niedziela, 13 kwietnia 2014

Makijaż dzienny inspirowany latami 60-tymi

Hej Misiaki!

     Ostatnio moje życie przypomina tekst starego hitu Alanis Morissette "Ironic" - kiedy już myślę, że jest OK, dzieje się coś co wywraca mój świat do góry nogami. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że z tego co się dzieje wyłoni się ostatecznie coś dobrego. A póki co, mam mocne postanowienie zajmowania myśli czym popadnie. W efekcie przygotowałam dla Was kolejny wpis, a w nim makijaż, o którym niedawno wspomniałam. Ostatni, który uchował się na moim dysku. W taki oto sposób wyczyściłam swoje prywatne archiwum.




     Dzisiejsza propozycja jest bardzo spokojna. Jedynym elementem spornym mogą być dość "winylowo" wyglądające usta, ale i tu można sobie poradzić, chociażby rezygnując z błyszczyka. 


Coś dla zwolenników zdjęć z uśmiechem...

     Główny zamysł jaki mi towarzyszył w trakcie malowania, był taki, aby stworzyć makijaż dzienny inspirowany w jakimś zakresie latami 60-tymi. Stąd wyrazista kreska, zaakcentowane załamanie powieki i sztuczne rzęsy.


1. Zaczynam od podkreślenia brwi oraz nałożenia bazy na całą powiekę. Następnie ruchomą powiekę pokrywam pigmentem w odcieniu ciepłej połyskującej szarości. Białym matowym cieniem oprószam nieruchomą część powieki aby zagruntować bazę.



2. Cieniem w kolorze naturalnego beżowego brązu akcentuję subtelnie załamanie powieki. Mieszanką bieli i beżu cieniuję przestrzeń tuż pod łukiem brwiowym. Następnie sięgam po dość ciemny brąz, którym akcentuję samo załamanie powieki. Ciemnym beżem łagodzę górną granicę załamania powieki.



3. Lekko perłowym cieniem w kolorze zgniłego brązu przyciemniam zewnętrzną część nieruchomej powieki. Przechodząc do cieniowania dolnej powieki, zaczynam od nałożenia perłowego beżowego cienia w wewnętrznym kąciku. Na resztę powieki nanoszę zgniło-brązowy cień użyty wcześniej.



4. Cieniowanie wykańczam podkreślając zewnętrzne V oka ciemnym chłodnym brązem. Makijaż oczu wieńczy wywinięta czarna kreska i tusz wspomagany sztucznymi rzęsami.



5. Usta pociągnęłam cukierkową pomadką w odcieniu beżowej brzoskwini. Aby dodać im plastikowego połysku, pokryłam je dodatkowo beżowym błyszczykiem.






Użyte produkty:
Twarz
- Bourjois Healthy Mix
- Bourjois Healthy Mix Correcting Concealer #51
- Sephora Compact Powder Foundation #D20
- Brwi: Rimmel Professional eyebrow pencil #002 Hazel
- Ziemia egipska Ikos
- Róż: Bourjois #41 Healthy Mix
- Rozświetlacz: cień Bourjois #08
Oczy
- Maybelline Color Tattoo #40 Permanent Taupe
- Pigment Everyday Minerals #Christmas Carol
- Sephora Contour eye pencil Waterproof #28 Baby blues
- Sleek „Au Naturel”: Nougat, Cappuccino, Honeycomb, Toast, Taupe, Moss, Regal
- GOSH long lasting eye liner pen #008 Carbon Black
- Bourjois Volume Glamour MAX Waterproof Mascara #51 Noir
- Rzęsy: KkcenterHK ES A500 + klej DUO
Usta
- Inglot, żelowa szminka #40
- Pierre Rene, gloss Sweet Berry (cielisty)


Dajcie znać jak się Wam podoba taka propozycja. Pozdrawiam serdecznie!

Katalina

28 komentarzy:

  1. Kolor ust - piękny!!
    Zdjęcie z uśmiechem - najlepsze!

    PS Będzie dobrze :* Tuli tuli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu musi być dobrze, wiecznie źle być nie może :)
    Moim zdaniem właśnie suta super, najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo tym razem życie kopnęło mnie wyjątkowo dotkliwie i boleśnie. Bardzo liczę na to, że to wszystko obróci się na moją korzyść... jakoś. I na tym się koncentruję, inaczej byłoby bardzo, bardzo źle :(
      Miło mi, że usta się spodobały ;)

      Usuń
  3. Wszystko idealnie do siebie pasuje, bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Czarna kreska w połączeniu z winylowymi ustami wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie często sięgam po takie połączenia, więc nie byłam pewna efektu, ale miło mi że Ci się spodobał :)

      Usuń
  5. WOW! jaki cudny róż :) i usta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  6. "Winylowe" usta są super!

    A piosenkę sobie ponucę razem z Tobą, bo bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piosenka jest fajna, pod warunkiem że tylko się jej słucha, a nie przeżywa na własnej skórze.
      Ściskam!

      Usuń
  7. noo bardzo ładny makijaz:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.