czwartek, 24 października 2013

Let the testing begin!

Hej Misiaki!

     Wiecie jak to jest, kiedy chcecie coś zrobić, ale jakimś dziwnym zrządzeniem losu za każdym razem COŚ staje Wam na przeszkodzie? Tak mam z dzisiejszym wpisem. Staram się go dodać mniej-więcej od niedzieli i jak dotąd się nie udawało.

     W czym rzecz? Otóż chciałam tylko Was poinformować, że tak się wspaniale złożyło, że mam okazję przetestować na sobie działanie nowego serum stymulującego wzrost rzęs i brwi - Magiclash.






     Serum przywędrowało do mnie ze strony oficjalnego dystrybutora KLIK   (Farmona jest dystrybutorem, nie zaś producentem serum).


      Na ulotce dołączonej do produktu możemy przeczytać, że systematyczna aplikacja serum zapewni nam skuteczną odbudowę i poprawę rzęs, a pierwsze efekty mają być możliwe do zobaczenia już po tygodniu. 
     "Preparat bazuje wyłącznie na naturalnych, biologicznych składnikach i biotechnologicznym kwasie hialuronowym. Można stosować także po chemioterapii. Odżywka sprawia, ze rzęsy stają się dłuższe, mocniejsze i piękniejsze w krótkim czasie (...)."

     Testy rozpoczęłam w zeszły piątek i zamierzam bacznie obserwować postępy przez kolejny miesiąc, a o efektach oczywiście poinformuję Was w odpowiednim momencie na łamach bloga :)

     Oto jak na ten moment prezentują się moje rzęsiska...


 
 


     Jak widać, są marne... Jestem bardzo ciekawa jak wypadną testy. Mam cichą nadzieję, że serum trochę podrasuje moje rzęsy. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia niebawem :)

Katalina :*

21 komentarzy:

  1. miejmy nadzieję, że będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki:) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z efektów kuracji. Jeśli serum okaże się skuteczne, rozważę złożenie stosownego zamówienia. Moje rzęsy ostatnio przeżywają gorszy okres. Zawsze wyglądały mizernie, ale nigdy nie miałam takich prześwitów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj, niedobrze :( Moje rzęsy nigdy nie były najwspanialsze, stąd też każda taka ciekawostka mająca pomóc im w przyroście i gęstości jest bardzo mile widziana.

      Usuń
  3. trzymam kciuki za kurację! niech Twe rzęsy urosną aż do brwi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Revitalash (o dziwo bardzo podobna nazwa) działa fantastycznie!!! Ciekawa jestem tego :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revitalash nie miałam, ale mam nadzieję, że ten się u mnie sprawdzi.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa czy coś mi to serum da :)

      Usuń
  6. Trzymam kciukasy Katalinko, udanego testowania i megaaaa efektów życzę, chętnie popatrzam na Twoje długaśne rzęski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko udało mi się je wyhodować ;)

      Usuń
    2. Miejmy taką nadzieję ;) Czekam cierpliwie ;)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem jak się sprawdzi, sama chętnie bym wypróbowała jakieś gotowe serum, bo olej rycynowy jakoś nie przyniósł u mnie zbyt spektakularnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co używałam tylko jednego serum - poza tym - i tamto efektów nie przyniosło. Olejek rycynowy podobno działa naprawdę dobrze, choć tego nie umiem potwierdzić, bo nigdy nie stosowałam tej metody.

      Usuń
  8. Może potrzeba więcej czasu? Życzę fajnych rezultatów! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej czasu? Myślę, że miesiąc to już dość dobry okres na to by zaobserwować jakieś efekty. Póki co używam serum od tygodnia, więc nawet nie mierzę czegokolwiek. Za porównanie będę się brała za kilka tygodni. Również pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.