niedziela, 15 września 2013

Wpół do jesieni

Hej, Misiaki!

     Znowu zbliża się ten czas w roku, kiedy zaczynam odczuwać w kościach zbliżającą się jesień. I jak zawsze fakt ten niesamowicie mnie cieszy. Podejrzewam, że jestem w mniejszości, ponieważ zazwyczaj słyszy się podobne głosy w odniesieniu do lata. No cóż, nie jestem jakoś ekstremalnie pro-letnia, za to jesień zawsze fajnie mnie nastraja. No i kolory, ach, kolory! Takie moje :)

     Po raz kolejny zabierając się do pisania stwierdziłam, że w zasadzie nie jestem w nastroju do tworzenia czegoś skierowanego wybitnie na jeden temat. Jakoś lepiej mi się ostatnio tworzy mieszanki wybuchowe wszelakiej maści.

     Zacznę od włosów, bo w ostatnim czasie ździebko się zmieniły. W sumie przypadkiem. Kupiłam sobie farbę w kolorze jasno-kasztanowym. Nie wiedzieć czemu sądziłam, że na głowie wyjdzie mi coś na kształt jasno-średniego brązu, tymczasem moje włosy zrobiły się niemal czarne... O takie:




     Nie będę Wam wciskać kitu i przyznam, że najbardziej lubię się właśnie w takim wydaniu i pewnie gdyby nie fakt, że czernie są bardzo trudne w utrzymaniu na mojej głowie, farbowałabym się tak na okrągło. Ale są. Te z Was, które nie mają gęstej szopy grubych włosów zrozumieją co mam na myśli. Moje włosy są cienkie i proste jak druty, w dodatku szybko się przetłuszczają, przez co niestety wymagają ciągłego układania, stroszenia, dodawania objętości na wszelkie możliwe sposoby. A ciemne odcienie są bezlitosne i bardzo wymagające.
     Tak czy inaczej, moje bezpośrednie otoczenie nie zareagowało na zmianę jakoś szczególnie. Właściwie poza dwiema osobami wcale nie zareagowało ;) Udało mi się za to po raz kolejny zaskoczyć kogoś swoim wiekiem. Nie wiem, czy to ja się tak dobrze trzymam, czy też inni nie są w stanie właściwie ocenić mojego wieku, a może zwyczajnie chcą być uprzejmi? W każdym razie miło jest usłyszeć, że wygląda się na mniej niż się ma ;) Heh, wychodzi moja kobieca próżność.


     Nadchodząca jesień wyzwoliła we mnie głód koloru!
Zapragnęłam zanurzyć się w rudościach, burgundach, miedzi, złocie, fuksji i fiolecie. Marzy mi się grubaśny, długaśny rozpinany sweter w takich kolorach. Ruszyłam na ubraniowe łowy, ponieważ po bardzo długim czasie gdy w sklepach nie można było dostać czegokolwiek bordowego, nagle znów go wszędzie pełno (YEAH!). W ogóle jesienią pojawiają się takie "moje" rzeczy - z fakturą, ciekawymi detalami, skórzanymi elementami, jakimiś metalowymi ozdobami. Normalnie raj. Już teraz kupiłam sobie parę butów, spodnie, bluzkę, koszulę i "swetro-wdzianko". Tak, mam problem... Patrząc na to co i w jakich ilościach kupuję, powinnam zostać blogerką modową. Ale bez obaw, to raczej nie nastąpi.

     Na potwierdzenie zaprezentuję Wam mój ostatni kosmetyczny nabytek.
Przeglądając serwis Allegro, natrafiłam na miniaturki OPI i dwa zestawy momentalnie wpadły mi w oko. Każda z buteleczek ma pojemność 3,75 ml, czyli jest malutka, jednak dzięki temu mam pewność, że zużyję lakier do cna.

1. Little Bits of Chic, San Francisco Collection by OPI



     Bardzo trudno jest je sfotografować jednocześnie oddając ich właściwy kolor, zatem TUTAJ znajdziecie zdjęcie całej, liczącej 15 kolorów serii. Moja czwórka podoba mi się najbardziej ze wszystkich odcieni. Ewentualnie połakomiłabym się jeszcze na 'Lost on Lombard'.
     Zestaw zawiera: 'First Date at the Golden Gate' (kremowa, ceglana czerwień), 'Muir Muir on the Wall' (boski burgund ze złotym poblaskiem), 'In the Cable Car-Pool Lane' (kremowy bakłażan), 'Peace & Love & OPI' (zielono-fioletowa benzynka). Kolory jakby zaprojektowane specjalnie dla mnie!

