czwartek, 20 lutego 2014

Recenzja: Lasting Perfection Ultimate Wear Concealer

Hej Misiaki!


     Większość z nas ma swoje ulubione produkty do makijażu. Produkty, których jesteśmy pewne, bo wiemy, że nie zawiodą pokładanych w nich nadziei. I taka mnie nachodzi refleksja na wstępie tego wpisu, że cieszę się niezmiernie, że mamy coś takiego jak Allegro ;)

     Bez zbędnych wstępów i filozoficznych wynurzeń: korektor jest dla mnie ważny i bardzo ułatwia mi życie. Zazwyczaj mam dwa osobne korektory - jeden do tuszowania wszelkiego zła, któremu zdarzy się wypełznąć na powierzchnię mojej skóry, zaś drugi do odświeżania okolicy oczu. Zwłaszcza ten drugi jest dla mnie ważny, jako że z zasady bardzo mało śpię, bardzo długo siedzę przed komputerem i mam częste problemy z sinawymi podkówkami zdradzającymi permanentne zmęczenie.




     Sięgając po korektor pod oczy oczekuję, że ów będzie lekki, ale wystarczająco kryjący, tak by nie osadzając się w zmarszczkach mimicznych, czy załamaniach skóry, ukrywał to co powinno zostać ukryte.

     Kilka miesięcy temu, dzięki kochanej Kindze weszłam w posiadanie produktu, który uczynił poranne tuszowanie podkrążonych oczu dziecinną igraszką. Mowa o Lasting Perfection Ultimate Wear Concealer od Collection 2000.

Dostępność: 
Wydaje mi się - poprawcie mnie jeśli się mylę - że Collection 2000 to marka dostępna głównie w Wielkiej Brytanii?... Stąd właśnie moja wyrażona we wstępie radość z istnienia serwisu Allegro, ponieważ z tego co mi wiadomo, w Polsce ciężko jest upolować produkty tej firmy.

Cena:
Średnio 30zł - cena różni się w zależności od koloru.
 
Trwałość:
12 miesięcy od otwarcia. Producent obiecuje 16h krycie.




Opakowanie:
Bardzo prosta, wręcz ascetyczna tuba. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Napisy ścierają się z niej piorunem wręcz od samego leżenia w szufladce. Aplikator - kopytko. 

Konsystencja:
Lekka, kremowa.

Zapach:
Dość delikatny, neutralny.




Aplikacja i działanie:
     Zazwyczaj nakładam aplikatorem 3-4 kropeczki  pod oczami, po czym wklepuję je palcem aż do wchłonięcia. Produkt dostępny jest w czterech odcieniach, przy czym ja posiadam #2 Light. Kolor ten jest neutralny, z lekkim przechyłem w stronę chłodnych pigmentów, co akurat w przypadku korektora pod oczy jest jak dla mnie plusem, bo będzie działał odświeżająco. 

     Korektor jest lekki, ale dość kryjący, w dodatku efekt można stopniować. Jest też trwały. Nie wytrzymuje oczywiście obiecanych 16h, ale spokojnie daje radę przez większą część dnia. Nie zauważyłam by zbierał się w załamaniach skóry, choć to w dużym stopniu kwestia indywidualna. Mówiąc żargonem mojej branży - "u mnie działa" ;) 

     Zazwyczaj nakładam go możliwie mało, bo dzięki temu otrzymuję bardziej naturalny efekt. Nie zależy mi na kompletnym wymazaniu faktury i koloru skóry, a jedynie na zniwelowaniu podkówek i korektor ten sprawdza się tutaj bez zarzutu.

Czy kupię ponownie:
Zdecydowanie tak, ponieważ jest to jeden z lepszych, o ile nie najlepszy produkt tego typu, z jakim miałam do czynienia. Spełnia moje oczekiwania, wywiązuje się z obietnic jakie składa. Czego chcieć więcej? 


Pozdrawiam ciepło,
Kat :*



39 komentarzy:

  1. Na razie zapas korektorów mam ale ten mam na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, wypróbuj bo zdecydowanie warto :)

      Usuń
  2. Na razie korektorów mam dużo ale od dawna mnie kusi i teraz mnie przekonałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go wypróbować! Sama na niego chorowałam bardzo długo i strasznie się ucieszyłam gdy nadarzyła się okazja by sprawdzić go w akcji :)

      Usuń
  3. Mam i bardzo je lubię,głównie za jego uniwersalność,bo można nim zatuszować mocne sińce pod oczyma jak i krostki,ale lubi też przesuszyć skore wokół oczu.Swoją drogą sama zbieram się już chyba z 3 miesiące do ich recenzji i zabrać się nie mogę;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jest bardzo uniwersalny :) Przesuszenia okolicy oczu nie zauważyłam, ale w sumie każda skóra ma prawo reagowac inaczej na dany produkt.

      Usuń
  4. Jeden z lepszych korektorów, ciekawa jestem czy nowa odsłona jest równie dobra i niczego nie przekombinowali....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas pokaże. Miejmy nadzieję, że nie przedobrzyli ;)

      Usuń
  5. Rzeczywiście w UK, ale Collection (tak, obcięli sobie dwa tysie i teraz jest tylko Collection) coraz częściej i gęściej pojawia się w naszych sklepach internetowych.

