niedziela, 6 października 2013

Stemplujemy!

Hej Misiaki!

     Ostatnio na nowo dałam się ponieść paznokciowej fascynacji. Przez długi czas nie zawracałam sobie tym głowy, aż tu nagle naszła mnie ochota na eksperymenty.
     Niedawno pisałam Wam o brokacie. Tym razem będzie o stempelkach. Jak sądzę, większość z Was choć raz słyszała o systemie Konad - od niego wszystko się zaczęło. W tej chwili w sieci można znaleźć całą masę produktów na nim wzorowanych. Sama przetestowałam zarówno oryginał, jak i dwie alternatywy i dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o jednej z nich.

     Zestaw, który Wam dziś pokażę wybrałam sobie z asortymentu sklepu KKcenterHK. W jego skład wchodzi kanciasta blaszka z dziewięcioma wzorami do stempli SPPMM70 oraz stempel wraz z plastikowym zgarniaczem nadmiaru lakieru JR1140.




Dostępność: 

Cena: 
blaszka - USD$5.05
zestaw do stemplowania -  USD$4.50





Opakowanie:
Blaszka i zastaw do stemplowania przyszły zapakowane w dwie odrębne saszetki strunowe, co w przypadku zestawu ze stemplem jest dość naciąganym wyjściem, ale ujdzie w tłoku.

Działanie:
Jak wspomniałam, miałam już okazję korzystać z kilku rodzajów tego systemu. Zaczęłam od Essence, który po krótkim czasie użytkowania zraził mnie do siebie, więc się go pozbyłam. Po długiej przerwie nabyłam oryginalny system Konad, który oddemonizował mi stemplowe wzory, jednak wciąż zdarzały się momenty kiedy miałam pewne kłopoty z przeniesieniem wzoru z płytki na paznokieć (zapewne kwestia użytych "specjalnych" lakierów). W przypadku zestawu z KKcenterHk poszło gładziutko.




      Jak widzicie, na palcu serdecznym lewej ręki kwiatek wygląda jak "poruszony". To efekt próby połączenia dwóch połówkowych stempli w jeden wzór. Na drugiej dłoni zrezygnowałam już z tego pomysłu. Moje ogólne refleksje są bardzo pozytywne. Fakt faktem, że z początku podchodziłam sceptycznie do konadowej alternatywy mając w pamięci porażkę w wykonaniu Essence, jednak jak się okazało, moje obawy były niepotrzebne. 





     Przede wszystkim bardzo spodobało mi się, że zbieracz lakieru zrobiony jest z plastiku i nie ma wyrzezanych wszystkich tych żłobień, które znajdziemy na konadowskiej żyletce. Nie lubię ich, bo lubi się w nie wdzierać lakier i potem trudno je doczyścić. Tu nie ma tego problemu, podobnie jak odpada irytujące zgrzytanie metalem żyletki o metal talerzyka do stempli. Sam stempel jest ok - nie za twardy, nie za miękki, nie wykazuje tendencji do zbytniego wciskania się w obudowę. Jak dla mnie - wygodny w użyciu.





     Płytka również okazała się celnym strzałem. Od konadowskich różni się jedynie kształtem. Wzorki wyżłobione są bardzo precyzyjnie, fajnie łapią lakier. Tym razem do wykonania zdobienia użyłam zwykłych lakierów, nie zaś tych "profesjonalnych", szybkoschnących i o dziwo efekt był lepszy niż normalnie. To znak na przyszłość :D Wracając do płytki, zawiera ona zestaw wzorków dobrany w taki sposób, że można używać ich pojedynczo, jak również budować na ich podstawie coś na kształt "rodziny wzorków", gdzie każdy z paznokci będzie miał inne zdobienie, a mimo wszystko całość będzie wyglądała jak element spójnej całości. 




     Dla przykładu pokazuję Wam obie opcje. OK, bez przydługich dywagacji dodam celem podsumowania, że cały prezentowany dziś zestaw pozytywnie mnie zaskoczył i przywrócił chęci do eksperymentowania ze zdobieniami. Jak dla mnie świetna sprawa, zatem serdecznie polecam, zwłaszcza tym z Was, którzy chcą zmajstrować coś fajnego na paznokciach, a nie mają przesadnie rozbudowanych zdolności manualnych ;)

Ściskam i pozdrawiam,
Kat :*

32 komentarze:

  1. No ja właśnie mam zerowe zdolności manualne i nad stempelkami myślę już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się nimi pobawić. Owszem, czasami trzeba kilku prób, by wyszły jak trzeba, ale ostatecznie efekt wynagradza nerwy ;)

      Usuń
  2. Kurde, nie sądziłam, że te stempelki będą takie fajne!! Sama siebie nie widzę w roli użytkownika, ale mogę podziwiać efekty Twoich poczynań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie? Słomka też ma Konada i u niej rezultat jest nawet lepszy :) Moim zdaniem warto spróbować.

      Usuń
  3. miałam to i jakoś mi nie wychodziły wzorki tak jakbym chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałaś produkt jakiejś lipnej firmy. Ja miałam trzy różne i każdy zachowywał się inaczej.

      Usuń
  4. Muszę kiedyś wypróbować te stempelki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się nie chce bawić w stempelki, ale przyznaję, że taki mani potrafi wyglądać super, co właśnie udowodniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) A zabawa faktycznie potrafi być nużąca - zwłaszcza gdy robi się wzorek pokrywający cały paznokieć.

      Usuń
  6. cudnie, ja też mam stemple, ale jakoś mało się nimi bawiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje też na długi czas odstawiłam, ale teraz znów nabrałam ochoty do maziajek :)

      Usuń
  7. mialam w rekach stempelkowo-blaszkowy zestaw ale sie nie zdecydowalam :)
    za to lubie u kogos na paznokciach takie urocze wzorki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kusiło Cię ani trochę? Ja się tyle tego naoglądałam na cudzych pazurkach, że miałam coraz większą ochotę sama spróbować :)

      Usuń
  8. muszę odszukać swoją płytkę :) kupiłam ją 5 lat temu, kwiatki mam identyczne tylko bez serduszka, a stempelek i zgarniacz miałam w jednym, problem był tylko taki, że guma z czasem zaczęła wypadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stemple to bywają różne. W tej chwili mam dwa i na szczęście oba póki co sprawują się dobrze :)

      Usuń
  9. fajne zdobienia :D możesz mi takie zrobić, bo samej mi się nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt prześliczny, ja jakoś zawsze unikałam takich wynalazków, a i zdolności manualnych nie mam ;) A tu proszę, raz - dwa i piękne pazurki gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy odrobina zabawy i potem można cieszyc się efektem :)

      Usuń
    2. Dzięki Tobie czuje się zachęcona do tej " zabawy " ;)

      Usuń
  11. te paletki to świetna rzecz :) ja kompletnie nie umiem robić wzorków przydała by mi się :))))

    Twoje paznokcie wyglądają bardzo efektownie.. poza tym piękny kształt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Płytki tego typu polecam :) Wzorów jest cała masa, więc jest w czym wybierać :)

      Usuń
  12. slicznie wyszło! choć mi się tak bawić nie chce.. leniuch jestem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toć i mi się nie chce za każdym razem (mimo że kiedyś nie wyobrażałam sobie by czegoś na paznokciach nie zmalować) ale raz na jakiś czas można :)

      Usuń
  13. Takie stempelki to by mi znacznie życie ułatwiły... Czasu na wymyślne zdobienie za bardzo nie mam, a tu proszę - jak można wyczarować piękne wzorki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.