazać się być tak dobrym kosmetykiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie byłam pewna czego mogę się spodziewać, ale na szczęście wyszłam z tego z tarczą ;)

      Usuń
  12. widziałam go niedawno ale nie miałam czasu na czytanie składu. Jak upoluję to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słój jest fajny. Też używam ręcznika do otwierania takich opakowań.
    Kosmetyki z Lidla są co jakiś czas w różnych wersjach. Ja jeszcze nie miałam okazji aż tak bardzo, ale oliwka się sprawdziła taka co jej kiedyś kupiłam 3 opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja cały czas czekam aż znowu rzucą coś z Suhady. Ta firma mnie po prostu zawojowała totalnie.

      Usuń
  14. Ooo, skład niezły! I słoiczek mi podoba się, uwielbiam takie opakowania, wypróbowałabym mango, muszę zaglądnąć do Lidla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Naprawdę interesujący kosmetyk i miło się go używało.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.