    Który masz kolor Kat (przepraszam, ale chyba nie mogę tego znaleźć)?
    Ja najczęściej używam go na wypryski. Chciałabym pod oczami, ale jedynka jest mi trochę za jasna (pasuje wtedy, gdy używam jaśniejszego podkładu i jestem mega blada, ewentualnie jak ją wymieszam z innym korektorem), a dwójka z kolei za ciemna :( Mogliby popracować nad gamą kolorystyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobra, już znalazłam kolor. Masakra, chyba muszę iść spać XD

      Usuń
    2. Mam dwójkę i jest dla mnie idealnym odcieniem pod oczy. Na resztę twarzy jest za jasna. Właśnie szukałam po sklepach i nie mogłam znaleźć, ale może z czasem pojawi się w większej ilości miejsc :)

      Usuń
  6. marka nazywa się teraz po prosu Collection. z jakiegoś powodu zrezygnowali z 2000...

    mogę być Twoim dilerem ;)

    ja również uwielbiam ten produkt, bo jak żaden inny chowa wypryski...pod oczy jest dla mnie trochę zbyt kryjący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, słyszałam :)
      Możesz? Fantastycznie, przypomnę o sobie jak będę kiedyś na korektorowym głodzie :D
      A co do samego korektora, to niezależnie od tego gdzie go nie stosować - daje radę :)

      Usuń
  7. W Irlandii też są dostępne te korektory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz go widzę ale faktycznie efekt widać:) Ja posiadam korektor Pupa i też jestem zadowolona w razie czego mogę polecić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę pierwszy raz? W internetach bije rekordy popularności :)

      Usuń
  9. U nas 30 zł, a w UK sprzedawali tę wersję za 2 funty :) Mimo wszystko uważam, że są warte tej ceny. Zdecydowanie jeden z lepszych, chociaż osobiście zachwycam się obecnie Loreal Lumi Magique :) Ma lżejszą konsystencję i przyjemniejszy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bezsprzecznie jest wart swej ceny! A Lumi Magique też mam, choć niestety odbieram go już tak pozytywnie. Owszem, można nim fajnie popracować, ale wymaga to w moim przypadku większego nakładu czasu i innej techniki. Korektor z Collection jest łatwiejszy w obsłudze i szybciej się nim pracuje :)

      Usuń
  10. wiele osób go chwali, coś więc musi być na rzeczy :)
    ja póki co mam swoje ulubione korektory, więc kolejny nie jest mi chyba potrzebny.. ale kiedyś się koło niego zakręcę i sprawdzę o co tyle hałasu :) w IRL też jest dostępny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halo jest uzasadnione :) Jeśli kiedyś będziesz się zastanawiać - daj mu szansę bo warto :)

      Usuń
  11. Nie masz aż takich strasznych cieni pod oczami, ale wiem o co Ci chodzi i dlaczego po korektor sięgasz, ja również czuję się lepiej jak co nieco korektora jest w tych okolicach, od razu człowiek wygląda na bardziej wypoczętego. Tego nie miałam drażni mnie niedostępność w drogeriach niektórych kosmetyków, a zamawianie przez internet nie raz mnie rozczarowało....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robiłam w sobotę, a wtedy mam niepowtarzalną okazję by się wyspać ;) Stąd cienie pod oczami są minimalne.
      A co do dostępności, to Słomka pisała wyżej, że ponoć akurat ten korektor widać coraz częściej. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie z pozostałymi kosmetykami.

      Usuń
  12. ciekawe czy mojej dolinie łez dałby radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze ten zawodnik każdemu da radę :)

      Usuń
  13. też bardzo go lubię, przeszłam już chyba przez jakieś 3 opakowania i będę kupować nadal bo działa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. takie zasinienia to pikuś w porównaniu z moimi, niestety bez korektora wyglądam jak śmiertelnie chora
    jeszcze żadna osoba widząca mnie bez makijażu nie omieszkała mi o tym przypomnieć :)
    używam prolongwear'a - póki co najlepszy i radzi sobie świetnie z moimi cieniami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam wyżej Bogusi, zdjęcia robiłam akurat w dniu, kiedy byłam wyjątkowo wyspana. Z resztą chyba nie ma sensu za każdym razem się licytować co jest lepsze, lub kto ma gorzej? :P

      Usuń
  15. Mam ten korektor uważam ze jest bardzo dobry cena rownież jak i trwałość.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i lubię, aczkolwiek mój odcień mógłby bardziej lecieć w żółcienie a beż:) Zgadzam się, ze jest lekki i kryjący, to się nie za często zdarza. Ostatnio go zdradzam z korektorem Estee Lauder:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I domyślam się, że z EL jesteś bardzo zadowolona :)

      Usuń
  17. Mam podkład tej marki, już się cieszę na samą myśl o jego używaniu, ale muszę wpierw wykończyć otwarte podkłady i BBki, bo ich używanie bardzo powoli mi schodzi ;)
    Buziaki Kochana, przepraszam że tak długo mnie u Ciebie nie było...

    OdpowiedzUsuń
  18. Spoko, no coś Ty! A co do podkładu, to koniecznie napisz potem jak działa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kryje rzeczywiście dobrze, jednak za bardzo wysuszał moją skórę w okolicach oczu. Nigdy nie zakupiłam go ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku na szczęście nie pojawiło się żadne przesuszenie. No ale wiadomo - nie wszystko wszystkim służy.

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.