poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Wielka niespodzianka, wielka radość

Hej Misiaki!

     Tym razem taki wpis na szybko. Ci z Was, którzy czasem zaglądają do Sabbath z pewnością znają perfumerię orientalną Yasmeen. Jeśli lubicie otaczać się zapachami rodem z baśni 1001 nocy - koniecznie zajrzyjcie na stronę perfumerii! 




     W przeszłości miałam niesamowite szczęście wygrać zestaw próbek od Yasmeen, dzięki czemu poznałam jednego z moich aktualnych wonnych ulubieńców - perfumy Rasha Rasasi, które zawładnęły moimi zmysłami. 

Zainteresowanych zapachem odsyłam tutaj -> recenzja Rasha Rasasi.

A wielbicieli makijaży orientalnych tu -> makijaż inspirowany perfumami Rasha Rasasi.

     Wtedy też postanowiłam, że kupię sobie pełnowymiarowy flakon tegoż pachnidła. Długo, nieprzyzwoicie długo czekałam, aż stanie się to możliwe, ale ostatnio w końcu złożyłam zamówienie. Oprócz Rashy zamówiłam także próbkę innego zapachu poleconego mi przez Sabbath, mianowicie Arabian Oud Lamsa. Przesyłka dotarła do mnie lotem błyskawicy, ale kiedy ją rozpakowała, moim oczom ukazał się taki oto widok:


Wewnątrz kartonika znajdował się mój flakon.


A ponieważ perfumy mają postać olejku, aplikacja przebiega odpowiednio do formy:


     Ale, ale! Co takiego było w drugim zawiniątku? Ano oczywiście moja Lamsa, ale nie tylko ona! Poza Lamsą znalazłam także takie oto cuda:


     10 (słownie dziesięć) próbek!!! Gdybyście mogli zobaczyć moją minę kiedy odpakowałam zawiniątko! Do przesyłki dołączony był przemiły liścik. Aby nie rozwodzić się w szczegółach powiem tylko, że byłam i wciąż jestem zachwycona!
     A jakie kompozycje znalazłam w swojej przesyłce? Oto one:
- Arabian Oud Lamsa - coś pięknego! Na początek soczysta cierpkość jabłka, po której stopniowo acz konsekwentnie wkracza przy waniliowym akompaniamencie słodycz miodu.
- Arabian Oud Sharhazad - piękny, a jednocześnie najbardziej "europejski" (?) w odbiorze dla mojego nosa
- Inserah Gold
- Sharina - niezupełnie "moja" ale zaintrygowała mnie szalenie
- Mukhalat Al Oudh
- Bent El Ezz Nabah - niecodzienny jak na zapach orientu - lekki, owocowy, piękny!
- Arabian Oud Hayati - również wydaje mi się nieco "europejski", co w żadnym razie nie ujmuje mu piękna i typowego dla orientu bogactwa kompozycji
- Ashaar Dla Niej - zapach niemal świeży, kwiatowo-owocowy. Jak dla mnie istne zjawisko, bo nie spodziewałam się takiej świeżości po perfumach z tej rodziny.
- Arabian Oud Gharam - intrygujący, niecodzienny, zachęca do dalszych testów. A flakon to istne cudo! Sprawdźcie sami KLIK
- Dhanal Oudh Nashwah
- Arba Wardat - roślinno-owocowy zapach z korzennym podbiciem, subtelny i piękny.

     To niesamowite jak różne potrafią być zapachy orientu! Przyznaję, że nie byłam świadoma tego, zdawałoby się, oczywistego faktu. Na szczęście teraz mam okazję nadrobić zaległości i być może zauroczyć się kolejną magiczną kompozycją :)

Pozdrawiam serdecznie,
Katalina

43 komentarze:

  1. Flakon prezentuje się bajecznie ♥ Chciało by się go mieć dla samego posiadania :)))

    Owocnych testów :)

    Kiedyś przez chwilę zetknęłam się z arabskimi perfumami, zachwyciły mnie na trochę ale w pełni rozumiem Twoje zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba Ci się flakon? To powiem Ci, że w Yasmeen są inne - jeszcze piękniejsze! Niektóre wyglądają jak dzieła sztuki.
      A co do samych perfum, to ta jak napisałam, arabskie pachnidła mają rozmaite nuty, o różnym stopniu natężenia. Wcześniej nie sądziłam, że są wśród nich także wersje lekkie i bardzo noszalne - nawet latem ,ale teraz już widzę (czuję) że byłam w błędzie myśląc że jest inaczej :)