2. Oz the Great and Powerful 



     Całą kolekcję możecie zobaczyć TUTAJ. Zawiera 7 kolorów, z czego trzy to bezpieczne, miłe dla oka nudziaki, jeden piasek oraz trzy brokaty. 
     Mój zestaw zawiera: 'I Theodora You' (półprzejrzysty blady róż), 'Don't Burst My Bubble' (jasny beż), 'Glints of Glinda' (kolejny, tym razem ciemniejszy beż), 'What Wizardry is This?' (złoto-brązowy piasek).


     Pozostając w temacie kolorów, jakiś czas temu przyszła do nie wygrana w konkursie u Hexxany, a była nią magnetyczna paletka Artdeco z trzema dowolnie przeze mnie wybranymi cieniami. Póki co tylko zasygnalizuję temat, ale z pewnością jeszcze go rozwinę, bo kasetka, jak i cienie bardzo mi się spodobały! A w prezencie od sklepu iGruszka dostałam jeszcze tusz do rzęs. Przemiły gest! :)



     Na zakończenie jeszcze jedno miłe zaskoczenie. Jak wiecie, nosze soczewki kontaktowe, a że w internecie są one tańsze niż w gabinecie, gdzie je wcześniej kupowałam, od jakiegoś czasu składam zamówienia online. Zdecydowałam się na zakup za pośrednictwem strony bezokularow.pl już po raz drugi. Kupiłam zestaw trzech par soczewek, które zazwyczaj noszę oraz dobrałam do nich płyn. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w paczuszce znalazłam parę miesięcznych soczewek silikonowo-hydrożelowych dodanych w gratisie! Były też dwa kupony zniżkowe: jeden do drogerii internetowej, drugi do sklepu z ubraniami i akcesoriami. Wspaniała niespodzianka!





     Początkowo chciałam poczekać z tym wpisem aż przyjdzie do mnie paczka z nową paletą Sleek Vintage Romance (tak, tak, ja TEŻ ją kupiłam), ale przecież zawsze mogę popełnić osobny wpis ;).

     A póki co, życzę Wam wszystkim miłego niedzielnego wieczoru! Do usłyszenia niebawem!
Katalina


53 komentarze:

  1. często farby brązowe wychodzą czarne ;/ ale jest nadzieja, że szybko sie wypłuczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta której używam trochę się wypłukuje, ale nasycenie trzyma do końca, więc nie zblednie aż tak bardzo ;)

      Usuń
  2. piękne lakiery! i mnie jesienią nachodzi ochota na takie kolory. a i dzięki za podzieleniem się linkiem do strony z soczewkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Dobrym trzeba się dzielić :)

      Usuń
  3. heh, również sobie zamówiłam vintage romance i niecierpliwie na nią czekam :) w ogóle troszkę poszalałam z kolorówkowymi zakupami, ale miałam taaaką ochotę na coś nowego ;)

    ładnie Ci w tym kolorze włosów :* Opiki niech się dobrze noszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, przy okazji widziałam w Superdrug color tattoo w odcieniu pomegranate. przypomnij mi, czy go masz? bo coś mi się kojarzy, że miałaś na niego ochotę :)

      Usuń
    2. Vintage Romance jest tak piękna, że nic dziwnego, że aż tylu dziewczynom się podoba :) A coś czuję, że kolory będą dla Ciebie idealne :)

      Pomegranate Punk kupiłam sobie ostatnio na allegro :) Miałam na niego ogromną ochotę!

      Ściskam, buziaki Kochana!

      Usuń
    3. na zdjęciach paletka wygląda obłędnie. chyba jedna z ich najlepszych ;)

      Usuń
  4. Zazdroszczę ci tych lakierów. Piękne jesienne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że są jeszcze na allegro. Rzuć okiem, może akurat i Tobie uda się je upolować :)

      Usuń
  5. A mnie zaciekawiły te soczewki, które dostałaś gratisowo. To jakaś nowość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście ich nie znałam do tej pory. Wydaje mi się, ze są względnie nowym produktem.

      Usuń
  6. Wyglądasz świetnie, zazdraszczam OPIków, no i nowego Sleeka :))
    Ale fajnie, cieszę się Twoimi przyjemnościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Skarbie :* Na OPIki (jakiekolwiek) miałam ochotę już od dawna, ale polowałam właśnie na jakieś ciekawe miniaturki, bo wychodzą bardziej ekonomicznie i można poznać kilka odcieni jednym rzutem :) Ściskam mocno!

      Usuń
    2. Dokładnie tak można zrobić :) Ja właśnie zapoznaję się z german collection w formie miniaturek :)) ściskam mocno też tak tak.

