niedziela, 26 stycznia 2014

Pierwsze wrażenia: Płatki kolagenowe pod oczy z czerwonym winem

Hej Misiaki!

     Od jakiegoś czasu byłam w posiadaniu płatków kolagenowych pod oczy marki BeautyFace, jednak ich testy wciąż odkładałam na później. A to było mało czasu, a to znów używałam zbyt wielu nowości naraz i nie chciałam rozmieniać się na drobne. Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię testować jednym rzutem zbyt wielu produktów, bo nie jestem wtedy w stanie skupić się na żadnym z nich w wystarczający sposób. 

     W każdym razie w ten weekend nadarzyła się idealna okazja na testy - wzmożony wysiłek organizmu spowodowany najpierw problemami zdrowotnymi, później nadgodzinami w pracy spowodował, że zdecydowałam się sprawdzić, czy regenerująco nawilżające płatki kolagenowe pod oczy z czerwonym winem przyniosą ulgę mojej wymęczonej skórze.

     Oczywiście nie będzie to recenzja z klasycznym tego słowa rozumieniu. Przekażę Wam raczej moje pierwsze wrażenia, bo i trudno o coś bardziej konkretnego po jednym zabiegu.




Na początek kilka słów na temat samego produktu:

     Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie naturalnego kolagenu morskiego, z dodatkiem czerwonego wina oraz ekstraktu z pestek winogron o silnym działaniu nawadniającym, regenerującym oraz eliminującym zmęczenie. 

     Producent obiecuje, że substancje aktywne zawarte w masce wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. W opakowaniu znajdują się dwa hydrożelowe płatki, zatopione w aktywnym serum, zawierającym kolagen najbardziej zbliżony do struktury białka ludzkiej skóry. Płatki mają spełniać rolę filtra, który w połączeniu z ciepłem ciała będzie stopniowo uwalniać aktywne składniki i pomagać wnikać im w głębokie warstwy skóry. 

     Dzięki dużej zawartości flawonoidów - naturalnych związków czynnych, należących do najaktywniejszych przeciwutleniaczy, maska ma działać antyoksydacyjnie, likwidować wolne rodniki i chronić skórę przed starzeniem. Zawiera sole mineralne, Witaminę B i C oraz beta-karoten, dzięki czemu ma regenerować skórę oraz przeciwdziałać jej wiotczeniu. Naturalny kolagen morski ma wypełniać ubytki białka oraz stymulować odbudowę kolagenu i elastyny. Wino ma wpływać na poprawę krążenia i metabolizm komórek, wzmacniać błony komórek, działać przeciwzapalnie, ponadto intensywnie uelastyczniać i napinać skórę.

     Producent zapewnia, że pierwsze efekty, w postaci nawodnionej i zregenerowanej skóry, zobaczymy już po pierwszym użyciu. Oczywiście dla trwałych efektów poleca używać płatki regularnie 1-2 razy w tygodniu.

Grupą docelową tego produktu są: posiadacze skóry odwodnionej, szorstkiej, szarej i matowej; pozbawionej elastyczności, napięcia, blasku i kolorytu, z efektami ściągania, potrzebującej natychmiastowej regeneracji i silnego i dogłębnego nawilżenia. Także palacze.

Kluczowe obietnice:
❁ silna i dogłębna regeneacja zmęczonej skóry
❁ nawilżenie, odżywienie, rozświetlenie skóry
❁ poprawia metabolizmu i stymulacja komórek do odbudowy
❁ przywrócenie miękkości, delikatności, jędrności i elastyczności skórze
❁ przeciwdziałanie wiotczeniu, widoczne odmłodzenie
❁ zatrzymanie procesu starzenia – spłycenie zmarszczek i zapobieganie powstawaniu nowych




Dostępność: 
Strona internetowa KLIK

Cena:
12zł

Pojemność:
Opakowanie jednorazowego użytku - zawiera dwa płatki.

Trwałość:
Data na opakowaniu.

Opakowanie:
Saszetka z możliwością wygodnego oderwania górnej części opakowania bez konieczności szarpania się z nim, lub korzystania dodatkowo z nożyczek - doceniam!
Przez "okienko" widać znajdujące się wewnątrz płatki. Są one umieszczone na wyprofilowanej tacce, nasączone odżywczym serum.




Konsystencja:
Płatki wykonane są z hydrożelowej substancji. Są galaretkowate, dość cienkie i giętkie. W miarę jak wysychają stają się coraz cieńsze i delikatniejsze.

Zapach:
Lekki, bardzo kojarzący się z innymi produktami tego typu.

Aplikacja i działanie:
Płatki nakładamy pod oczy, tak jak pokazuje to grafika na opakowaniu. Nie ma z tym żadnych problemów, ponieważ płatek momentalnie przylega do skóry. Jest na tyle cienki by trzymać się skóry bez większych problemów, zatem nie trzeba martwić się np. tym, że płatek odpadnie nam gdy się schylimy. 




