niedziela, 27 kwietnia 2014

W kilku słowach: Make Up Store Cover All Mix

Hej Misiaki!

     Dzisiejsza "recenzja" jest bardzo spontaniczna. Odkopałam na dysku zrobione lata (!) temu zdjęcie korektora, który posiadam w swoich zbiorach zdecydowanie zbyt długo. Produktu niewątpliwie już przeterminowanego...
     Korektor kołowy Cover All Mix z Make Up Store trafił do mnie tak dawno, że nie pamiętam kiedy dokładnie. Wiem tylko, że było to jeszcze za czasów, gdy aktywnie uczestniczyłam w konkursach makijażowych - wchodził w skład zestawu nagród który wówczas wygrałam.




Dostępność: 
Ograniczona. Wydaje mi się, że jedyne źródło to internet. Polska strona marki (KLIK) nie ma go aktualnie w sprzedaży.

Cena: 
Regularna - 88zł. Aktualnie trwa promocja na ciemniejszą wersję wspomnianego korektora - 71,20zł

Pojemność: 
18g / 0,63oz

Trwałość:
10 miesięcy od otwarcia

Opakowanie:
Moja wersja wygląda inaczej niż obecne opakowania. Z tego co widziałam aktualnie korektor dostępny jest w opakowaniu podobnym do mojego, tyle że wykonanym z czarnego, matowego plastiku.

Konsystencja:
Bardzo gęsta, niemal stała pasta. To produkt, który najlepiej jest najpierw rozgrzać, a dopiero później nanosić na twarz. Ciepło dłoni pomaga kosmetykowi połączyć się ze skórą.

Zapach:
Zbliżony do zapachu plasteliny.

Aplikacja i działanie:
     Jak wspomniałam, to produkt o zwartej, stałej konsystencji. Najlepiej nanosi się palcami, bo ciepło dłoni pomaga mu się stopić ze skórą. W innym wypadku jego rozsmarowanie może być dość kłopotliwe. 
     Jest bardzo kryjący, co bywa plusem, ale i minusem. Naniesiony w zbyt dużej ilości będzie wyglądał na twarzy jak maska, jednak zaaplikowany oszczędnie i punktowo świetnie zamaskuje przebarwienia. Nie lubię stosować go pod oczy, choć wiem, że wiele osób to robi. Dla mnie jest za ciężki i wykazuje tendencję do zbierania się i "ciastkowania". Najwięcej pożytku miałam jak dotąd z najjaśniejszego koloru, później z żółtawego. Odcienia łososiowego, przeznaczonego pod oczy, w zasadzie nie używam, bo nie lubię korektorów w tej kolorystyce, jednak to mój prywatny wybór - wiele osób bardzo sobie chwali łososiowe korektory i dla nich ów zapewne byłby rewelacyjny.
     Reasumując, jak dla mnie Cover All Mix to świetny korektor, o bardzo wysokich właściwościach kryjących, jednak nie nadający się do wszystkiego i dla każdego. Poleciłabym go raczej osobom, które po dany kosmetyk sięgają świadomie i wiedzą w jaki sposób osiągnąć za jego pomocą konkretny efekt.

Czy kupię ponownie:
Prawdopodobnie nie, z uwagi na cenę i ograniczoną dostępność.

16 komentarzy:

  1. Hmm myślę, że to produkt nie dla mnie. Korektorów używam tylko pod oczy, więc szukam tych raczej średnio kryjących o lekkiej formule.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to rzeczywiście nie produkt, po który powinnaś sięgać. Nie należy do najlżejszych.

      Usuń
  2. mnie nie interesują takie zestawy korektorów, bo zawsze, jak u Ciebie łososiowy, jakiś jest nieużywany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by go mieszać z innymi - wszystko zależy od karnacji. U mnie niestety dla łososi zastosowania brak, ale dwa pozostałe są super. I już sam fakt, że mam to od lat i wciąż została mi masa produktu, mówi wiele :) Oczywiście nie powinno się używać przeterminowanych kosmetyków, ale zupełnie szczerze - chyba żaden korektor tak fajnie nie maskował mi pryszczy jak ten ;)

      Usuń
    2. niewiele jest babek, które ortodoksyjnie przestrzegają terminów przydatności kolorówki ;)

      Usuń
  3. przydatny produkt. Pod oczy też bym nie stosowała, wysuszył by mi skórę na amen :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie wysuszył, ale z pewnością bardzo by ją obciążył. To jest treściwy i ciężki produkt, stąd też nie wydaje mi się odpowiedni pod oczy.

      Usuń
  4. Nie używam korektorów na twarz z obawy przed wysuszeniem czy podkreśleniem suchotek. Kamuflaże mnie więc przerażają podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nad skórkami zawsze warto popracować ;) Ale jeśli nie lubisz kryjących korektorów i kamuflaży, zawsze możesz zastąpić je czymś innym :)

      Usuń
  5. Przydałby mi się takie korektor ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam marki, ale jak potrzebuję bardzo mocnego krycia sięgam po kamuflaże Kryolan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znana i dość ekskluzywna szwedzka marka. Umieściłabym ich mniej-więcej na tym samym poziomie co MAC.

      Usuń
  7. Opakowanie bardzo ładne, szkoda że go zamienili na plastikowe, ja stosuję te o lżejszej formule, podobną konsystencję ma zielony z Biodermy, ale chyba trocha mniej " plastelinową " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja jest dość typowa dla kamuflażo-podobnych korektorów. Produkt ten polecałabym raczej osobom, które mają kłopotliwą cerę i co nieco do ukrycia. Co do opakowania, to też wolę poprzednie ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze - współtworzycie klimat tego miejsca.
Jednocześnie proszę, nie reklamujcie swoich blogów w komentarzach. Chcecie, żebym Was odwiedziła - bywajcie, komentujcie, bądźcie kreatywni.

Reklamy, linki do blogów, nachalne zaproszenia, czy inne formy autopromocji będą usuwane. Szanujmy się.