      Usuń
    3. German collection też fajnie wygląda. Mają kilka ciekawych kolorów, które warto capnąć :D

      Usuń
  7. Bo Tobie czerń pasuje :)))

    Ja od nastu lat chodzę w czerni :P i gdyby nie była tak ciężka do zejścia, to bym chciała już jakiejś zmiany, bardziej zbliżony do mojego naturalnego koloru włosów :)) ale nie chce mi się przechodzić przez to całe rozjaśnianie :P
    Soczewki noszę, ostatnio zrobiłam sobie od nich dłuższą przerwę. Kupowałam teraz parę u optyka i jak pani powiedziała że 20zł za sztukę, to oniemiałam ... a w sklepach internetowych góra 10zł za sztukę wychodzi. Noooo! :P Przeginają :P

    Opików zazdroszczę. Kupowałaś u jakiegoś sprawdzonego sprzedawcy? ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      A jaki jest Twój naturalny kolor włosów? Może spróbujesz stopniowego przejścia? Nie jest tak radykalne i trzeba wykazać się cierpliwością, ale nie niszczy włosów tak jak rozjaśnianie :)
      Ceny soczewek są bardzo różne. U mojego optyka za trzy pary musiałam płacić 130zł. W sieci mam w tej samej cenie soczewki i płyn.
      Lakiery kupiłam u użytkowniczki Karolcia79. Nie znałam jej wcześniej, ale jak dla mnie jest wiarygodna :)

      Usuń
  8. Ja póki co jeszcze noszę okulary ale chyba zmienię je na soczewki :) kiedyś kupiłam opakowanie jednorazowych, miałam je może na oczach ze 3-4 razy i przestałam zakładać bo to był koszmar, pół godziny zanim założyłam i byłam cała zapłakana, po noszeniu kilka godzin bolała mnie głowa i oczy, tyle, że ściąganie szło mi lekko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kupiłaś je bez konsultacji z lekarzem? Na początek lepiej jest dać sobie przebadać oczy i podpytać specjalistę jaki rodzaj soczewek byłby dla Ciebie odpowiedni, bo ich jest całe mnóstwo i noszą się bardzo różnie. Sama przerobiłam na sobie kilka różnych typów i niektóre były super, inne już nie tak bardzo. Z kolei koleżanka ma taką budowę oka, że soczewki same jej się zwijają i spadają, więc z nich zrezygnowała.

      Usuń
  9. sama mysle teraz o czerni;) ale zostalo mi czerwonej farby jeszcze wiec n wiem czy nie zaszaleje i nie pomieszam jakos;)
    Opikiiii! zazdraszczam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerń to radykalna zmiana. Jesteś pewna, że tego chcesz? ;) W czerwieniach wyglądasz świetnie :)

      Usuń
  10. pierwszy zestaw OPI bardzo jesienny i kompletnie nie dla mnie
    za to ten drugi bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi ta jesienność bardzo pasuje i właśnie dlatego się na ten zestaw zdecydowałam :)

      Usuń
  11. Pierwszy zestaw lakierów genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał ;)

      Usuń
  12. Jakoś ciemne włosy niesamowicie mi pasują do Ciebie :) Jednak wielka szkoda, że większość brązów wpada w czerń. Sama jeszcze nie zdecydowałam co zrobię z kolorem. Obecnie jestem zadowolona z osiągniętego efektu, ale kto wie? :)

    Fajne OPIki, ale niestety miniatury z tej firmy to dla mnie nieporozumienie. Nie lubię. Wolę pełnowymiarowe buteleczki, normalne pędzelki :)

    Podoba mi się zestaw cieni, który sobie wybrałaś! Sama przechodzę przez powrót do ArtDeco a cienie i róże odkrywam na nowo. Z rewelacyjnym skutkiem :)

    Ostatnio zaspokoiłam swoje kolorówkowe chciejstwa, ale myślę, że jeszcze coś wpadnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki kolor ciesz niech trwa :)
      Co do pędzelków w małych OPIkach, to nie przeszkadzają mi. Owszem, byłam nimi zaskoczona na początku, ale w gruncie rzeczy pozwalają na dużą precyzję, co lubię.
      Z tymi cieniami, jak pamiętasz, było trochę zabawy ;) Ale ostateczna trójka jest bardzo po mojej myśli. Lubię takie kolory i to bardzo :)
      A co do innych chciejstw, hmmm... w sumie na upartego zawsze znajdzie się coś, czego chciałoby się wypróbować. W swoim czasie bardzo chciałam rozświetlacz z Benefitu - Moon Beam, ale dowiedziałam się, że już go nie produkują :(