Jak działa? Ciężko jest mi odnieść się do większości obietnic z zakresu odmładzania, czy pobudzania metabolizmu komórek - nie oczekujmy cudów po jednokrotnym użyciu. Po nałożeniu płatki lekko chłodzą - jak każda hydrożelowa maska, której używałam. Czuć też, że "coś robią" - ciężko zdefiniować to uczucie, ale to coś na podobieństwo bardzo delikatnych, bynajmniej nie nieprzyjemnych "igiełek". 

Producent nie podał jak długo należy trzymać płatki na twarzy, więc chodziłam w nich dopóki nie zaczęły wysychać ;) Po ich zdjęciu skóra pod oczami była zrelaksowana, nawilżona, bardziej miękka i przyjemnie odświeżona. Jak wspomniałam, trudno jest mi odnieść się do dalekosiężnych obietnic producenta, jednak po jednorazowym użyciu z doskoku mogę powiedzieć, że jest to całkiem przyjemny i niekłopotliwy zabieg, którym spokojnie można wzbogacić swoją regularną pielęgnację.



Składniki aktywne: 
Naturalny kolagen morski, skondensowany wyciąg z czerwonego wina, ekstrakt z lukrecji, witamina C, alantoina, olejek różany, gliceryna.

Czy kupię ponownie:
Nie wiem, bo 12zł to sporo jak na jednorazowy zabieg. Produkt jest całkiem przyjemny i wywiązuje się z tej części obietnic, które byłam w stanie zweryfikować "z marszu". Miałam już wcześniej styczność z maskami BeautyFace (KLIK) i jak dotąd nie czuje się rozczarowana, jednak produktów tego typu nie używam zbyt często i traktuję je raczej jako ciekawostki, którymi od czasu do czasu urozmaicam swoją pielęgnację.


Znacie markę BeautyFace? Używałyście kiedyś masek lub płatków hydrożelowych, czy może wolicie zabiegi innego rodzaju?

Pozdrawiam serdecznie,
Kat :*


17 komentarzy:

  1. Obawiam się niestety, że czerwone wino działa jedynie wtedy, gdy stosuje się je wewnętrznie... Może umówimy się na małą kurację? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czerwone wino zdecydowanie najlepiej działa stosowane wewnętrznie! :D
      Bardzo chętnie się z Tobą spotkam na kuracji :)

      Usuń
    2. om nom nom dziewczyny; co prawda, to prawda :D jak ja tęsknię za winkiem,ale białym i różowym. nie lubię tego, co czerwone wino robi z zębami :P

      widać, że skóra pod oczami była po zabiegu gładka i rozświetlona. fajnie! taki kosmetyk może sprawdzić się przed jakąś większą imprezką. albo po... ;)

      Usuń
    3. No właśnie chyba lepiej po imprezie ;) Nie wierzę, co prawda, w przeciwzmarszczkowe właściwości tych płatków, ale nawilżają fajnie :)

      Usuń
  2. Kiedyś próbowałam którychś płatków, ale teraz... za stara chyba jestem - mówiąc wprost i to za mały kaliber dla moich zmarszczek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze to juz dawno przestałam wierzyć w przeciwzmarszczkowe działanie jakiegokolwiek kosmetyku czy maski. Ale nawilżanie, odprężenie - jasne, chętnie i zawsze :)

      Usuń
  3. Ja nie wierzę w kolagen w postaci żelów/ płatków itd, głównie dlatego, że nie ma szans by on w jakiś sposób przenikał w głębsze warstwy naskórka poprzez smarowanie czy nakładanie w maskach hydrożelowych. Fakt przyniosą ulgę takie płatki, bo lekko chłodzą skórę, mają też inne witaminy i składniki aktywne. Dobry gadżet w dniu imprezy lub po, szczególnie po wyciągnięciu z lodówki:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wnikaniu i "prasowaniu" zmarszczek nie mówię, bo jeszcze nie znalazłam takiego cuda co by to sprawiło. Po prostu uważam, że takie płatki fajnie odświeżają okolicę oczu i koją zmęczenie.

      Usuń
  4. Chętnie je wypróbuję Katalinko, nie używam regularnie ( raz w tygodniu ) takich produktów, ale przed wielkim wyjściem warto je zastosować, by ładną być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niemal wcale ich nie używam - ot czasem się trafi okazja :)

      Usuń
    2. No tak Kat, jesteśmy jeszcze zbyt piękni i młodzi :)

      Usuń
    3. Sama lepiej bym tego nie ujęła ;)

      Usuń
  5. Ciekawe... chociaż trochę ciężko mi uwierzyć w to, że miałyby znacząco wpływać na stan skóry w porównaniu do np. tradycyjnych kremów. Co do samego kolagenu też mam wątpliwości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpliwości są dobre - nie ma co ślepo wierzyć zapewnieniom ;)

      Usuń
  6. pod oczy nie używałam, ale miałam do twarzy. byłam bardzo zadowolona z tej z zieloną herbatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O :) Kosmetyki i produkty z zieloną herbatą bardzo lubię :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.