      Usuń
  2. Flakon jest boski, postawiłabym te perfumy w łazience i na nie patrzyła.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W łazience to nie - za ciepło. Perfumy powinny stać w ciemnym, chłodnym miejscu :)

      Usuń
  3. WOW, flakon wygląda bosko :) i sklep zrobił Tobie świetną niespodziankę! Oby więcej takich działań firm, bo sprawiają, że aż się chce tam wejść i coś kupić :)))

    Arabskich zapachów nie znam. Kojarzą mi się z kadzidłami, ciężkimi zapachami. A za takimi raczej nie przepadam :) Ale ważne, że Tobie się podoba i do Ciebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość tych, z którymi miałam do czynienia jest ciężka, ale sa też i wersje bardzo subtelne, są świeże i owocowe - do wyboru do koloru :)

      A niespodzianka była przednia! Niesamowicie się cieszę :)

      Usuń
  4. jaki piękny flakon *_*

    żeby wszystkie perfumerie były tak szczodre z próbkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale magiczny i tajemniczy flakon, ja po samej nazwie "orientalne" zapachy trochę bym się bała, ale widocznie nie słusznie;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo oryginalny floakonik :D
    super niespodzianka z tymi próbkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, flakonik cieszy oczy, choć widziałam tez inne, nie mniej pomysłowe :)
      A próbki wprawiły mnie w osłupienie i dostarczyły masę radości.

      Usuń
  7. Zawartość przesyłki wygląda imponująco <3
    Ja na chwilę obecną zadowalam się perfumami w kremie, równie mocny, orientalny zapach, choć daję sobie rękę odjąć, że nie tak piękny jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kremie chętnie bym poużywała w chłodniejsze miesiące - podejrzewam, że ich zapach będzie trwał bardzo długo na ciele :)
      A zapach - tu sprawa wygląda bardzo indywidualnie :) Ale fakt faktem - Rasha pachnie bosko!

      Usuń
  8. Flakon jest przepiękny!!! *__* Istne cudo po prostu! Już sobie wyobrażam, jak magicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaaa wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko i córko! Jaki cudowny flakon, mógłby stać na półce tylko dla ozdoby. A skoro zawartość również jest niczego sobie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flakon - nawet jak wykorzystam perfumy - z pewnością wykorzystam w innym celu :) Ale to perfumy są tu prawdziwym skarbem :)

      Usuń
  11. Arabian Wardat i Arabian Oud Gharam bardzo mnie zaintrygowaly:D ja mam w planach kupic Oud al Methali badz Ruh Al Teeb. Rasha piekna ale dla mnie zbyt lekka O.o:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli Rasha jest dla Ciebie za lekka, to Arba Wardat też będzie za lekką kompozycją. Już prędzej Gharam. Ruh Al Teeb ostatnio odkryłam na nowo i zapałałam wielką fascynacją :)

      Usuń
  12. chciałabym móc powąchać te wszystkie zapachy! a opakowanie piękne <3
    p.s. patrz co znalazłam http://pracowniaporannychprzyjemnosci.blogspot.com/2013/07/rozdanie-benefit-sun-beam-do-oddania-w.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się kapnęłam, że już się skończyło ;/

      Usuń
    2. Buuu, szkoda :( Ale gdyby było coś takiego z Moon Beam... Oj, byłabym szalała :D

      Usuń
  13. Opakowanie przepiękne, ale to drugie jeszcze bardziej fantazyjne!

    OdpowiedzUsuń
  14. ulala, co za arcydzieło *.* aż żal uzywać :D cieszę się Twoim szczęściem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal nie - ogromna przyjemność ^___^ Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  15. O mamuuuuniu! Co za flakon !!! :DDDD <333

    Żałuję że nie mozna przekazać zapachu przez Internet !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie można, ale ponoć pracuje sie nad monitorami z wbudowanym rozpylaczem ;)

      Usuń
    2. .. :D O fak !! genialne ! :D

      Usuń
    3. Niezły byłby patent, gdyby im się udało :D

      Usuń
  16. i tak się zaczyna Baśń 1001 jednej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale cudeńka :O

    Zapraszam do mnie na konkurs - kosmetyki Flos-Lek wygrywają aż trzy osoby! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudeńka, w rzeczy samej :) Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Dołączam się do wszystkich zachwytów nad flakonem! To prawdziwe dzieło sztuki! *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest wspaniałe w kulturze orientu - potrafią tworzyć takie cudowności, których u nas próżno szukać :)

      Usuń
  19. flakon rzeczywiście uroczy, ale ja najchętniej poznałabym wszystkie zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo flakon, to tylko piękny dodatek, a perfumy są właściwym skarbem :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.