      Usuń
  13. Doskonale rozumiem Twoje obawy odnośni czerni na włosach -również mam cienkie, przetłuszczające się i niezbyt gęste, a właśnie czarną farbę lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomina mi się 'syndrom kraba' z serialu HIMYM gdy Robyn dowiedziała się, że nie może jeść krabów bo jest na nie uczulona i co zrobiła? Poleciała jeść kraba ;)

      Usuń
  14. Ooooo... ja tam dalej uwazam, ze w ciemnych Ci lepiej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Też się sobie taka bardziej podobam. Wolałabym tylko mieć przy okazji więcej włosów na głowie ;)

      Usuń
  15. Lubię jesień;) Nie przepadam za skrajnymi temperaturami. Podobnie jak Ty lubię bordo i cieszę się, gdy sklepy wypełniają się ubraniami w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ją lubie takie mixy. dobrze ci w ciemniejszych włosach i ja również myslalam ze jestes mlodsza, np dziś oglądałam wojewodzkiego z sylwia grzeszczak i zdzieilam sie że ona ma tylko 24 lata bo mi co najmniej na 30 wygląda. A lakiery opi niech ci ladnie sluza.

    OdpowiedzUsuń
  17. małe lakiery to najlepszy wynalazek ever :)
    bardzo lubię OPI

    jesteś prześliczna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Takie maluchy to jak najbardziej optymalne rozwiązanie :)
      I dziękuję bardzo! :***

      Usuń
  18. Te opiki są zachwycające Katalinko, wszystkie mi, wyjątkowo!, podobają się ;)
    Też bardzo lubię kolory jesieni takie jak brązy, burgundy, pomarańcz, miedź, fuksja, złoto, fiolet i bordo - niesamowicie szlachetne odcienie :)
    Miłe prezenty otrzymałaś od Hexx i ze sklepu internetowego - miłego stosowania - testowania ;)
    Czekam na Twoją prezentację paletki Roamce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj dostałam paletkę :) Będą testy z całą pewnością! :)

      Usuń
  19. Świetne zestawy lakierów :)
    Również noszę soczewki Air Optix. Przy kolejnych zakupach koniecznie zajrzę na tą stronkę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. To na osobny wpis też zasługują ciuchowe łowy! Im też się należy ;D
    Ja lubuję się w jesieni, chociaż w kolorach już mniej. Na Vintage tez miałam zakusy, ale po przyjrzeniu się swatchom uznałam, że za dużo tam buraka, za mało fioletu. Mimo wszystko chętnie obejrzę ją jeszcze raz u Ciebie, bo wiadomo co aparat to inny kolor wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i pokażę ciuchy. Póki co światło jest kiepskie bo rano nie mam czasu fotografować, a jak wracam z pracy to już prawie ciemno :(
      A Vintage jest piękna! :) Burak burakiem, ale ja lubię takie kolory.

      Usuń
  21. W ciemniejszych włosach jestem NAJ :)
    Pierwszy zestaw OPIKÓW rewelacyjny, też bym go zgarnęła, muszę się przejść do TKMaxxa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo łądnie Ci w takich ciemnych włosach!

    Wyszło niemal czarno, bo miałas pod spodem czerwien i dałaś kasztan, więc się nałozyło i wyszło ciemniej. Będzie spłukiwać się do fajnych brązów. Myślę, że mogłabyś popróbować odcieni czekoladowych, gdy ten kolor dojdzie do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o czekoladzie myślałam, tylko że uparłam się, żeby trzymać się farb jednej firmy i jednej serii, a tam nie było czegoś takiego. Następnym razem rozejrzę się bardziej globalnie :)

      Usuń
  23. a ja jesieni, chyba jak większość, nie lubię.. ani czuć ani na nią patrzeć.. za rudościami nie przepadam, a typowo jesienne kolory lakierów zwykle mnie jakoś tak zasmucają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy kompletnie odmienne podejście do tematu ;)

      Usuń
  24. witam Katalina!!!wybacz za pytanie.czy masz przezedzone wlosy?tak widze z tego zdzjecia.mam taki problem z włosami i szukam pomocy od tych kto ma taki sam problem.jesli tak to powiedz czy masz na to jakiś sposób?czy się udało zagescic i jak?
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alono, jeśli borykasz się z problemem przerzedzających się włosów, polecam Ci udać się do lekarza dermatologa lub trychologa kosmetycznego. Badanie skóry głowy i wywiad są podstawą do ustalenia przyczyny problemu. Dopiero wtedy będziesz w stanie skutecznie mu zaradzić.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.