piątek, 27 września 2013

Czasami trzeba zrobić coś inaczej...

Hej Misiaki!

     Przed tygodniem ogarnął mnie przedziwny stan. To był dość specyficzny dla mnie czas, bardzo intensywny. Czułam się jakby umieszczono mnie w oku cyklonu - wokół mnie wszystko szalało i wirowało, jedynie ja trwałam w bezruchu jak jakaś rzeźba pośrodku zatłoczonego placu. W takich chwilach człowiekowi przychodzą do głowy najróżniejsze myśli. Ja sama czułam, że jeśli coś - cokolwiek - w moim życiu się nie zmieni, oszaleję. I wtedy podjęłam bardzo radykalną jak dla mnie i totalnie spontaniczną (co nieczęsto mi się zdarza) decyzję - obcinam włosy!
     Dla wielu osób to błahostka. Ot kilka kłaków, które prędzej czy później odrosną. U mnie jednak każda decyzja odnośnie moich włosów okupiona jest długim procesem myślowym. Traktuję je niemal symbolicznie. Tym razem poszłam na żywioł, opętana myślą, że zawsze robię wszystko tak samo, według ściśle wyznaczonego, utartego wzorca. Postanowiłam to zmienić. Efekt? 




     Tak krótkich włosów nie miałam od 13 lat. Dziwnie się z nimi czuję. Czasami się cieszę, czasami żałuję, ale to raczej normalne. Na zdjęciu wyglądają na dłuższe niż są. W rzeczywistości nie sięgają nawet do ramion. Zastanawiałam się, czy ujawnić się teraz, czy odczekać jakiś czas, ale część z Was i tak już mnie widziała, więc odwlekanie tego w czasie byłoby bez sensu.
     Jak zareagowało otoczenie? Bardzo różnie. Niektórzy nie skomentowali tego ani słowem, z kolei reakcja innych była bardzo żywiołowa i niekiedy mocno dla mnie zaskakująca. 
     Dla mnie samej był to pewnego rodzaju przełom, zarówno w postrzeganiu samej siebie, jak i ludzi dookoła mnie. Uświadomiłam sobie kilka rzeczy, wyciągnęłam kilka wniosków, podjęłam kilka decyzji. Zmieniła się nie tylko moja fryzura.
     Ale czasami zmiany są konieczne. Czasami trzeba zrobić coś inaczej niż zwykle licząc na to, że wyniknie z tego coś dobrego.


Pozdrawiam,
Katalina

44 komentarze:

  1. Ja ścięłam włosy na bardzo krótko, prawieże na chłopaka w maju. Też traktowałam to jako swego rodzaju oczyszczenie. Czuję się z nimi świetnie i póki co, nie zamierzam wracać do długości (od kilku lat nosiłam raczej długie włosy. do pasa.. )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, bo znam się na tyle, ze wiem, że nie odważyłabym ściąć włosów az tak krótko! Najważniejsze, że czujesz się świetnie w takim nowym, odmienionym wydaniu :) Gratuluję odwagi :)

      Usuń
  2. ja mimo, że ścięłam z 25 cm to i tak mam długie ale mimo wszystko bardzo żałuję, więc rozumiem Twoje rozterki. Tak czy siak wyglądasz pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) I pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. mi się Twoja nowa fryzura ogromnie podoba. moim zdaniem wyglądasz świetnie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wyglądasz! odmłodziła Cię ta krótka fryzurka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeszłości żartowałam, że jak będę się kiedyś chciała odmłodzić, to obetnę włosy, bo kiedy poprzednio je tak obcięłam, wyglądałam jakbym miała z 5 lat mniej niż normalnie ;) Teraz jest o tyle inaczej, że z trzydziestka na karku nie ma co marzyć o wyglądzie nastolatki, ale tragedii nie ma ;) Pozdrawiam, Marti!

      Usuń
  5. Doskonale Cię rozumiem, obcięcie włosów to wcale nie błachostka szczególnie dla kogoś kto zawsze nosił długie włosy. Ja za każdym razem jak idę do fryzjera podcinać końcówki to przypomniam fryzjerce żeby obcieła jak najmniej :P Choć z drugiej strony moja kolezanka mowi "włosy nie rece-odrosną" :) tak czy siak bardzo ładną masz ta nową fryzurkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten argument z odrastaniem zawsze był dla mnie marny, bo co by nie mówić - trzeba czasu by włosy odrosły, a nie każdemu rosną szybko ;) Miewałam już włosy dłuższe i krótsze. Z długimi zawsze czułam się lepiej, ale tym razem, jak napisałam, chciałam odmiany. Teraz po prostu nastawiam się na czerpanie przyjemności z tej zmiany :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  6. piękna fryzura i nosek do góry :)))
    ostatnio też zdecydowalam się na podobne cięcie, ale ja aż takiej uwagi do włosów nie przywiązuję:) jak ułożę włoski to jakoś wyglądam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja odkąd obcięłam, nie mogę ich już nie układać, bo jeśli tego nie zrobię, to mam na głowie katastrofę :D

      Usuń
  7. Świetnie wyglądasz, ale znam to uczucie - stan "długościowy" moich włosów traktuję z niemal nabożną czcią i każde zbliżenie się do nich z nożyczkami - o ile nie jest zaplanowane i pożądane - skutkuje prawym prostym w nos :D.
    Teraz znowu zapuszczam, ale już mnie kusi na prostą grzywkę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzywka! Tez miałam fazę na grzywkę jakiś czas temu, ale wtedy wyciągnęłam stare zdjęcia z czasów grzywkowych i przypomniałam sobie ile miałam z nią kłopotów, wtedy całe chciejstwo mi przeszło ;)

