sobota, 1 marca 2014

Różowy przyjemniaczek

Hej Misiaki!

     Tym razem chcę się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat ostatniej posiadanej przeze mnie jumbo-kredki do ust, Catrice Pure Shine Colour Lip Balm. Z tego co wiem, jest ona znana i lubiana przez wiele dziewczyn i jestem w stanie zrozumieć dlaczego.

     


Dostępność: 
Drogerie Natura.

Cena: 
Zapłaciłam za nią 18,99zł





Pojemność:
2,5g/0,08oz.

Trwałość:
36 miesięcy - to jest konkret! Brawo, Catrice ㋡

Opakowanie:
Jak zwykle, mamy do czynienia grubaśną kredką, którą można wykręcać, dzięki czemu aplikacja kosmetyku staje się wygodna i przyjemna. Główna część opakowania pasuje kolorystycznie do zawartości, zaś skuwka i "pokrętło" są srebrne, podobnie jak napisy (które tradycyjnie już, ścierają się dość szybko).

Mój kolor to# 030 Don't Think Just Pink



Konsystencja/formuła:
Najbardziej klasycznie-szminkowa spośród wszystkich kredek, jakie posiadam. Tak jak Bourjois miały nieco żelowy charakter i dawały dużo soczystego połysku, a Astor rzeczywiście miały w sobie coś z masełka do ust, tak kredka z Catrice jest nieco bardziej zwarta i mniej "maślana". Nałożona na usta wygląda jak typowa szminka o właściwościach nawilżających. Wbrew nazwie i obietnicom, nie daje bardzo połyskującego wykończenia.

Zapach:
Lekko waniliowy.




Aplikacja i działanie:
Ameryki nie odkryję - wykręcamy i nakładamy to to jak każdy inny pomadko-podobny produkt. Rozprowadza się dobrze i wygodnie, na ustach utrzymuje się dość długo - nigdy nie monitoruję dokładnego czasu, bo z pomadkami u mnie jest każdego dnia inaczej, z resztą jeść i pić też trzeba ㋡ W noszeniu Catrice jest bardzo przyjemna. Zapewnia ustom optymalne nawilżenie, daje uczucie miękkości i gładkości, zwłaszcza gdy ogrzeje się odrobinę i bardziej "stopi" ze skórą. Ściera się równomiernie, nie migruje poza linię ust, nie podkreśla skórek. Dla mnie, jako osoby ze skłonnością do przesuszonych i spierzchniętych ust jest to kosmetyk zdecydowanie wart uwagi!

Czy kupię ponownie:
Całkiem możliwe.
Choć Astor wciąż jest moim nr 1. ㋡


Pozdrawiam,
Katalina :*

 

26 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się róże podobają, ale u kogoś :) sama mam wrażenie, że źle w nich wyglądam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie wyglądasz źle w różach, ale rozumiem, że nie czujesz się fajnie z ustami w tym kolorze :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przeczytaj sobie co jest napisane nad formatką do dodawania komentarzy.

      Usuń
  4. Przybiera ciekawy odcień na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średni róż - kolor w sumie mało oryginalny, ale sprawdza się.

      Usuń
  5. podoba mi się taka forma mazideł do ust :) mam ochotę przetestować wszystkie tego typu kredki dostępne na rynku... szaleństwo! oby mi szybko przeszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie to może rzeczywiście nie, ale wiele z nich naprawdę warto przetestować :)

      Usuń
  6. ładny kolor, mnie szał an "kredki' ominął mam jedną miniaturę Clinique (którą dostała jako gratis do zakupów), ale to trochę co innego niż to czym zostałam umalowana w sklepie;/ nie wiem skąd taka różnica...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał szałem, mnie nie o niego chodzi. W moim przypadku to rzecz wygody. O wiele bardziej odpowiada mi taka właśnie forma produktu niż klasyczna pomadka czy błyszczyk, dlatego tak często sięgam po kredki.

      Usuń
  7. Śliczny kolorek, swoją drogą nie wiedziałam, żę catrice takie ma w swojej ofercie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ma :) Natknęłam się na nie jakiś czas temu i z ciekawości wzięłam jedną na wypróbowanie.

      Usuń
  8. Miałam ją w planach, ale w końcu poprzestałam na kredce z Bourjois.
    Śliczny kolor wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Sięgnęłam po nią między innymi dlatego, że w ofercie Bourjois brakuje mi takich naturalnych i "bezpiecznych" dziennych kolorów. W ten sposób mam coś na każdą okazję :)

      Usuń
  9. mam Astora, jestem zadowolona i nic więcej mi nie trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ta kredke, bardzo ja lubie!!

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię kredki do ust! ta Twoja ma bardzo mojowy kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam, bo nosi się równie dobrze :)

      Usuń
  12. kredek kilka już mam i mówię pas! usta jak serduszka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to i ja raczej spasuję, bo nazbierałam sobie sporo kredek ;) Buziaki!

      Usuń
  13. Kolorek z kategorii moich ulubieńców, pięknie wygląda na ustach Katalinko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.