sobota, 17 sierpnia 2013

Estee Lauder Pure Color Long Lasting Lipstick: Abstract Violet

Hej Misiaki!

     O produktach do ust piszę sporadycznie, bo nie zawsze jest o czym pisać. Inna sprawa, że przeważnie pomadki i błyszczyki, których używam mają jasne, neutralne odcienie, które nie wyglądają jakoś przesadnie spektakularnie. Tym razem jednak chcę się z Wami podzielić kilkoma słowami na temat szminki (tak, wiem że wiele z Was nie cierpi tego słowa :P ) od Estee Lauder, z serii Pure Color.




     Jest to jeden z niewielu prawdziwie luksusowych kosmetyków kolorowych jakie posiadam, a zdobyłam go dzięki wygranej u Taniki. Początkowo, kiedy otworzyłam opakowanie i ujrzałam kolor, przeraziłam się, ponieważ dla mnie - przyzwyczajonej do spokojnych i bynajmniej nie krzykliwych odcieni - kolor 64 Abstract Violet był jak podróż rakietą na drugi koniec galaktyki. Ale jak się okazało, nawet ja nie jestem niereformowalna :D




Dostępność: 
Perfumerie pokroju Sephory, Douglasa, czy Marionnaud. Internet.

Cena: 
Różnie, od 90+ do 120zł.

Gramatura: 
13oz/3,8g

Trwałość:
Brak danych




Opakowanie:
Przepiękne! Złote, metaliczne, z tworzywowym zakończeniem prezentującym kolor pomadki. Mamy też pięknie wygrawerowane logo umieszczone na złączeniu obu elementów.

Wykończenie:
Satynowe z lekkim shimmerem.  Pomadka jest kremowa, ale zawiera masę drobniuteńkich iskierek, które lekko opalizują gdy pada na nie światło. Możecie to w pewnym stopniu zaobserwować na powyższym zdjęciu.




Zapach:
Jeden z niewątpliwych atutów  pomadki! Ile to razy kupowałam jakiś produkt, po czym po kilku użyciach okazywało się, że jego zapach zniechęca mnie do dalszego stosowania. Tutaj nie ma tego problemu, bo szminka ma piękny zapach, który momentami kojarzy mi się z konfiturą różaną. Taki swojski, nieco staroświecki, ale bardzo przyjemny aromat, wyczuwalny w pewnym stopniu nawet po nałożeniu.





Moje wrażenia:
Pomadka Pure Color reklamowana jest jako długotrwała i tutaj zgodzę się tylko częściowo. Typowe produkty do ust typu long lasting zazwyczaj mają dość suchą konsystencję, przez co nie ścierają się tak łatwo z ust. Pure Color jest bardzo kremowa i nie zmienia się to po nałożeniu jej na usta - wciąż jest bardzo kremowa, co ma swoje wady i zalety. 

Na plus niewątpliwie należy odnotować niezwykły komfort  noszenia, bo daje ustom uczucie nawilżenia i sprawia że stają się  miękkie i całuśne. Nosi się istotnie dość długo, bo kilka godzin (zakładając, że nie będziemy w tym czasie jeść). Ściera się równomiernie i nie tworzy żadnych nieestetycznych prześwitów, nie osadza się również w kącikach ust czy załamaniach warg. Nie migruje poza kontur ust nawet jeśli nie użyjemy konturówki.

Minusem jest jednak to, że wystarczy nieopacznie przesunąć czymś po ustach w chwili zapomnienia, a kolor rozmaże się w mgnieniu oka - to efekt uboczny wspomnianej kremowości. Po prostu pomadka nie zastyga na ustach. Jednych to ucieszy, innych rozczaruje. Mi to nie przeszkadza. Kolejnym minusem z pewnością będzie też cena, ale nie ma co zaglądać sobie wzajemnie w portfele - każda z nas wie najlepiej ile i na co jest skłonna wydać ;)




     Trochę potrwało nim przekonałam się do odcienia Abstract Violet, ale teraz kiedy już go oswoiłam, mogę śmiało stwierdzić, że nie będzie się u mnie kurzył. Sprawdza się idealnie jako dopełnienie prostego makijażu oczu, a w towarzystwie grubej czarnej kreski nabiera klimatu retro. Ciekawą alternatywą jest roztarcie odrobiny koloru na ustach na podobieństwo "lip tintu" - w ten sposób kolor staje się subtelniejszy a całość bardziej dziewczęca. Sposobów jest wiele :)


Pozdrawiam,
Kat

19 komentarzy:

  1. wow, przepięknie Ci w tej pomadce na ustach! bardzo twarzowy kolor i zdecydowanie musisz go nosić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej bym tego nie ujęła :)
      pięknaś <3

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie Wam obu :* Z cała pewnością będę nosić ten kolor.

      Usuń
  2. Piękna szminka! Wygląda rzeczywiście bardzo luksusowo :)
    Kolor pasuje do Ciebie i to bez dwóch zdań! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co równie ważne, nosi się bardzo komfortowo :)

      Usuń
  3. kolor piękny i najważniejsze że jesteś z niej zadowolona (mimo małych niuansów). Sama bym się raczej nie skusiła po Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Każda z nas ma swoich ulubieńców - ta pomadka może ulubieńcem ścisłym nie jest, jednak z całą pewnością będę ją nosić, bo przekonałam się do niej i podoba mi się to jak wygląda na ustach.

      Usuń
  4. Świetnie Ci pasuje! w sumie to szczęście, bo pomadka wygrana, koloru wcześniej nie widziałaś i rozumiem, że trochę Cię przerażenie wzięło:D a tutaj proszę, wszystko cacy:) opakowania EL ma świetne! podobnie jak YSL:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że nie ma tego złego ;) A opakowanie to cudeńko! W przypadku YSL chyba nawet bardziej. Ichnie pomadki można by kupić ot tak, żeby stały i zachwycały :)

      Usuń
  5. piękny efekt na ustach, niestety nie mój kolor, ale Tobie za to pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba, wyglądasz ślicznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko zobaczyłem pomadkę pomyślałem 'nie będzie ładnie wyglądała na ustach przez te drobinki'. Jakże się pomyliłem! Pasuje Ci idealnie! Wyglądasz w niej cudownie! Noś częściej mocne usta! Obłęd *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nosić ;) Wychodzi różniście, ale się staram :D

      Usuń
  8. Wow! Katalinko, niesamowity efekt! Bardzo, ale to bardzo Ci pasuje, masz wspaniały kształt ust, a ta szminka stanowi cudne dopełnienie by je jeszcze bardziej podkreślić - mega! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystko dzięki Tobie :* Dziękuję!

      Usuń
  9. kolor i kształt Twoich ust taki soczysty:) do całowania! szkoda, że jednak się ściera przy dotknięciu, a ja raczej niezdarna jestem i nie zawracam sobie głowy w ciągu dnia makijażem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jeśli chodzi o usta, to ja zazwyczaj też, ale próbuję to zmienić choć trochę.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.