      Usuń
  8. Pasuje Ci ;) ale muszę się przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ja tym bardziej :D Ale na blogu w najbliższym czasie nie będzie znów aż tak wiele moich "krótkich" zdjęć. Nowych makijaży w tym momencie nie mam kiedy robić, za to mam kilka "starych", z długimi włosami, więc szoku nie będzie ;)

      Usuń
    2. Szoku nie ma, ale jednak trzeba sie przyzwyczaić ;)

      Usuń
    3. No tak, odrobinkę trzeba będzie ;)

      Usuń
  9. Świetnie wyglądasz w takich włoskach, myślę, że Ci pasują :) I podobnie jak dziewczyny - doskonale rozumiem rozterki. Ja nareszcie dobiegam do długości, z której jestem zadowolona, mojego zeszłorocznego cięcia żałuję do tej pory :D

    Ale czasami takie zmiany są potrzebne. Po prostu są. Szczególnie, że tak jak sama zauważyłaś - to coś więcej niż tylko włosy... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje włosy są fantastyczne i nie mogę wyjść z podziwu ilekroć widzę je na zdjęciach. Żal czasem powraca, bo przyzwyczajenie było i czułam się bardzo bezpiecznie z tą długością. Teraz muszę się na nowo nauczyć swoich włosów. A sama zmiana sporo mi uświadomiła i pozbawiła mnie kilku złudzeń. Tak, to zdecydowanie coś więcej niż tylko włosy!

      Usuń
  10. kobieta. w końcu zmienną jest:-) bardzo ładna fryzurka-klasyczna i kobieca:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie zmiana na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Długość Twoich włosów jest świetna! Taka fryzura chodzi za mną od dłuższego czasu...czekam chyba właśnie na taki powiew spontaniczności, żeby pomysł wcielić w życie. Piękna fryzura!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie naszło kompletnie znienacka. W jednej chwili widziałam na ulicy długowłosą dziewczynę i myślałam "po prostu muszę pozwolić swoim włosom rosnąć w spokoju", w następnej spojrzałam w lustro i postanowiłam: ŚCINAM!

      Usuń
  13. Ślicznie wyglądasz! Młodzieńczo, lżej i bardziej nowocześnie.
    Wiesz co myślę o takich zmianach - zawsze na plus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne! Tak, znam Twoje podejście do tego i zaczynam rozumieć co masz na myśli :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  14. Zmiana faktycznie duża, ale bardzo podoba mi się nowa fryzura i to jak w niej wyglądasz:).

    OdpowiedzUsuń
  15. moje włosy strasznie wypadają i chyba je w końcu obetnę tak z połowę. jak mi ktoś mówi ooo jakie masz ładne włosy to ja sobie myślę pff kiedyś to tak, ale teraz już nie. tak z 15 cm mogłabym spokojnie ciachnąć i za dużej różnicy w wizualnej objętości by mi to nie zrobiło chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Objętości czy długości? :P Jeśli chcesz to ciachnij - włosy masz bardzo długie, a końcówki i tak trzeba raz na jakiś czas ciachnąć, żeby włosy nieco odżyły.

      Usuń
  16. anyways jeśli o Twoją fryzurę chodzi, bo przecież miało być o Tobie ;P mimo, że widzę zdjęcie to trudno mi jest sobie Ciebie wyobrazić. w którym momencie one się dokładnie kończą i czy zakładasz je za ucho czy nie itd. Chciałabym Cię zobaczyć kurde hmn hmn. Podoba mi się pomysł zmian i parcia do przodu jakoś coś innego zrobić niż zazwyczaj. To jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie się kończą? Z tyłu w połowie szyi, z przodu są nieco dłuższe. Do ramion brakuje im jakichś 3cm. Czasem zakładam je za ucho, ale rzadko, bo nie podoba mi się tak. A zmian jestem od jakiegoś czasu bardzo złakniona. W sumie coraz bardziej.

      Usuń
  17. Możesz mi wierzyć, że wygląda rewelacyjnie, gdybym tak nie myślała, po prostu bym milczała:P Też obciełam włosy w sierpniu trochę mocniej niż początkowo planowałam, z jednej strony się cieszyłam z innej ubolewałam,że przecież były już takie długie.... Dziś jestem zadowolona ze swojej decyzji;) Bo są zdrowe! I gęste także na końcach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Takie decyzje bywają trudne, ale jak napisałaś, zdrowe włosy to jednak zdrowe włosy! Takie cięcie co jakiś czas dobrze im robi :)

      Usuń
  18. podoba mi się :) zmiany są potrzebne, zwłaszcza w okresach przesilenia, ja też muszę coś ze sobą zrobić, ale jeszcze nie doszłam co to ma być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie tegoroczne przesilenie solidnie dało mi się we znaki ;)

      Usuń
    2. moją zmianą będzie powrót witalności, czyli wracam na fitness :)
      od jutra :) zajęcia na 8:30 rano
      ach :D

      Usuń
    3. Ambitnie! Gratuluję! :)

      Usuń
  19. Do twarzy Ci w nowej fryzurze:) Ja nie eksperymentuję z długością, ponieważ w krótkich włosach przypominałabym faceta. W kryzysowych sytuacjach zmieniam garderobę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja garderobę zmieniam niezależnie od wszystkiego :D

      Usuń
  20. widziałam już na Fb, świetna fryzurka, sama kiedyś ostro ciachnęłam się, najbardziej brakowało mi włosków jak je chciałam związać, ale przyzwyczaisz się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co minął tydzień z okładem, więc wciąż jest trochę "świeżo", ale myślę, ze jeszcze trochę i się przyzwyczaję ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.